Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2011-09-25 18:41:51

Lotniskowce typu Ford

     14 listopada 2009 roku w stoczni koncernu Northrop-Grumman w Newport-News odbyła się uroczystość położenia stępki pod lotniskowiec USS Gerald R. Ford. Jednostka, posiadająca oznaczenie alfanumeryczne CVN-78, będzie pierwszym amerykańskim okrętem tej klasy zbudowanym w oparciu o projekt lotniskowca nowego pokolenia – do niedawna znany jako CVN-21.

Geneza

     Amerykańska Marynarka Wojenna jest użytkownikiem największej ilości konwencjonalnych lotniskowców uderzeniowych na świecie. Obecnie w arsenale tej formacji znajduje się 11 lotniskowców dwóch typów: Enterprise (1 szt.) oraz Nimitz (10 szt.) – wszystkie o napędzie atomowym. Ze względu na swoje znaczenie dla interesów Stanów Zjednoczonych, są one pierwszą odpowiedzią na sytuacje kryzysowe na świecie – jak to ujął prezydent Bill Clinton w 1993 roku, w momencie kryzysu w dowolnym punkcie świata pierwszym pytaniem mieszkańca Białego Domu jest: "Gdzie jest nasz najbliższy lotniskowiec?".

     Potrzeba zaprojektowania nowego lotniskowca była spowodowana kilkoma czynnikami: seryjnie budowane okręty typu Nimitz, mimo że udane, bazują na projekcie wywodzącym się z I połowy lat 60. XX wieku, a częściowo także na wcześniejszych konstrukcjach zaprojektowanych w latach 50. a instalacja nowych systemów elektronicznych na najnowszych okrętach tego typu (oraz modernizowanych) doprowadziła do osiągnięcia poziomu poboru energii elektrycznej powyżej możliwości zainstalowanego układu, rozwój technologiczny pozwolił na opracowanie nowych urządzeń, zwiększających bezpieczeństwo i szybkość operacji lotniczych, których nie udałoby się (bez większych zmian w bazowym projekcie) zastosować w kolejnych jednostkach typu Nimitz.

Wizja artystyczna CVN 78.

       Prace nad nowym projektem lotniskowca zostały autoryzowane w ramach budżetu obronnego na 1994 rok, kiedy całość otrzymała wstępne oznaczenie CVX (później zmienione na CVN 21). Wraz z nowymi okrętami osłony (niszczyciele typu DD 21, znane obecnie jako typu Zumwalt oraz krążowniki CG 21) miały stanowić trzon US Navy w I połowie XXI wieku.

    Według koncepcji, nowa jednostka powinna charakteryzować się rozbudowaną automatyką (dzięki której ograniczono by liczebność załogi), zastosowaniem nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych oraz budową modułową (dzięki której udałoby się ograniczyć czas i koszty modernizacji), żywotnością konstrukcji na poziomie minimum 50 lat. Poza tym okręt ma posiadać możliwość wykonywania różnych zadań – poza głównym, jakim jest projekcja siły (z wykorzystaniem grupy lotniczej), także misji pomocniczych m.in. wsparcia działań humanitarnych czy amfibijnych (z wykorzystaniem śmigłowców transportowych do przerzutu sił piechoty morskiej czy jednostek specjalnych). Etap analiz zakończył się w sierpniu 1998 roku, kiedy ruszyły prace projektowe oraz badawczo-rozwojowe, mające na celu opracowanie nowych elementów, które miały być zastosowane na przyszłym okręcie.


Montaż kolejnej sekcji kadłuba lotniskowca Gerald R. Ford.

