Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2020-08-14 17:28:24

Wizyta szwedzkiego ministra z Orką w tle

     W przeddzień Święta Wojska Polskiego, w tym roku jeszcze bardziej podniosłego z powodu 100 rocznicy zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, w siedzibie resortu obrony odbyło się spotkanie Mariusza Błaszczaka z jego szwedzkim odpowiednikiem, Peterem Hultqvistem. Nie tylko ministrowie, ale polska i szwedzka delegacja rozmawiały o współpracy, w tym i konkretnym temacie związanym z Marynarką Wojenną.


 „Kontynuujemy nasz dialog w sprawie zakupu od Szwecji dwóch okrętów podwodnych, które będą rozwiązaniem pomostowym dla Marynarki Wojennej. Wzmocnienie tego rodzaju wojsk jest jednym z naszych najważniejszych zadań” – napisał po piątkowym spotkaniu minister Mariusz Błaszczak. W tych dwóch zdaniach zawarto istotną informację o kontynuacji poszukiwań sprzętu dla Dywizjonu Okrętów Podwodnych MW w oparciu o partnera ze Szwecji. Podkreślmy, zakupu dwóch okrętów. Ze strony polskiej w spotkaniu uczestniczył między innymi wiceminister ON Sebastian Chwałek i dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON gen. Karol Dymanowski.

 Zapowiedź wyboru szwedzkiego partnera, bardzo konkretna jak na zwykle oszczędnego w słowach polskiego szefa resortu obrony, padła jesienią ubiegłego roku przy okazji przyjęcia do służby patrolowca ORP Ślązak. Z kolei w kwietniu 2020 roku szwedzki parlament  wyrazić miał niezbędną dla potencjalnej transakcji międzyrządowej zgodę na sprzedaż do Polski dwóch okrętów typu A17.  HMS Södermanland trafił do linii został w 1989 roku, druga jednostka to HMS Östergötland (w praktyce już nie użytkowany), który marynarze przejęli rok później. W trakcie służby, już w XXI wieku, okręty otrzymały napęd niezależny od powietrza atmosferycznego w postaci silnika Stirling V4-275R Mk III, co wymusiło dodanie do kadłuba nowej, 12-metrowej sekcji. Zmodernizowano wyposażenie hydroakustyczne i radioelektroniczne, zamontowano 7-łopatową śrubę kompozytową, zastosowano maszty elektrooptyczne, wymieniono środki łączności i wymiany danych, wprowadzono system dowodzenia i kierowania walką Saab SESUB 960, zintegrowano również różne inne systemy. A17 ma także współpracować z podwodnymi bezzałogowcami. W miejsce A17 szwedzka marynarka wojenna otrzymać ma dwa budowane już okręty podwodne nowej generacji A26. Oczywiście Szwecja, przede wszystkim jej przemysł, w dalszym ciągu żywi oczekiwania, że określenie „pomostowe” dla wciąż potencjalnego zakupu A17, wiązać się będzie ze sprzedażą docelowego rozwiązania w postaci A26.

 A17 to jednostki już blisko 30-letnie, ale warto podkreślić, że jednak modernizowane. Szczególnie wartościowym wydaje się być  HMS Södermanland, dużo trudniej napisać konkretniejsze informacje o bliźniaku, realnie od kilku lat znajdującym się poza aktywną służbą.

 W optymalnych warunkach zarządzania programami zakupu, przy realizacji tych planów, naturalnym wydaje się stworzenie wiążącej mapy drogowej dla całego programu podwodnego. Wybór rozwiązania pomostowego w postaci szwedzkiego typu A17, wiązać się powinno z przejściem na docelowy typ, w sposób płynny i uzasadniony z kilku powodów – w tym przypadku rozwiązanie szwedzkie nowej generacji. Oczywiście należy mieć uzasadnione obawy, że zakup A17 powieli casus Kobbenów, które także miały być przyczynkiem do wdrożenia nowej generacji okrętu/okrętów podwodnych w MW RP. Zakup A17 pozwoli jednak przedłużyć funkcjonowanie Dywizjonu Okrętów Podwodnych, co dla polityków patrzących maksymalnie w średnich terminach planistycznych, ma kluczowe znaczenie. Dla Marynarki Wojennej może być jednak kolejnym rozwiązaniem odciągającym w czasie i tak konieczne decyzje (w tym odpowiedź na pytanie czy stać Polskę na nowe i nowoczesne okręty podwodne), zabierającym zasoby (finansowe, kadrowe, organizacyjne, ale i lobbystyczne) mogące posłużyć do innych, bardziej perspektywicznych zadań. Zakup A17 stawia nas na pewno znowu w punkcie pozyskania Kobbenów, jakże znanym przed dwoma dekadami. To jednocześnie duża i mała korzyść. Bez podjęcia wiarygodnych decyzji o sprzęcie nowej generacji dla polskich podwodniaków, niewiele zmieni następne 20 lat istnienia potencjału opartego na kolejnym rozwiązaniu pomostowym, a do tego MON nas przyzwyczaił. Żywić należy nadzieję, że historia się nie powtórzy.   

(MC)

fot. MO/Twitter




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Serbska haubica samochodowa SORA

Serbska haubica samochodowa SORA

W ostatnich latach nastąpił silny rozwój samochodowych dział samobieżnych, które stały się ciekawą alternatywą dla haubic gąsienicowych. Rozwój koł...

więcej polecanych artykułów