Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-11-06 16:51:47

Niszczyciele typu Horizon/Orizzonte - owoc międzynarodowej współpracy

     Swoimi korzeniami projekt budowy tych jednostek sięga wczesnych lat 80-tych ub. wieku, a konkretnie programu „natowskiej” fregaty lat 90-tych (NFR 90 - NATO Frigate Replacement 90). Jego celem było opracowanie zunifikowanych okrętów eskortowych, które byłyby w stanie zaspokoić potrzeby ośmiu największych marynarek państw wchodzących w skład Sojuszu Północnoatlantyckiego [1].

 Geneza

    Przedstawione pod koniec 1985 roku studium wykonalności projektu fregaty wskazywało, że mimo różnic w wymaganiach odnośnie wyposażenia i uzbrojenia (przede wszystkich chodziło tu o rakiety przeciwokrętowe) wyrażanych przez poszczególne kraje, możliwe jest opracowanie wspólnego projektu. Podpisanie porozumienia o rozpoczęciu fazy definicyjnej projektu nastąpiło 25 stycznia 1988 roku. Przy projektowaniu nowych okrętów zamierzano wykorzystać najnowsze rozwiązania techniczne pozwalające na ograniczenie ich sygnatury radarowej, akustycznej i termicznej, zaś dzięki wykorzystaniu zasady ekonomiki skali ograniczenie kosztów ich budowy.

   Jak się później okazało oczekiwania tak wielu partnerów nie były jednak możliwe do pogodzenia. Nie udało się pogodzić odmiennych wymagań stawianych przed okrętami nowego pokolenia przez poszczególne marynarki. Jako pierwsze wycofały się Stany Zjednoczone, które stwierdziły, że potrzebują jednostek większych i bardziej uniwersalnych (późniejszych niszczycieli rakietowych typu Arleigh Burke) i Wielka Brytania, która wskazywała, że projektowane fregaty nie spełniają oczekiwań jako następcy niszczycieli rakietowych typu 42. Ostatecznie program NFR 90 upadł na początku lat 90-tych.

Włoski niszczyciel Andrea Doria (D553). fot. Marina Militare.

   Racje ekonomiczne spowodowały jednak, że największe państwa NATO kontynuowały współpracę, która miała doprowadzić do pozyskania okrętów eskortowych kolejnej generacji. I tak już w październiku 1990 roku ministrowie obrony Francji i Wielkiej Brytanii ponownie zadeklarowali gotowość współpracy przy budowie nowych fregat przeciwlotniczych. We wrześniu 1991 roku rozpoczęto wspólne prace nad założeniami jednostek określanych roboczo jako A3F (Anglo-French Future Frigate). W grudniu tego samego roku do programu przyłączyli się Włosi, dzięki czemu 18 grudnia 1992 roku możliwe było podpisanie porozumienia trzech marynarek, w którym określono podstawowe założenia projektu budowy wspólnej fregaty nowego pokolenia- Common New Generation Frigate (CNGF). Nowe okręty miałyby zastąpić w pierwszej kolejności niszczyciele rakietowe typu Suffren (w Marine Nationale), typu Audace (w Marina Militarne) oraz typu 42 Batch 1 – Sheffield (w Royal Navy). Umowa o finansowaniu tego programu oraz zatwierdzająca plan budowy nowych jednostek została podpisana przez ministrów obrony trzech zainteresowanych państw 11 lipca 1994 roku w Londynie. Zakładano wtedy, że zbudowane zostaną łącznie 22 fregaty, z czego 12 dla Wielkiej Brytanii, sześć dla Włoch i cztery dla Francji, zaś trzy pierwsze okręty, po jednym dla każdego z sygnatariuszy, wejdą do służby do 2002 roku. Wszystkie jednostki miały być uzbrojone w nowy okrętowy system przeciwlotniczy Principal Anti Air Missile System (PAAMS) z pionowymi wyrzutniami rakiet Aster.

