Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2020-08-14 16:00:38

Airbus Helicopters H160M Guépard – przyszłość francuskiej floty śmigłowców

     Zainicjowana pod koniec czerwca 2020 roku przez Inspektorat Uzbrojenia faza dialogu technicznego dotycząca programu Perkoz skłania do przyjrzenia się kwestii zakupu śmigłowców podobnej klasy przez siły zbrojne innych państw. Jednym z ciekawszych przypadków tego rodzaju jest francuski program Hélicoptère Interarmées Léger (HIL), tj. Wspólnego Śmigłowca Lekkiego, który doprowadzi do zastąpienia nową maszyną kilku typów śmigłowców. W wyniku podjętych decyzji AS550 Fennec, SA341/SA342 Gazelle, AS365 Dauphin i AS565 Panther oraz wycofane już Alouette III znajdą następcę w nowym śmigłowcu H160M.

Program Hélicoptère Interarmées Léger – Wspólny Lekki Śmigłowiec

 Na początku marca 2017 roku ówczesny Minister Obrony Francji Jean-Yves Le Drian ogłosił plany zakupu od 160 do 190 nowych lekkich śmigłowców. Równocześnie wskazano, że powstaną one na bazie nowego, wówczas prototypowego, śmigłowca Airbus Helicopter H160. Jak ogłoszono zakup miał zostać zrealizowany w ramach programu HIL, który uznawany jest przez francuskie Ministerstwo Sił Zbrojnych za jeden z programów strategicznych. Jednocześnie jest jednym z największych tego typu przedsięwzięć prowadzonych w ostatnich latach na świecie.

 Na mocy późniejszych decyzji ustalono, że francuska agencja Direction Générale de l'Armement (DGA) zamówi z przeznaczeniem dla Armée de l'Air i Armée de Terre oraz Marine Nationale łącznie 169 egzemplarzy śmigłowców H160M Guépard. Pierwsza prezentacja pełnowymiarowej makiety H160M odbyła się pod koniec maja 2019 roku w zakładach Airbusa w Marignane. Do prezentacji tej doszło w obecności francuskiej minister Sił Zbrojnych, Florence Parly.

H160M zastąpi we francuskich siłach zbrojnych śmigłowce AS550 Fennec, SA341/SA342 Gazelle, AS365 Dauphin i AS565 Panther oraz wycofane już Alouette III. Fot. Airbus

 Realizacja programu HIL została ostatecznie przyspieszona w stosunku do pierwotnych planów. Stąd też rozpocznie się on formalnie nie w 2022 roku, jak planowano, a w 2021 roku. W 2023 roku powinno natomiast dojść do oblotu pierwszego prototypu H160M. Również data przekazania pierwszych seryjnych H160M, zgodnie z informacjami przekazanymi pod koniec maja 2019 roku przez Florence Parly, została przyspieszona z 2028 na 2026 rok.

 Odbiorcą pierwszych maszyn, a zarazem użytkownikiem największej ich floty, będą wojska lądowe, które otrzymają 80 H160M. Śmigłowce te będą realizować zadania z zakresu rozpoznania, wsparcia pola walki, ewakuacji medycznej, a w końcu również wsparcia sił specjalnych. Francuska marynarka wojenna oraz siły powietrzne mają natomiast odebrać pierwsze śmigłowce w 2028 roku. Przy czym na ich potrzeby zostanie dostarczone odpowiednio 49 i 40 egzemplarzy H160M. Nowe śmigłowce marynarki wojennej realizować będą misje zwalczania okrętów nawodnych oraz ochrony sił własnych. Natomiast maszyny sił powietrznych realizować mają zadania obrony powietrznej, poszukiwawczo–ratownicze oraz rozpoznawcze.

Z cywila do wojska

 H160M powstaje jako zmilitaryzowany wariant dwusilnikowego, wielozadaniowego śmigłowca klasy „medium”, H160. Tym samym będzie on maszyną większą od wszystkich typów, które ma zastąpić. Program H160 został formalnie zainicjowany w czasie targów Heli-Expo w marcu 2015 roku. Choć prace rozwojowe nad śmigłowcem, początkowo rozwijanym pod oznaczeniem X4, trwały jednak w tym przypadku już od 2012-2013 roku. W 2015 roku zakończono ostatecznie prace nad finalną konfiguracją H160. 