     Prace projektowe rozpoczęły się 30 lipca 2003 roku w stoczni marynarki w Waszyngtonie – brali w nich udział inżynierowie marynarki, koncernu Northrop Grumman oraz innych firm partycypujących w projekcie. Pierwsze kontrakty na opracowanie wyposażenia zostały zawarte w kwietniu 2004 roku, dotyczyły one elektromagnetycznej katapulty (kontrakt o wartości 145 mln USD otrzymał koncern General Atomics), rok później ten sam koncern otrzymał kontrakt (o wartości blisko 100 mln USD) na opracowanie zaawansowanego systemu lądowania. W październiku 2005 roku Bechtel Bettis Ins. otrzymał zlecenie na zaprojektowanie nowego reaktora atomowego, który miał stanowić podstawę układu napędowego okrętu – wartość tego zlecenia wyniosła 480 mln USD. Do końca 2005 roku podpisano inne umowy na opracowanie kluczowych elementów wyposażenia okrętu. Największym dotychczas, zmartwieniem dla konstruktorów oraz decydentów są opóźnienia związane z opracowaniem elektromagnetycznej katapulty startowej – do połowy 2009 roku część polityków z Waszyngtonu uważała, że należy opóźnić budowę CV 78 i zamówić dodatkowy lotniskowiec typu Nimitz z klasycznymi katapultami parowymi (instalacja rur i katapulty parowej na CV 78 mogłaby spowodować gigantyczne opóźnienia w związku z potrzebą kompleksowej modyfikacji planów technicznych). Ostatecznie, próby na lądowych stanowiskach badawczych, doprowadziły do osiągnięcia zadowalających wyników i pomysły o zamrożeniu budowy odeszły do lamusa.

     Pierwsze fundusze na projektowanie i wstępny rozruch linii produkcyjnej przeznaczonej do budowy okrętu stocznia w Newport-News (należąca do koncernu Northrop-Grumman) otrzymała w maju 2004 roku. Poza nią, w charakterze podwykonawcy, prace nad okrętem zlecone zostały stoczni Electric Boat w Groton. Główny kontrakt, zawierający zamówienie na budowę lotniskowca CV 78 (który 17 października 2006 roku otrzymał nazwę Gerald R. Ford) oraz analizy związane z budową CV 79, został podpisany 10 września 2008 roku i opiewał na kwotę 5,2 mld USD – środki te będą przekazywane producentowi z rocznych budżetów obronnych przez cały okres budowy, podobnie jak ewentualne dodatkowe fundusze, które będą potrzebne z różnych względów (m.in. wzrostu inflacji).

Opis konstrukcji

     USS Gerald R. Ford będzie pierwszym lotniskowcem nowego typu w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych od 1975 roku, kiedy wprowadzono do służby USS Nimitz. W związku z tym, w czasie projektowania, wprowadzono wiele zmian w strukturze kadłuba i wyspowej nadbudówki – ma to mieć związek z rewolucją technologiczną.

     Stalowy kadłub o całkowitej długości 332,8 metrów i wyporności maksymalnej ponad 100 tys. ton, będzie posiadać gruszkę dziobową (wzorowaną na jednostkach CV 76 i 77) i być zakończony pawężową rufą z czterema śrubami napędowymi i parą sterów kierunku. Szerokość kadłuba wynosi 40,8 metrów, natomiast maksymalna szerokość pokładu startowego 78 metrów – podobnie jak u poprzedników powodem takich różnic jest wyposażenie jednostki w skośny pokład, umożliwiający bezkolizyjne lądowanie. Ta część okrętu będzie mieć około 240 metrów długości i kąt skosu (ku lewej burcie) około 12°. Największym, objętościowo, elementem kadłuba będzie hangar dla statków powietrznych (z możliwością podzielenia na dwie osobne sekcje) oraz magazyny paliwa i środków bojowych dla grupy lotniczej. W porównaniu do wcześniejszych jednostek oba te ostatnie elementy mają zostać powiększone i zautomatyzowane – dzięki temu przyspieszony zostanie proces obsługi oraz przedłużony okres pomiędzy potrzebą zaopatrzenia przez system RAS. Na prawej burcie, w jej części rufowej, pojawi się wyspowa nadbudówka – w porównaniu do poprzedników będzie iście „kompaktowa”. Poza byciem miejscem ulokowania mostka oraz centrum pracy i koordynacji robót na pokładzie startowym, będzie podstawą dla kompozytowego masztu oraz otrzyma na swoich ścianach płytowe anteny radiolokatora AN/SPY-3.