   Trochę odmienną drogę wybrały trzy inne państwa, tj. Hiszpania, Holandia i Niemcy tworzące od 27 stycznia 1994 roku Trilateral Frigate Agreement. Założyły one, że rezultatem wspólnych prac nie będą kompletne okręty, a jedynie wyposażenie elektroniczne, które zostanie na nich zainstalowane, kadłub natomiast i zainstalowane na nich uzbrojenie powstaną według odmiennych i specyficznych dla każdego użytkownika projektów. Ograniczenie wspólnych prac jedynie do wyposażenia elektronicznego pozwoliło na znaczną redukcję kosztów programu, a tym samym kosztów jednostkowych przy jednoczesnym spełnieniu wymagań poszczególnych marynarek. W ramach tego programu Holandia zbudowała cztery fregaty typu LCF (De Zeven Provinciën), Hiszpania pięć fregat typu F100 (Álvaro de Bazán) [2], a Niemcy trzy fregaty typu F 124 (Sachsen).

Wczesny etap budowy FS Forbin (D620). fot. DCN.

    Natomiast w programie CNGF nie działo się tak dobrze. Po raz kolejny okazało się, że spełnienie oczekiwań wszystkich stron porozumienia jest niemożliwe. I znowu inicjatorami rozłamu byli Brytyjczycy, którzy ugięli się pod naciskiem krajowego przemysłu, przede wszystkim koncernów Marconi Electronic Systems i British Aerospace, które nie chciały się pogodzić ze stratą intratnych kontraktów na rzecz francuskich i włoskich firm. Oficjalnie powodem rezygnacji z udziału w programie, która miała miejsce 26 kwietnia 1999 roku i skoncentrowania się na własnym narodowym projekcie niszczycieli typu 45 (Daring), były różnice w planowanych rejonach i sposobie działania nowych jednostek. Brytyjskie jednostki miały być przewidziane do działań oceanicznych głównie na Atlantyku i do obrony przeciwlotniczej dużych zgrupowań floty. Zadeklarowali oni jedynie wykorzystanie systemu PAAMS, ale z własnym wielofunkcyjnym radarem SAMPSON.

   Tak wiec na „placu boju” zostały tylko Francja i Włochy, które już 7 września 1999 roku zadeklarowały dalszą wolę współpracy. Wstępne porozumienie zawarto 2 sierpnia 2000 roku zaś umowa między ministerstwami obrony obu państw została podpisana 22 września 2000 roku. 16 października 2000 roku zawarte zostało porozumienie między konsorcjami Armaris (DCN i Thomson-CSF) i Orizzonte Sistemi Navale (Fincantieri i Finmeccanica) powołujące do życie spółkę joint venture – Horizon SAS, która stała się podmiotem odpowiedzialnym za budowę nowych niszczycieli rakietowych nazwanych Horizon/Orizzonte.

    Kontrakt na budowę czterech okrętów, po dwa dla każdej z flot, które w służbie miały zastąpić francuskie niszczyciele rakietowe typu Suffreni włoskie jednostki tej klasy typu Audace został podpisany 27 października 2000 roku podczas paryskich targów Euronaval 2000. Planowano również budowę czterech kolejnych okrętów tego typu, również po dwóch dla obu flot, dla zastąpienia w przyszłości niszczycieli rakietowych typu Cassard (we Francji) i Liugi Durand de la Penne (we Włoszech). Jednak z planu tego szybko zrezygnowano. Złożyło się na to wiele czynników – przede wszystkim jednostki typu Horizon/Orizzonte pojawiły się zbyt późno, co wynikało zarówno z zawirowań wynikających z chęci budowy ich we współpracy międzynarodowej, jak i opracowywaniu projektu od podstaw. W dodatku planowano wykorzystanie jedynie nowoopracowywanych wzorów uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego. Wszystko to spowodowało że koncepcja tych niszczycieli sięgająca swoimi korzeniami jeszcze czasów zimnej wojny nieubłaganie zestarzała się i okręty nie do końca mogły realizować zadania stojące obecnie przed flotami. W dodatku jednostki okazały się bardzo drogie [3], co przy kurczących się budżetach obronnych obu sygnatariuszy uniemożliwiło znalezienie uzasadnienia dla dalszego finansowania tego programu. Paradoksalnie to właśnie sytuacja polityczna na świecie po zakończeniu zimnej wojny, nie wskazująca na możliwość wystąpienia konfliktów o dużej intensywności, w której udział brałyby floty państw Europy Zachodniej zadecydowała o szybkim zakończeniu tego programu.