 Sześciotonowy H160 opracowany został głównie z myślą o odbiorcach sektora offshore, realizacji misji EMS (lotnicze ratownictwo medyczne). Jego potencjalnymi odbiorcami mają być również służby porządku publicznego oraz odbiorcy korporacyjni (wariant VIP ACH160). Wariant offshore jest zdolny do zabrania na pokład 12 pasażerów i przetransportowania ich na odległość 120 Mm. W konfiguracji poszukiwawczo-ratowniczej (SAR), z 20-minutową rezerwą paliwa, śmigłowiec dysponuje zasięgiem 450 Mm. Prędkość maksymalna cywilnego wariantu śmigłowca sięga 325 km/h. Pierwotnie do napędu H160 zamierzano wykorzystać silniki Pratt & Whitney PW210E. Takie też jednostki napędowe otrzymał pierwszy prototyp H160. Ostatecznie jednak zdecydowano się na zastąpienie ich, począwszy od drugiego prototypu, dysponującymi większą mocą silnikami Safran Helicopter Engines Arrano 1A. Nowe jednostki napędowe gwarantują m.in. lepsze osiągi w warunkach hot and high. 

 Początkowo zakładano, że seryjne cywilne H160 trafią do odbiorców jeszcze w 2018 roku. Ze względu na opóźnienia programu, termin ten przesunięto jednak na 2020 rok. Śmigłowiec H160 w dniu 1 lipca 2020 roku uzyskał certyfikat typu EASA. 

Militaryzacja 

 Wojskowy wariant H160, przy maksymalnej masie startowej śmigłowca wynoszącej ok. 6050 kg, zabierać ma na pokład dwóch członków załogi oraz do pięciu w pełni wyposażonych żołnierzy sił specjalnych. Inne konfiguracje obejmują np. przewóz, poza dwoma pilotami, dwóch pary noszy oraz pięciu żołnierzy. Pasażerowie śmigłowca będą dysponować indywidualnymi siedzeniami. Maksymalna masa startowa śmigłowca jest równa podwyższonej maksymalnej masie startowej wskazywanej jako opcja dla wersji cywilnej. Standardowa maksymalna masa startowa wariantu cywilnego wynosi 5670 kg. Śmigłowiec będzie dysponował zasięgiem wynoszącym przy maksymalnej masie startowej 848 km (na wysokości 1525 m, przy temperaturze wynoszącej +20°C, z rezerwą paliwa na 20 minut lotu) oraz prędkością przelotową wynoszącą 272 km/h (prędkość maksymalna śmigłowca ma wynosić 330 km/h).

 Tak H160, jak i jego wariant wojskowy, wyposażone będą w bezprzegubową głowicę wirnika głównego Speriflex. H160M zachowa znany z wersji cywilnej zdwojony stabilizator poziomy. Rozwiązanie to ma wpływać m.in. na poprawę stabilności śmigłowca przy niskich prędkościach. H160M zachowa również elektrycznie chowane podwozie. Przy czym zastosowanie napędów elektrycznych, zamiast stosowanych zwykle hydraulicznych, pozwoliło na redukcję masy mechanizmów chowania podwozia. Ponadto możliwe było uproszczenie instalacji hydraulicznej, co zwiększyło bezpieczeństwo śmigłowca zarówno w wariancie cywilnym jak i wojskowym. Przekładnia główna śmigłowca dysponuje dwoma odrębnymi układami smarowania, tj. głównym i zapasowym. Ten ostatni może pracować do 5 godzin. Sama przekładnia, wedle zapewnień producenta, jest zdolna do pracy przez 30 minut po utracie smarowania. H160 dysponuje klasycznym układem sterowania. Zastosowania systemu fly-by-wire na maszynie tej klasy uznano za nieopłacalne, m.in. ze względu na brak oszczędności masowych.