      Napęd okrętu mają stanowić dwa reaktory atomowe A1B, będące nową konstrukcją opartą na tradycyjnych rozwiązaniach wywodzących się z eksploatowanych na lotniskowcach typu Nimitz reaktorów A4W/A1G oraz pomocniczych, wysokoprężnych, agregatów prądotwórczych. Mają one zasilać w parę cztery turbiny parowe firmy General Electric – każda z nich będzie napędzać jedną z czterech śrub napędowych. Głównym powodem montażu na okręcie nowych reaktorów jest analiza potrzeb oraz doświadczeń – nowa jednostka będzie potrzebować większej ilości energii elektrycznej do obsługi urządzeń. Dodatkowo, ze względu na czas służby, w czasie modernizacji i remontów z całą pewnością dojdzie do montażu nowych elementów wyposażenia – to zaś, na przykładzie lotniskowców typu Nimitz, mogłoby doprowadzić do niepokojącego zbliżenia się do maksymalnej wydajności układu napędowego.

      Stałe uzbrojenie pokładowe ma stanowić jedynie broń defensywną, będącą w zasadzie ostatnią szansą obrony okrętu przed zagrożeniem. Według aktualnych danych ochronę jednostki przed pociskami przeciwokrętowymi oraz samolotami potencjalnego przeciwnika mają zapewniać dwie, ośmiokomorowe, wyrzutnie Mk 29 z pociskami ESSM (o zasięgu około 50 km) – nie można także wykluczyć iż w 2015 roku w ich miejscu ujrzymy krótkie moduły pionowej wyrzutni Mk 41, dwie-trzy wyrzutnie pocisków RAM oraz dwa-trzy artyleryjskie systemy artyleryjskie Vulcan-Phalanx kalibru 20 mm. Poza tym, najprawdopodobniej, na pokład trafi broń maszynowa kalibru 7,62-12,7 mm wykorzystywana jako osłona przed niewielkimi jednostkami pływającymi, mogącymi zagrozić lotniskowcowi w rejonach przybrzeżnych oraz portach.

USS Enterprise prawdopodobnie odejdzie ze służby przed wdrożeniem USS Ford, US Navy szuka oszczędności.

     Grupa lotnicza okrętu ma składać się z około 80 samolotów i śmigłowców pokładowych. Z całą pewnością jej podstawę (w I. połowie XXI wieku) będą stanowić wielozadaniowe samoloty bojowe Boeing F/A-18E/F Super Hornet i (obecnie wdrażane do produkcji) Lockheed Martin F-35C Lightning II, samoloty walki radioelektronicznej Boeing E/A-18G Growler, wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-2D Hawkeye oraz śmigłowce pokładowe rodziny MH-60 Seahawk. Poza tym trafią na pokład lekkie samoloty transportowe, obecnie eksploatowane Grumman C-2 Greyhound lub przemiennopłaty MV-22 Osprey. Śpiewem przyszłości są także, obecnie rozwijane, bojowe bezpilotowe statki latające – prace nad tego typu maszynami, przeznaczonymi do działań z pokładów lotniskowców prowadzą Boeing (X-45) oraz Northrop-Grumman (X-47).

     Operacje lotnicze będą prowadzone dzięki czterem katapultom elektromagnetycznym, umieszczonym w sposób tradycyjny – dwie sztuk w dziobowej części okrętu oraz dwie na śródokręciu. Dodatkowo wprowadzony zostanie nowy system lin hamujących, opartych także na technologii elektromagnetycznej. Oba zabiegi mają na celu przyspieszenie pracy, zapewnienie lepszego panowania nad całym procesem oraz zmniejszenia zużycia struktury płatowców.

     Zmiany obejmą także pokład lotniczy, poza wspomnianą powyżej zmianą nadbudówki. Komunikacja pomiędzy pokładem startowym i hangarowym zostanie oparta na trzech (a nie jak poprzednio czterech) windach umieszczonych na bokach pokładu (dwie na prawej burcie i jedna na lewej). Głównym powodem tego zabiegu jest analiza doświadczeń – przy standardowym obłożeniu lotów i tak nie wykorzystuje się potencjału czterech urządzeń tego typu. Poza tym wydzielone zostaną osobne windy dla uzbrojenia i wyposażenia dla lotnictwa oraz tzw. paliwowe pit stopy – całość ma pozwolić na bardziej harmonijne wykorzystanie pokładu, co ma zmniejszyć ilość potrzebnego personelu pokładowego oraz przemieszczania poszczególnych płatowców pomiędzy stanowiskami tankowania, uzbrojenia i oczekiwania na start.

