Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-12-04 14:21:58

Czy Rosjanom opłaca się dziś odbieranie Mistrali?

     Od kilku miesięcy budowane dla rosyjskiej floty we francuskim Saint-Nazaire dwa okręty desantowe typu Mistral są przedmiotem podstawowej krytyki polityki Paryża. W ostatnich tygodniach Francja przyjęła bardziej jednoznaczne stanowisko – nie planuje w najbliższym czasie przekazać pierwszej ukończonej już jednostki o nazwie własnej Władywostok. Ale czy Rosjanom w ogóle kalkuluje się je odbierać? Politycznie na pewno tak – pogrążą wizerunkowo jedno z ważniejszych państw Europy, co wpłynie na kontynentalne podziały. Czy przejęcie opłaca się ekonomicznie? W tym wypadku odpowiedź nie jest już taka jednoznaczna – tak jak dotyczy każdego importera uzbrojenia u którego spada kurs własnej waluty. Może niedługo będziemy mieli mistralowy South Stream.

Ten "kloc" to 1/3 kadłuba Mistrala jaka płynęła w czerwcu br. przez Bałtyk ze stoczni w Sankt Petersburgu. Cały kontrakt kosztuje Rosjan już blisko 50% więcej niż w chwili podpisania. Warto go utrzymać z ekonomicznego punktu widzenia? fot. kadr z YouTube.

  Za czasów ministra obrony Anatolija Sierdiukowa za kwotę 1,2 miliarda euro zamówiono we francuskim DCNS dwa okręty desantowe typu Mistral z opcją na dwa kolejne. Udział przemysłu rosyjskiego w przedmiotowej transakcji wynieść miał przynajmniej 40% dla pierwszej jednostki. Już wówczas stoczniowcy z dużych ośrodków rosyjskich krytykowali zakup – sami możemy zbudować jednostki tej klasy, po co kupować za granicą? Sierdiukow w atmosferze skandalu zakończył swoje urzędowanie, tak samo skończyła się "jego" strategia kupowania technologii zachodnich.

  Kontrakt na Mistrale był powożny i musiał jednak pozostać. Warto zwrócić uwagę, że w styczniu 2011 roku, gdy podpisywano uroczyście umowę w Saint-Nazaire z udziałem prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, wartość owych 1,2 miliarda euro wynosiła 48,8 miliarda rubli (ok. 4,8 mld PLN według kursu ze stycznia 2011 roku). W listopadzie 2014 roku, ta sama kwota euro w rublach wynosi już 71 miliardów. Niebagatelny wzrost o blisko 50%, pokaźny nawet jeżeli weźmiemy różnice inflacji w strefie euro oraz Rosji. Odbijają się w tym wypadku efekty spadku wartości własnej waluty w sytuacji importu za twardą walutę uzbrojenia. Dodatkowo Putinowi wcale nie musi się podobać finansowanie przez lata 1000 miejsc pracy francuskich stoczniowców. Po udziale w budowie Władywostoku i Sewastopola (1/3 kadłuba powstawała w stoczni admiralicji w Sankt Petersburgu, opracowaniu rodzimych systemów dowodzenia i łączności), przemysł może przekonać władze, że sam zbuduje nie gorsze jednostki. Natomiast nie wyklucza to wcale dalszych roszczeń Rosji w stosunku do Francji, z racji bezpodstawnego a jednostronnego niewykonania umowy. Karne odsetki mogą według informacji prasowych być naliczane zgodnie z umową od stycznia 2015 roku. Przynajmniej do tego czasu zaplanowano pobyt w Saint-Nazaire 600 marynarzy z „pierwszej rosyjskiej bazy w Europie Zachodniej”. Potem mają wrócić do kraju z Mistralem lub bez niego. Relacje z Francją nie doszły jeszcze do tego poziomu wrogości, aby dziś Putin mógł ogłosić – "jeżeli nie chcecie przekazać nam Mistrali, to my także ich już nie chcemy". Tak jak było z zaskakującą wielu decyzją o zawieszeniu budowy gazociągu South Stream. Co nie znaczy, że nie padną lada tydzień i gra Mistralami wejdzie w kolejną fazę rozgrywek.

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Bezzałogowy General Atomics MQ-1C Gray Eagle

Bezzałogowy General Atomics MQ-1C Gray Eagle

Rok 2002 przyniósł dwa bardzo istotne wydarzenia dla przyszłości floty systemów bezzałogowych US Army. Jednym z nich było rozpoczęcie dostaw, pocho...

więcej polecanych artykułów