Makieta H160M prezentowana na salonie lotniczym Le Bourget 2019. Fot. Mariusz Cielma

 Zmiany wprowadzone na H160M ograniczają się do niezbędnego minimum. Śmigłowiec zachował charakterystyczny układ z fenestronem (wielołopatowym wentylatorem) zamiast klasycznego śmigła ogonowego. Rozwiązanie to pozwala na obniżenie sygnatury akustycznej maszyny, a także zwiększa bezpieczeństwo osób pozostających w pobliżu śmigłowca, gdy ten znajduje się na ziemi. Wymaga również mniejszej mocy w czasie lotu śmigłowca z prędkością przelotową. Fenestron jest również mniej narażony na uszkodzenia od klasycznego śmigła ogonowego. Mankamentem rozwiązania jest natomiast konieczność dostarczenia większej mocy w zawisie. Fenestron jest także cięższy i droższy w produkcji od klasycznego śmigła ogonowego. Fenestron na H160/H160M zamontowany został pod kątem do płaszczyzny poziomej, stąd też jednocześnie generuje on siłę nośną, przyczyniając się do zwiększenia udźwigu. Co ciekawe, zastosowany na śmigłowcu fenestron, charakteryzując się średnicą 1,2 m, jest więc największym rozwiązaniem tego typu do tej pory zastosowanym na śmigłowcach. 

 Na H160M zachowano również charakterystyczne dla cywilnego wariantu H160 łopaty pięciołopatowego wirnika głównego Blue Edge. Ich kształt optymalizowano pod kątem redukcji sygnatury akustycznej. Zastosowanie wspomnianych łopat pozwoliło na zwiększenie udźwigu o 100 kg. Sam wirnik ma średnicę 13,4 m, natomiast całkowita długość śmigłowca wynosi 15,7 m (liczona od końcówki belki ogonowej do końcówki łopaty wirnika głównego). H160M ma charakteryzować się szerokością maksymalną (od skraju stabilizatora poziomego do skraju stabilizatora, wynoszącą 3,5 m), przy czym baza podwozia wynosi w tym przypadku 2,5 m, zaś wysokość śmigłowca 4,9 m. 

 Śmigłowiec dysponuje kabiną ładunkową o objętości 7m3. Podobnie jak w przypadku wersji cywilnej, dostęp do kabiny pasażerskiej zapewniają w H160M duże, przesuwane do tyłu drzwi. Wysięgniki uzbrojenia nie ograniczają w tym przypadku możliwości otwarcia drzwi.

 H160M zostaną wyposażone w silniki Safran Helicopter Engines Arrano 1A, identyczne jak w przypadku cywilnych wariantów śmigłowca. Każda z jednostek napędowych dysponuje mocą startową 1280 KM (955 kW). Przedstawiciele zamawiającego ocenili bowiem, że silniki Arrano 1A gwarantują wymagane osiąg. Równocześnie jednostki napędowe mają oferować, zdaniem producenta, zużycie paliwa niższe o 10-15% w stosunku do silników starszej generacji. 

 Modyfikacje wprowadzone w H160M obejmują m.in. montaż filtrów na wlotach powietrza do silników. Ponadto w wersji wojskowej dysze wylotowe zostaną wyposażone w rozpraszacze gazów wylotowych i skierowane ku górze. Pewne zmiany obejmą również część nosową śmigłowca. W przypadku maszyn mających wspierać działania sił specjalnych weryfikowana jest możliwość zabudowy na śmigłowcu sondy do tankowania w powietrzu przewodem giętkim. Wojskowy wariant śmigłowca zostanie wyposażony we wzmocnione podwozie. Ponadto zastosowane mają zostać nowe powłoki antykorozyjne niezbędne w przypadku maszyn działających w środowisku morskim. Systemy pokładowe śmigłowca będą również pozwalać na bezprzewodowy transfer danych, np. serwisowych. Piloci śmigłowca dysponować będą natomiast elektronicznymi podręcznikami i instrukcjami, a także specjalnymi aplikacjami pozwalającymi na planowanie misji. 