Wszystkie cztery jednostki typu Horizon/Orizzonte. Na pierwszym planie francuski Forbin, tuż za nim włoski Caio Duilio.

   Co prawda wydawało się, że Francuzi zdecydują się na budowę drugiej pary, uwzględniając ją w wieloletnich planach wydatków wojskowych, jednak ze względu na trudności budżetowe i równoległe pojawienie się na horyzoncie mniejszych, a tym samym tańszych fregat typu FREMM (Frégate multi-mission), zdecydowali, że następcami niszczycieli typu Cassard będą ostatnie fregaty tego typu w wersji przeciwlotniczej FREDA (Frégates de défense aériennes), które według obecnych planów mają wejść do służby dopiero w latach 2021-2022. Włosi nie poszli w swoich planach aż tak daleko, a wobec jeszcze trudniejszej sytuacji budżetowej przynajmniej na razie nie myślą o następcach niszczycieli rakietowych typu Liugi Durand de la Penne i poprzestali jedynie na ich modernizacji.

Budowa jednostek

   Francuskie niszczyciele typu Horizon zbudowane zostały w stoczni DCNS w Lorient (Bretania). Cięcie blach pod pierwszą jednostkę, która otrzymała nazwę Forbin (D 620) rozpoczęto 8 kwietnia 2002 roku. Kadłuby okrętów budowane były metodą blokową w jedynym krytym doku tamtejszej stoczni. Uczestniczyła w tym firma Société de Montage Chaudronnerie et Tuyauterie (SMCT) z Saint Nazaire, która na mocy podpisanego w lutym 2003 roku kontraktu z DCN opiewającego na kwotę 3,5 mln euro dostarczyła po 7 bloków kadłuba o długości 16-20 m i wysokości 7 m oraz masie do 100 t dla obu francuskich niszczycieli tego typu. Położenie stępki czyli de facto montaż pierwszych bloków miało miejsce 16 stycznia 2004 roku, miesiąc później na barce z Saint Nazaire dotarły sekcje zbudowane przez SMCT. Ostatni blok kadłuba (dziobnica) został zamontowany 13 stycznia 2005 roku. Wodowanie okrętu miało miejsce 10 marca 2005 roku. Zanim to nastąpiło konieczne było pogłębienie rzeki Le Scorff [4] ponieważ jak dotąd w tamtejszej stoczni nie budowano tak dużych jednostek. 28 października 2005 roku Forbin trafił do stoczniowego doku nr 3 w celu montażu sonaru, sterów oraz śrub napędowych. Natomiast po raz pierwszy na próby morskie wyszedł 29 czerwca 2006 roku. Pierwotnie planowany termin przekazania okrętu flocie – 27 grudnia 2006 roku – okazał się zupełnie nierealny, co spowodowane było zarówno koniecznością przetestowania nowego rakietowego systemu obrony przeciwlotniczej PAAMS [5], ale przede wszystkim trudnościami z integracją bojowego systemu dowodzenia. Konsekwencją tych problemów były też opóźnienia w dostawie drugiej jednostki serii.

Forbin podczas wizyty w Nowym Jorku - 2009 rok. fot. Marine Nationale.

