Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2016-05-15 10:18:51

Program KF-X, czyli południowokoreański myśliwiec nowej generacji

     Przełom 2015 i 2016 roku przyniósł kilka kluczowych decyzji dla przyszłości koreańskiego programu samolotu wielozadaniowego nowej generacji, znanego obecnie pod nazwą KF-X. Po kilkukrotnym odraczaniu, ostatecznie wkracza on w fazę realizacji. Niebawem powinno również dojść do jednej z bardziej znaczących dla rozwoju programu decyzji, które dotyczyć będą wyboru jednostek napędowych. W tym miejscu warto przypomnieć, że wedle pierwotnych przewidywań prace badawczo – rozwojowe nad KF-X miały zostać rozpoczęte jeszcze w 2013 roku, a optymistyczne założenia mówiły o oblocie pierwszego prototypu już dwa lata później. Przy zachowaniu takiego harmonogramu prac początek produkcji seryjnej zaplanowano na 2021 rok. W związku z odnotowanymi opóźnieniami kluczowe dla rozpoczęcia programu decyzje miały zapaść dopiero 2015 roku.

   28 grudnia ubiegłego roku południowokoreańska rządowa agencja zarządzająca programami zakupów obronnych, znana szerzej pod anglojęzycznym akronimem DAPA, zawarła wypatrywane od pewnego czasu porozumienie z narodowym potentatem - Korea Aerospace Industries (KAI). Umowa dotyczyła realizacji programu koreańskiego myśliwca nowej generacji KF-X. Ta ostatnia firma, sprzymierzona z amerykańskim koncernem Lockheed Martin, jeszcze w marcu 2015 roku została wskazana na głównego wykonawcę projektu, pokonując Korean Air, sprzymierzone w walce o realizację programu KF-X z europejskim koncernem Airbus.

   Szacowany czas niezbędny na opracowanie kompletnego systemu lotniczego i uzbrojenia został określony na dziesięć i pół roku. Na mocy porozumienia prace nad samolotem mają więc zostać sfinalizowane do czerwca 2026 roku, tak, aby począwszy od drugiej połowy wspomnianego roku, mogła rozpocząć się produkcja seryjna. W tym miejscu należy zauważyć, że gotowość do rozpoczęcia produkcji seryjnej KF-X, jeszcze kilkanaście miesięcy temu, planowano osiągnąć w 2025 roku. Opóźnienia i kontrowersje towarzyszące kwestii transferu technologii niezbędnych koreańskiemu przemysłowi do opracowania nowego samolotu bojowego spowodowały jednak, że data ta została ostatecznie przesunięta. Obecnie zakłada się, że do oblotu pierwszego prototypu maszyny miałoby dojść w 2022 roku.

Nowy samolot bojowy koreańskich sił powietrznych powstanie dzięki pracom KAI i Lockheed Martin. Oba podmioty blisko współpracują od lat, począwszy od F-16, poprzez ostatnio nabyte F-35A. KF-X nie będzie prostym przełożeniem dotychczas powstałych rozwiązań na grunt lokalny, jednym z wymogów jest opracowanie maszyny dwusilnikowej. Fot. USAF

   Drogę do formalnego rozpoczęcia realizacji programu KF-X otworzyć miała ostatecznie amerykańska zgoda na transfer do Korei Południowej 21 kluczowych technologii, pierwotnie opracowanych z myślą o programie samolotu F-35 Lightning II. Należy w tym miejscu równocześnie zwrócić uwagę, że zgodnie z doniesieniami koreańskich mediów, szczegółowe rozmowy na temat transferu technologii z koncernem Lockheed Martin wciąż trwają. Co więcej mogą one potrwać nawet kolejne 2-3 lata. Ponadto licencje eksportowe na poszczególne rozwiązania mają być, jak przekazał w grudniu 2015 roku rzecznik Biura ds. Kontaktów Polityczno – Wojskowych Departamentu Stanu, David McKeeby, stopniowo korygowane wraz z dojrzewaniem projektu południowokoreańskiego samolotu i postępami w pracach nad nim.

   Równocześnie należy zwrócić uwagę na fakt, że wspomniany transfer nie dotyczy technologii radarowych (mowa w tym przypadku o radarach z antenami AESA), a także know-how niezbędnego do wytwarzania systemów elektrooptycznych oraz systemów walki radioelektronicznej, na których przekazanie zgody nie wyraził amerykański Departament Stanu. Wymienione, a istotne podsystemy nowego koreańskiego myśliwca będą musiały zostać opracowane przez firmy południowokoreańskie, przy ewentualnej współpracy podmiotów zagranicznych.