Zadania i warianty

 Zgodnie  z przyjętymi planami w pierwszej kolejności sfinalizowane zostaną prace nad zmilitaryzowanym bazowym wariantem śmigłowca. Następnie opracowane zostaną moduły niezbędne do realizacji przewidzianych zadań. Modułowość konstrukcji H160M ma pozwolić na wymianę poszczególnych elementów wyposażenia i szybkie dostosowanie śmigłowca do realizacji różnych zadań. Śmigłowce przeznaczone dla lotnictwa Marynarki Wojennej będą wypełniały przede wszystkim zadania polegające na zwalczaniu celów nawodnych, osłonie własnych jednostek nawodnych oraz realizacji misji SAR. H160M będą mogły być wykorzystywane również do wskazywania celów nawodnych dla pocisków przeciwokrętowych odpalonych z macierzystego okrętu. Z kolei maszyny  przeznaczone dla Armée de l'Air będą wykonywać między innymi zadania poszukiwawczo–ratownicze. Będą mogły prowadzić również misje w głębi terytorium przeciwnika oraz wypełniać zadania rozpoznawcze. Co ciekawe, przewidziano dla nich również zadania z zakresu obrony powietrznej. W tym przypadku H160M będą mogły np. zwalczać bezzałogowe statki powietrzne.

 Dłuższy czas potrzebny na wdrożenie do eksploatacji śmigłowców sił powietrznych i floty wynika z konieczności dokonania niezbędnych modyfikacji. Obejmują one m.in. instalację dodatkowego wyposażenia, w tym systemów obserwacyjnych. Ponadto maszyny przeznaczone dla Aeronavale zostaną wyposażone w ręcznie składaną końcówkę stabilizatora ogonowego oraz składane łopaty wirnika głównego. Śmigłowce przeznaczone dla francuskiej floty zostaną również wyposażone w system wspomagania lądowania na okręcie i kotwiczenia śmigłowca z harpunem współpracującym z kratą (system Harpoon – to grid). 

Uzbrojenie morskiego wariantu H160M stanowić będą m.in. pociski MBDA Sea Venom/ANL. Fot. Mariusz Cielma

  Wyposażenie planowane do zabudowy na wojskowych wariantach H160M będzie testowane na śmigłowcu NH90.

 Do wspólnych elementów wyposażenia wszystkich wariantów H160M należeć mają m.in. systemy samoobrony oraz systemy łączności spełniające standardy bezpieczeństwa cybernetycznego, zdolne do pracy na różnych poziomach bezpieczeństwa danych. Na zaprezentowanej w maju 2019 roku makiecie śmigłowca w nosowej części kadłuba śmigłowca oraz na jego burtach i końcu belki ogonowej widoczne były już czujniki systemów samoobrony. Wyrzutniki flar i dipoli rozmieszczono pod belką ogonową, przy przejściu  belka–kadłub. Z kolei utrudnieniu wykrycia H160M powinna sprzyjać odziedziczona po cywilnym wariancie śmigłowca obniżona sygnatura akustyczna, niższa o 50% w stosunku do EC155.

 H160M otrzymają wyciągarkę, jak i system mocowań pozwalających na szybkie desantowanie z kabiny pasażerskiej z wykorzystaniem lin (fast rope). Inna z zauważalnych różnic między H160M i wariantem cywilnym stanowi nóż do cięcia przewodów zamontowany nad kabiną załogi. H160M będzie miał również możliwość transportu ładunków na podwieszeniu na podkadłubowym haku. 

