Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2016-03-19 09:30:10

Caracal ma wesprzeć czołgistów i artylerzystów

     Po ustaleniu kosztów nabycia śmigłowców H225M Caracal oraz pakietu wspierającego (wartość maszyn w ponad 13 mld PLN to 60% kwoty), pomimo nieprzychylnych komentarzy płynących ze strony kierownictwa MON, cały czas trwają negocjacje w Ministerstwie Rozwoju w sprawie udziału w programie polskiego przemysłu (polonizacja i offset). W ostatnich dniach poznaliśmy jedną z technologii, jaką miał dostarczyć Airbus Helicopters do polskiego przemysłu obronnego. Słowem kluczem jest „proch”.


  Jak można było się dowiedzieć z ust generał Adama Dudy (szef Inspektoratu Uzbrojenia) w trakcie spotkania z posłami z podkomisji ds. polskiego przemysłu obronnego oraz modernizacji technicznej Sił Zbrojnych, polska zbrojeniówka nie ma zdolności do wytwarzania prochów wielobazowych. Wytwarzamy jedynie proch jednobazowy, zajmuje się tym przede wszystkim zakład w Pionkach, od 2012 roku wchodzący jako oddział w skład spółki Mesko. Wojsko oraz Polska Grupa Zbrojeniowa odtwarza możliwość produkcji nowoczesnych prochów, niezbędnych dla bardziej zaawansowanej amunicji wymagającej wysokoenergetycznych inicjatorów, jak pociski czołgowe czy także artyleryjskie. Jednym z elementów negocjacji offsetowych (a jego wymogiem od niedawna jest inwestycja w polski przemysł zbrojeniowy) prowadzonych z Airbus Helicopters, w zamian za zakup śmigłowców Caracal, ma być przekazanie technologii do wytwarzania prochów wielobazowych.

  W Pionkach trwa rewitalizacja zakładu, zgodnie z informacjami sprzed blisko 1,5 roku, za kwotę 44,718 mln PLN z funduszy skarbu państwa, przeprowadzony ma być remont linii produkcji prochów jednobazowych nitrocelulozowych SB, wdrożenie produkcji prochów jednobazowych modyfikowanych SB&NGL, budowa linii produkcji prochów wielobazowych MB (za 18 mln PLN), budowa instalacji do produkcji łuski spajającej do amunicji czołgowej kaliber 120 mm (za 15 mln PLN) i amunicji artyleryjskiej kaliber 155 mm, dyslokacja i modernizacja istniejących instalacji do produkcji prochu czarnego. W zakładzie mają powstawać także komponenty do produkcji paliwa rakietowego (do rakiet na paliwo stałe). Przy rozwijaniu krajowych zdolności do produkcji prochów (receptur) PGZ współpracuje między innymi ze specjalistami z Politechniki Warszawskiej. Jak zapewniał szef IU, 99% amunicji nabywanej jest w polskim przemyśle zbrojeniowym, (od)budowa niektórych zdolności w tym zakresie musi jednak potrwać.

(MC)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Rosomak i Spike  - potrzebny system, a nie tylko zestaw

Rosomak i Spike - potrzebny system, a nie tylko zestaw

Wyrzutnie i pociski Spike-LR są w polskiej armii kluczowym narzędziem w budowie zdolności w obszarze walki z bronią pancerną przeciwnika. Panuje do...

więcej polecanych artykułów