     Sercem systemów elektronicznych będzie wielofunkcyjny system radiolokacyjny DBR, składający się z płaskich anten radiolokacyjnych AN/SPY-3 pracujących w paśmie X oraz radar obserwacyjny pracujący w paśmie Y. Ścianowe anteny zostaną umieszczone na nadbudówce, pozostałe układy znajdą się na nowym maszcie kompozytowym. Tam też ulokowane zostaną m.in. układy łączności satelitarnej, łącza wymiany danych oraz nawigacyjne.

     W chwili obecnej brak szczegółów dotyczących systemów samoobrony. Najprawdopodobniej na pokład trafią aktywne i pasywne systemy WRE, wyrzutnie celów pozornych przed pociskami naprowadzanymi radiolokacyjnie i na podczerwień oraz cele pozorne przeciwko torpedom.

     Większa automatyzacja poszczególnych elementów oraz inne zmiany konstrukcyjne mają pozwolić na ograniczenie załogi lotniskowca do około 4660 osób. W tej ilości znajdzie się zarówno załoga okrętu oraz personel związany z utrzymaniem gotowości bojowej grupy lotniczej. Jeśli to się uda, Gerald R. Ford będzie mieć załogę mniejszą o około 1000 osób w stosunku do najnowszego, obecnie, lotniskowca w arsenale US Navy – USS George H.W. Bush (posiadającego na pokładzie 5680 członków załogi).

Podsumowanie

     Według planów nowy lotniskowiec ma zostać wcielony do służby w 2015 roku i zastąpić pierwszy okręt tej klasy o napędzie atomowym – USS Enterprise (ten być może zostanie wycofany ze służby przed wcieleniem CVN 78). Wraz z siostrzanymi jednostkami, których budowa ma się rozpocząć w 2012 i około 2018 roku, będzie stanowić nową jakość wśród amerykańskich lotniskowców XXI wieku. Zapewne, podobnie jak choćby z okrętami typu Nimitz, ze względu na czas budowy oraz ciągły postęp technologiczny każdy z nich będzie różnił się od pozostałych.

     Kolejne jednostki serii miały otrzymać, nazwy-symbole znane z historii US Navy – przedstawiciele obu izb Kongresu Stanów Zjednoczonych reprezentujący Hawaje ogłosili przy okazji obchodów rocznicy ataku na Pearl Harbor w 2007 i 2008 roku, że będą starali się wymóc na organach decyzyjnych, aby przyszły CVN 79 otrzymał nazwę USS Arizona (na cześć pancernika zatopionego 7 grudnia 1941 roku w tej bazie). W maju 2011 roku Sekretarz Marynarki poinformował, że CVN 79 otrzyma jednak nazwę USS John F. Kennedy. Przyszły CVN 80 być może otrzyma nazwę USS Enterprise, o którą zabiegają już mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.

Dane taktyczno-techniczne (deklarowane):

Wyporność całkowita [t] 101600
Długość całkowita [m] 332,8
Szerokość kadłuba [m] 40,8
Szerokość całkowita [m] 78
Zanurzenie kadłuba [m] 12
Napęd dwa reaktory A1B
Prędkość [w] ponad 30
Uzbrojenie pokładowe  wyrzutnie pocisków rakietowych ESSM i RAM oraz zestawy Vulcan-Phalanx
Grupa lotnicza [samoloty i śmigłowce] około 80
Załoga [pokładowa i lotnicy] 4660

Nazwa

Numer 
Stocznia
Położenie stępki 
W służbie 
Gerald R. Ford CVN 78 Northrop Grumman - Newport News 14.11.2009 rok  2015  
John F. Kennedy CVN 79 Northrop Grumman - Newport News 2012  2018  
? CVN 80 Northrop Grumman - Newport News  ?  

Łukasz Pacholski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Gdy w armiach potencjalnego przeciwnika - NATO, w latach 80-tych XX wieku rozpoznanie ogólnowojskowe realizowano poprzez kołowe czy to gąsienicowe ...

więcej polecanych artykułów