Uzbrojenie

 Każdy z wariantów śmigłowca przeznaczonych dla trzech rodzajów francuskich sił zbrojnych będzie dysponował możliwością przenoszenia uzbrojenia. W przypadku maszyn przeznaczonych dla Aeronavale będą to m.in. nowe lekkie pociski przeciwokrętowe MBDA ANL (Anti-Navire Léger)/Sea Venom. Pozwolą one H160M na zwalczanie jednostek nawodnych o wyporności ok. 500 ton. Sam pocisk ANL/Sea Venom wyposażony jest w głowicę naprowadzającą pracującą w podczerwieni, a dzięki dwukierunkowemu łączu wymiany danych załoga śmigłowca będzie posiadała możliwość korygowania lotu pocisku i odbioru obrazu z głowicy naprowadzającej. Asortyment podwieszeń przewidywanych na H160M przewiduje również możliwość przenoszenia innego uzbrojenia, w szczególności zasobników strzeleckich FN HMP400 z wkm kal. 12,7 mm typu FN M3P i zapasem 400 szt. amunicji. Uzbrojenie podwieszane będzie na wysięgnikach montowanych na burtach kabiny ładunkowej na wysokości tylnej części przesuwanych drzwi bocznych. Dodatkowo śmigłowiec zostanie dostosowany do montażu karabinów maszynowych kal. 7,62 mm  typu MAG58 w oknach za kabiną pilotów. Możliwe będzie również wyposażenie śmigłowców w mocowanie dedykowane do montażu karabinu snajperskiego. To ostatnie znajdzie się w drzwiach kabiny pasażerskiej. Wprowadzenie możliwości przenoszenia uzbrojenia ma wiązać się ze wzmocnieniem odpowiednich elementów kadłuba. H160M ma być również kompatybilny z pakietem HForce, co pozwala dostosować go do przenoszenia szerszej gamy uzbrojenia, jak i poszerzyć zakres wykonywanych zadań. 

Awionika

 Guépardy zostaną wyposażone w nowy zestaw awioniki FlytX opracowany przez Thalesa. DGA i francuskie Ministerstwo Sił Zbrojnych stały się pierwszym zamawiającym FlytX. Pakiet awioniki Thalesa będzie jednym z elementów odróżniających maszyny wojskowe od cywilnych. Te ostatnie będą bowiem standardowo wyposażone w awionikę Helionix opracowaną przez Airbus. Załoga H160M będzie dysponować trzema dużymi wielofunkcyjnymi kolorowymi ekranami dotykowymi o przekątnej 381 mm. Awionika FlytX ma ułatwiać dostęp do niezbędnych informacji, zmniejszyć obciążenie pilotów i umożliwić skoncentrowanie się na realizacji misji. Ma również oferować dostęp do syntetycznie generowanego obrazu sytuacji na zewnątrz śmigłowca. FlytX powstał na bazie koncepcji Avionics 2020 zaprezentowanej przez Thalesa po raz pierwszy w 2013 roku. Rozwiązania zastosowane we FlytX przyczyniły się do istotnej redukcji masy i rozmiaru oraz liczby bloków awioniki. Zwiększył się natomiast stopień integracji samej awioniki. 

 Śmigłowce mają otrzymać głowice elektrooptyczne Euroflir 410, które mają być zamontowane pod częścią nosową śmigłowca, przed przednią golenią podwozia. Seryjne śmigłowce w wariancie morskim, a także H160M przeznaczone dla Sił Powietrznych, zostaną wyposażone w radar. Co ciekawe, Thales ma w tym przypadku opracowywać nowy radar o rozproszonej architekturze z antenami AESA. Ten miałby dysponować zarówno trybami powietrze–powietrze jak i powietrze–powierzchnia. Radar koncepcyjnie jest zbliżony do radaru Leonardo Osprey. H160M zostaną wyposażone w interrogator systemu swój-obcy (IFF). 

Dlaczego H160M?

