Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2016-12-11 08:47:28

Umowa na niechciane patrolowce dla Royal Navy podpisana

     Ogłoszony 8 października i podpisany kilka dni wcześniej kontrakt oznacza, że poza 3 aktualnie budowanymi jednostkami (HMS Forth, HMS Medway i HMS Trent), Królewską Marynarkę zasilą dwa dodatkowe patrolowce nazwane HMS Tamar i HMS Spey. Jednostki określane mianem typu River Batch 2 zastąpią 4, będące aktualnie w linii okręt należące do pierwszej serii OPV typu River. Pierwszy z piątki, HMS Forth, obecnie będący na ostatnim etapie wyposażania, ma wyjść na próby morskie na początku 2017 roku, a zostać dostarczony użytkownikowi w jego drugiej połowie. Pozostałe okręty mają wchodzić do linii w rocznych odstępach.

   Okręty w porównaniu do zastępowanych przez siebie jednostek będą o 5 węzłów szybsze oraz dysponować będą większą długością (o 10 metrów) oraz wypornością (o 300 ton). Wprowadzone zmiany są reakcją na krytykę jakiej poddawano jednostki pierwszej serii. Wraz z zaprezentowaniem projektu powiększonych patrolowców głosy te nie ustały. Nowe okręty krytykowane są za brak armaty średniego kalibru, brak hangaru umożliwiającego długotrwałe bazowanie oraz obsługę śmigłowca pokładowego oraz bardzo wysokie koszty pozyskania, nieadekwatne do możliwości jakimi będą dysponować.

HMS Clyde, 4 okret pierwszej serii jednostek typu River, zmodyfkowany do pełnienia służby na Falklandach.

      Umowa na dostawę 3 pierwszych patrolowców opiewała na kwotę 348 milionów funtów. Zapisany w nowej umowie koszt pozyskania 2 kolejnych to 287 milionów. Oznacza to, że za 5 jednostek oraz towarzyszący im pakiet szkoleniowy i serwisowy, Wielka Brytania zapłaci 635 milionów funtów. Koszt jednej jednostki wyniesie więc niemal 150 milionów funtów. 

   Dla porównania Królewska Holenderska Marynarka Wojenna za niższą kwotę jednostkową pozyskała 4 jednostki typu Holland, wyposażone zarówno w armatę średniego kalibru, hangar dla śmigłowca jak i zdecydowanie bogatsze wyposażenie elektroniczne z zestawem radarów ścianowych osadzonych na zintegrowanym maszcie, na czele. Natomiast Brazylijska flota za 3 jednostki typu Amazonas, których projekt wywodzi się z typu River zapłaciła łącznie 133 miliony funtów.


Wizualizacja wyglądu jednostek typu River Batch 2.

   W rzeczywistości nowe OPV są w kręgach bliskich flocie uważane za zupełnie niepotrzebne jako nie wnoszące nowej jakości w porównaniu do starszych jednostek. Należy podkreślić, że 4 okręty pierwszej serii są stosunkowo nowymi i niewyeksploatowanymi jednostkami które według pierwotnych planów miały służyć w Royal Navy przez kolejne 10-15 lat. Decyzja o wprowadzeniu ich następców wiąże się z opóźnieniami jakie dotykają program budowy nowych fregat Typu 26 nazywanych też „Global Combat Ship”. Zamówienie patrolowców było według decydentów konieczne by podtrzymać moce produkcyjne zakładów oraz uchronić wykwalifikowaną kadrę stoczniową przed zwolnieniami.

   Skutkiem ubocznym powyższych decyzji będzie pojawienie się „na wolnym rynku” 3 stosunkowo nowych i niewyeksploatowanych patrolowców w atrakcyjnej cenie. Można podejrzewać, że tak jak inne okręty Royal Navy szybko znajdą one nowych użytkowników. Należy tylko żałować, że najprawdopodobniej nie znajdzie się wśród nich polska flota od lat oczekująca na nowe jednostki pływające.

(DK)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
System Narew – oczekiwania przemysłu kontra potrzeby wojska

System Narew – oczekiwania przemysłu kontra potrzeby wojska

W opublikowanym niedawno na portalu Dziennik Zbrojny artykule „Narew to polska rzeka, Narew to polski system przeciwlotniczy” przedstawiono argumen...

więcej polecanych artykułów