   W przypadku radarów pokładowych za najbardziej prawdopodobne rozwiązanie, przez długi czas, uznawano współpracę z partnerami europejskimi lub pochodzącymi z Izraela. Swoje zainteresowanie kooperacją z przedsiębiorstwami południowokoreańskimi zgłosić miały jeszcze w ubiegłym roku Saab Electronic Defence Systems oraz Selex ES (od stycznia bieżącego roku Finmeccanica Electronics, Defence and Security Systems, następnie grupa zmieniła nazwę na Leonardo). W tym ostatnim przypadku oferowano radar Captor-E wraz z transferem technologii oraz możliwością podjęcia jego produkcji licencyjnej. Gotowość do podjęcia współpracy miała zgłosić również izraelska grupa Israel Aerospace Industries (IAI) proponująca radary EL/M-2052. Ostatecznie jednak, 20 kwietnia bieżącego roku ogłoszono fakt wskazania przez DAPA, jako wykonawcy nowego radaru ze skanowaniem elektronicznym, przedsiębiorstwa Hanwha Thales. To ostatnie pozostaje własnością koreańskiej grupy Hanwha oraz europejskiego koncernu Thales. Szczegóły finalnej umowy na opracowanie radaru dla KFX mają zostać uzgodnione w najbliższych tygodniach, a podpisanie kontraktu spodziewane jest w czerwcu 2016 roku. Wybór miał zostać dokonany po dokonaniu analizy technicznej oraz cenowej złożonych ofert. Druga, konkurencyjna oferta, miała zostać ostatecznie złożona przez LIG Nex1, koreańskiego producenta znanego między innymi jako twórca pocisków przeciwokrętowych SSM-700K Haeseong. Na marginesie warto zauważyć, że firmy z grupy Hanwha będą uczestniczyły również w pracach nad innymi komponentami nowego południowokoreańskiego myśliwca. Przy współpracy kanadyjskiego producenta Héroux-Devtek oraz Hanwha Corporation opracowane ma zostać na przykład podwozie dla KF-X. Porozumienie w tej sprawie ogłoszono w lutym 2016 roku podczas salonu lotniczego w Singapurze.

Ważnym partnerem, na poziomie 20% udziału w pracach badawczych oraz potencjalnego zakupu 80 maszyn, jest Indonezja. KAI sprzedał temu użytkownikowi 16 maszyn szkolno-treningowych T-50i Golden Eagle. Fot. KAI

   Transfer technologii, które miałby przekazać producentom południowokoreańskim koncern Lockheed Martin, uwzględniono w umowie offsetowej towarzyszącej wartemu 7 mld USD kontraktowi na zakup 40 samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II. Ten ostatni kontrakt został zawarty we wrześniu 2014 roku w ramach programu F-X III, a pierwszy F-35A z tej partii maszyn powinien opuścić linię produkcyjną w Forth Worth w 2018 roku.

  Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami szefa DAPA, Chang Myoung-jina, w przypadku wystąpienia kolejnych problemów dotyczących transferu technologii z USA, strona koreańska podejmie się opracowania analogicznych rozwiązań samodzielnie. Należy w tym przypadku pamiętać, że pomimo zamiaru zastosowania co najmniej części technologii opracowanych dla F-35, KF-X określa się jednak jako ogniwo pośrednie między najnowszymi wariantami F-16, a Lightningiem II.

   Na mocy umowy zawartej w grudniu ubiegłego roku przez KAI z koreańskimi instytucjami rządowymi, producent ma zbudować łącznie sześć samolotów testowych, które będą wykorzystane w procesie prób i doskonalenia konstrukcji. Te mają potrwać najprawdopodobniej 4 lata. Jeden z sześciu planowanych prototypów zostanie przekazany stronie indonezyjskiej, która uczestniczy w finansowaniu fazy badawczo-rozwojowej programu KF-X, pokrywając 20% kosztów jego prac (ok. 1,33 mld USD). Na mocy porozumień bilateralnych strona indonezyjska ma uczestniczyć w pracach projektowych nad samolotem oraz jego podsystemami, następnie zaś weźmie udział w produkcji samolotu. Firmy indonezyjskie zapewnią sobie również transfer technologii.

   Finalne porozumienia koreańsko – indonezyjskie zawarto 7 stycznia bieżącego roku, już po podpisaniu umowy między DAPA i KAI, Tego dnia doszło do zawarcia porozumień między Korea Aerospace Industries a indonezyjskim Ministerstwem Obrony oraz odrębnej umowy zawartej przez KAI z indonezyjskim państwowym przedsiębiorstwem PT Dirgantara Indonesia (PTDI). To ostanie porozumienie określa podział prac między KAI i PTDI. Rozpoczęcie finansowania projektu przez stronę indonezyjską ustalono na kwiecień bieżącego roku. Miesiąc później do Korei Południowej dotrzeć miała grupa 100 inżynierów indonezyjskich oddelegowanych przez PTDI do udziału w pracach projektowych nad strukturą płatowca.