 Wybór śmigłowca produkowanego przez Airbus w ramach programu HIL nie stanowił praktycznie zaskoczenia. Z jednej strony jest to dość oczywisty przykład konsekwentnego wspierania własnego przemysłu. Poza Airbusem w programie uczestniczą bowiem francuskie firmy Safran, Thales oraz odpowiedzialna za dostawy części uzbrojenia europejska firma MBDA. Z drugiej zaś strony wskazano na nowy typ śmigłowca, który powinien pozostać w eksploatacji przez co najmniej 30 lat (w praktyce nawet ok. 40 lat). O ile może to powodować pewne problemy w początkowym okresie służby, to równocześnie wykorzystanie nowej platformy powinno również eliminować ryzyko szybkiego wycofania jej z produkcji, czy utrudnienia dostępu do części zamiennych. Istotną kwestią, szczególnie w obliczu problemów ze sprawnością obecnej floty śmigłowców francuskich sił zbrojnych, jest również fakt optymalizacji konstrukcji H160 pod kątem redukcji czasochłonności obsługi i poprawy niezawodności. Zapowiedzi towarzyszące wczesnej fazie programu H160 mówiły o pracochłonności na poziomie 1,6 osobogodziny na godzinę lotu. Ta kwestia mogła zresztą okazać się kluczowa, jeśli wziąć pod uwagę niską efektywność obecnego systemu wsparcia eksploatacji. Sam śmigłowiec charakteryzuje się również wysokimi osiągami, dużą, jak na klasę śmigłowca, objętością kabiny pasażerskiej, a także niskim poziomem wibracji i obniżonym poziomem generowanego hałasu. Te ostatnie cechy z jednej strony pozytywnie wpływają na komfort w przypadku użytkowników cywilnych, a dla użytkowników wojskowych mogą zaś okazać się szczególnie przydatne w przypadku realizacji niektórych zadań (np. wsparcia sił specjalnych). Wybór H160 jako bazy dla nowej maszyny wielozadaniowej miał więc logiczne uzasadnienie. Jako racjonalną ocenić trzeba również decyzję o ujednoliceniu floty śmigłowców trzech rodzajów sił zbrojnych. Celem była redukcja kosztów eksploatacji, ułatwienie dostępu do części zamiennych oraz zwiększenia gotowości bojowej. Docelowo flota śmigłowców we Francji ma składać się, poza H160M, ze śmigłowców NHIndustries NH90, Airbus Helicopters Tigre, oraz Airbus Helicopters H225M Caracal. Wycofanie ze służby śmigłowców starszych typów, których wiek w niektórych przypadkach przekroczył 40 lat ma pozwolić na poczynienie oszczędności szacowane na 100 mln EUR. 

H160M będzie odznaczał się zmodyfikowaną częścią nosową, co wiąże się m.in. z montażem głowicy optoelektronicznej.  Fot. Mariusz Cielma

 Ocena samego programu oraz sposobu jego realizacji będzie jednak możliwa dopiero za kilka lat. H160M już w tej chwili jest jednak jednym z ważniejszych projektów Airbus Helicopters. Duże zamówienie francuskiego Ministerstwa Sił Zbrojnych powoduje, że to właśnie wariant wojskowy śmigłowca zdecydowanie zyskał na znaczeniu. Zamówienie 169 egzemplarzy na potrzeby francuskich sił zbrojnych może również otworzyć drogę do kontraktów z innymi odbiorcami. Airbus ocenia rynek na śmigłowce wojskowe podobnej klasy na 400 egzemplarzy.

 Nim H160M trafią do służby, na mocy umowy zawartej w lutym bieżącego przez DGA z Airbus Helicopters, Babcock oraz Safran Helicopter Engines, francuska flota otrzyma cztery egzemplarze H160 w wariancie SAR. Śmigłowce zostaną wyleasingowane na okres dziesięciu lat i wejdą do służby w 2022 roku. Poza zadaniami poszukiwawczo–ratowniczymi będą służyły także do szkolenia. Maszyny trafią do Escadrille 22S Ecole de Spécialisation sur Hélicoptères Embarqués.      

Michał Gajzler

 

 

 

 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
NAREW według PGZ - maksymalizacja wykorzystania posiadanego potencjału oraz lat doświadczeń

NAREW według PGZ - maksymalizacja wykorzystania posiadanego potencjału oraz lat doświadczeń

Postępy w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na szczeblu średniego zasięgu jak i krótkiego zasięgu prowadzą do zaognienia dyskusji dotyc...

więcej polecanych artykułów