   Warto zauważyć, że współpraca między KAI i PDTI ma mieć docelowo głębszy charakter i obejmować również inne projekty. Obaj producenci rozważają między innymi współpracę w sektorze cywilnym, co zaowocować może wspólnym programem nowego samolotu komunikacyjnego.

   Zgodnie z obecnymi założeniami, po zakończeniu programu badawczo - rozwojowego przewiduje się dostarczenie Siłom Powietrznym Republiki Korei 120 egzemplarzy KF-X, które zastąpią w służbie pozostałe samoloty F-4 Phantom II oraz F-5E/F Tiger II. Realizacja dostaw wspomnianych 120 maszyn miałaby zostać zakończona w 2032 roku, przy czym pierwsza partia seryjnych maszyn powinna zostać przekazana odbiorcy w 2028 roku. Koszty zakupu wspomnianych samolotów oszacowano na 10 bilionów wonów, czyli według dzisiejszych kursów walut około 8,2 mld USD. Kolejne 80 egzemplarzy samolotów miałoby zostać zakupionych przez Indonezję dla sił powietrznych tego kraju. Według załozeń programu wstępny projekt nowego smamolotu miałby być godowy jeszcze we wrześniu 2017 roku, zaś prace nad ostatecznym projektem mają potrwać do stycznia 2019 roku

Silniki GE F414-GE-400, stosowane między innymi w F/A-18E/F Super Hornet, są jednym z istotnych rozwiązań branych pod uwagę przy napędzie KF-X.  Fot. GE

   Koszt programu badawczo-rozwojowego KF-X szacowany jest na 8,5 bilionów wonów (ok. 7 mld USD). Przy czym koreański rząd zadeklarował sfinansowanie 60% wspomnianej sumy. Pozostałe 40% ma zostać pokryte przez stronę indonezyjską oraz KAI.

  Jedną z kluczowych decyzji dla przyszłości projektu, które musiał podjąć KAI był wybór dostawcy jednostek napędowych. Podjęcie stosownych decyzji zapowiedziano w tym przypadku na pierwszą połowę 2016 roku, a rozpatrywane opcje ograniczały się w praktyce do dwóch ofert i sprawdzonych rozwiązań. Jedną z nich stanowiły proponowane przez General Electric silniki F414, zastosowane już w przypadku samolotów F/A-18E/F Super Hornet (w przypadku F414-GE-400 moc ma wynosić od 57,8 kN bez dopalania do 98 kN z dopalaniem, przy czym rozwojowy wariant silnika dysponować ma mocą z dopalaniem rzędu 116 kN), a w przyszłości mające stanowić napęd Gripena E oraz rozwojowej wersji indyjskiego lekkiego myśliwca Tejas Mk II. Alternatywę dla propozycji amerykańskiej stanowiły silniki EJ200 (ciąg 60 kN bez dopalania i 90 kN z dopalaniem) oferowane przez europejskie konsorcjum Eurojet. Sama procedura wyboru silników trwała już od pewnego czasu, bowiem zapytania ofertowe zostały wystosowane jeszcze jesienią 2015 roku. Również jesienią, bo w listopadzie, upłynął okres wyznaczony na złożenie ostatecznych ofert. Praktycznie od początku obserwatorzy zakładali, że przynajmniej teoretycznie pewną przewagę może mieć w tym przypadku koncern General Electric, od pewnego czasu współpracujący już z KAI przy produkcji samolotów szkolenia zaawansowanego i konwersji T-50 Golden Eagle oraz jego wariantów bojowych. Napędzające T-50 silniki F404 są zresztą produkowane przez Hanwha Techwin (jeszcze do niedawna Samsung Techwin, który wcześniej produkował np. silniki F100 do licencyjnych KF-16). Dla obu producentów jednostek napędowych współpraca w ramach KF-X przedstawiać miała się jako dość interesujące przedsięwzięcie. Decyzje, które przesądziły o wyborze układu dwusilnikowego w praktyce gwarantują bowiem sprzedaż co najmniej 400 jednostek napędowych. Według części doniesień, zwycięska oferta miała być w tym przypadku wyłoniona jeszcze przed końcem kwietnia 2016 roku, jednak ostatecznie w takim terminie decyzje nie zapadły.

   DAPA ostatecznie ogłosiła wybór  dostawcy silników dla KF-X 26 maja 2016 roku. Zwycięzka oferta miała zostać złożona przez General Electric. Tym samym, KF-X będzie napędzany silnikami F414-GE-400 dostarczonymi przez GE Aviation. Ogłoszenie o wyborze oferty nie jest jeszcze równoznaczne z podpisaniem kontraktu. Do tego dojdzie najprawdopodobniej w czerwcu. Wartość przyszłej umowy szacowana jest na 3,5 mld USD. Zgodnie z komunikatem DAPA oferta General Electric miała okazać się lepsza we wszystkich czterech kryteriach poddawanych ocenie. Te ostatnie związane były z oceną kosztów, lokalizacji, zarządzania i technologii. Do 2022 roku w Korei Południowej powinna rozpocząć sie produkcja komponentów do jednostek napędowych wskazanych jako napęd KF-X.

   Sam wybór układu dwusilnikowego dla KF-X miał być podyktowany preferencjami południowokoreańskich sił powietrznych, które przeforsowały swe stanowisko kierując się względami bezpieczeństwa, możliwościami bojowymi (większy ładunek użyteczny, możliwość przenoszenia uzbrojenia o większych wagomiarach) oraz chęcią ułatwienia przyszłych modernizacji. Decyzje, które zaważyły na wyborze projektu wstępnego, znanego pod sygnaturą C-103, zostały podjęte ze świadomością tego, że mogą odbić się negatywnie na eksportowych szansach KF-X, ze względu na zwiększone koszty zakupu i eksploatacji.

Jedna z opracowanych w KAI wstępnych grafik pokazujących układ konstrukcyjny nowej maszyny bojowej. Grafika: KAI.

   Pomijając znaczenie czysto militarne, trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że program KF-X ma dla koreańskiego rządu znaczenie prestiżowe, ale i również ekonomiczne. Korea Południowa od lat utrzymywała się w czołówce największych importerów uzbrojenia, od pewnego zaś czasu wyraźnie widoczny jest trend ku zwiększeniu udziału koreańskich przedsiębiorstw z sektora obronnego na rynkach eksportowych. Z szacunków południowokoreańskich wynika również, że realizacja prac nad nowym myśliwcem powinna przyczynić się do stworzenia czy utrzymania 300 tysięcy miejsc pracy. Choć KF-X w dużej mierze wykorzystywać ma importowane technologie, to jednak przez stronę koreańską postrzegany jest jako niezwykle istotny dla stworzenia bazy techniczno – przemysłowej niezbędnej do dalszych, już samodzielnych prac nad kolejnymi konstrukcjami. Zdaniem przedstawicieli KAI w Korei będzie produkowanych około 65% komponentów myśliwca. Pomyślna realizacja programu KF-X może przyczynić się również do dalszego wzmocnienia pozycji tego kraju jako eksportera uzbrojenia. Z tym jednak zastrzeżeniem, że ewentualny eksport KF-X, w przypadku implementacji rozwiązań amerykańskich, wymagać będzie jednak każdorazowego udzielenia licencji eksportowych przez Departamenty Stanu i Obrony. Należy również pamiętać, że choć współpraca z Indonezją może być dla koreańskiego rządu korzystna z kilku względów, choćby z powodu współfinansowania prac badawczo – rozwojowych, czy zabezpieczenia rynku zbytu już na początkowym etapie programu, to jednak równocześnie może stanowić źródło problemów. Dość powszechnie wskazuje się bowiem, że ze względu na udział w programie KF-X Indonezji podejście Departamentów Stanu i Obrony do transferu technologii może zostać usztywnione. Pewnym ukłonem w stronę dawcy kluczowych technologii powinno być jednak deklarowane opracowanie dwóch wariantów samolotu, tj. Block I oraz Block II, przy czym ten pierwszy, choć będzie posiadał zredukowaną do pewnego stopnia skuteczną powierzchnię odbicia (SPO), oraz dysponował możliwością przenoszenia dodatkowych konforemnych zbiorników paliwa, to jednak nie będzie posiadał możliwości przenoszenia uzbrojenia w komorach wewnętrznych, nie otrzyma również powłok redukujących SPO.

   W praktyce, jak wskazują analitycy, największym problemem może okazać się jednak kwestia dojrzałości oprogramowania systemów pokładowych, w szczególności systemu kierowania ogniem integrującego dane z różnych sensorów. Trudno na obecnym etapie, pomimo zaangażowania partnera dysponującego olbrzymim doświadczeniem oraz wykorzystania części sprawdzonych technologii orzec, czy program koreańskiego myśliwca będzie przebiegał bez opóźnień. Tym bardziej, że jest on uzależniony również od decyzji politycznych, elementu bardzo ważnego w azjatyckiej rzeczywistości.

Michał Gajzler

Uwaga. Artykuł zaktualizowano 26 maja 2016 roku.




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

W 1986 roku w USA zainicjowano program Tri-Service Standoff Attack Missile (TSSAM), który miał doprowadzić do opracowania rodziny modułowych pocisk...

więcej polecanych artykułów