   12 marca 2008 roku Forbin wyszedł z Lorient kierując się do Tulonu, gdzie zawinął 17 marca. W oparciu o ten port, który jest miejscem stałego bazowania obu niszczycieli, prowadzone były dalsze testy systemów elektronicznych i uzbrojenia. Okręt została przejęty przez Marine Nationale 19 grudnia 2008 roku, zaś bandera została na nim podniesiona 9 stycznia 2009 roku. Pełną zdolność operacyjną osiągnął 14 października 2010 roku.

   Budowa drugiego francuskiego niszczyciela Chevalier Paul (D 621) rozpoczęła się w Lorient 23 października 2003 roku, jego stępka została położona 17 stycznia 2005 roku, zaś wodowano okręt 12 lipca 2006 roku. W pierwsze próby morskie wyszedł 13 listopada 2007 roku. Podobnie jak Forbin został przebazowany z Lorient do Tulonu w dniach 24-28 listopada 2008 roku w celu zakończenia testów systemów elektronicznych i uzbrojenia. Przez marynarkę został przejęty 21 grudnia 2009 roku, a pełną zdolność operacyjną osiągnął 10 czerwca 2011 roku.

   Budowa obu włoskich niszczycieli realizowana była przez należące do koncernu Fincantieri stocznie w Riva Trigoso [6] i Muggiano koło La Specja. W pierwszej z nich realizowane były zasadnicze prace konstrukcyjne łącznie z montażem podstawowych systemów elektronicznych oraz części uzbrojenia. Po wodowaniu jednostki były transportowane na pokładzie barki do Muggiano w celu ostatecznego wyposażenia, integracji wszystkich urządzeń oraz przeprowadzenia prób morskich i testów systemów bojowych.

   Budowę pierwszego niszczyciela, który otrzymał nazwę Andrea Doria (D 553) rozpoczęto 19 lipca 2002 roku, zwodowano go 16 października 2005 roku, zaś do służby wszedł on 22 grudnia 2007 roku. Pełną gotowość operacyjną uzyskał 13 października 2010 roku. Budowę drugiego okrętu Caio Duilio (D 554) rozpoczęto 19 września 2003 roku, zwodowano go 23 października 2005 roku, a do służby wszedł 3 kwietnia 2009 roku. Pełną zdolność operacyjną osiągnął 22 września 2011 roku. Stałym miejscem bazowania obu jednostek jest La Specja.

Charakterystyka okrętów francuskich

   Przy konstruowaniu niszczycieli bardzo dużą uwagę przywiązywano do zmniejszenia wykrywalności ich przez środki obserwacji technicznej, przede wszystkim przez radary (właściwości „stealth”). Projektując kształty kadłubów oraz nadbudówek wykorzystywano doświadczenia zdobyte przy budowie francuskich fregat typu La Fayette. W celu zmniejszenia skutecznej powierzchni odbicia pozbawiono je bulajów i wystających włazów i na ile to było możliwe, obłych kształtów. Zastosowano maszty pełne, pamiętano też aby płaszczyzny kadłuba i nadbudówki łączyły się pod innymi kątami niż kąt prosty. Ponadto stanowiska obsad manewrowych zostały umieszczone pod pokładem, otwory na cumy zostały ukryte za specjalnymi pokrywami a łodzie pokładowe za stalowymi żaluzjami.

   Jednostki mają zwartą sylwetkę, na pojemnym posiadającym wysoką burtę kadłubie posadowiono długą ciągnącą się od dziobowej wyrzutni rakiet aż po hangar nadbudówkę. Niszczyciele posiadają trzy maszty stanowiące podstawę dla urządzeń elektronicznych, pierwszy tuż za mostkiem, drugi obok przedniego komina oraz trzeci przed hangarem obok komina tylniego. Okręty te posiadają dwie pary aktywnych stabilizatorów oraz parę stępek antyprzechyłowych. Potrzeby w zakresie zaopatrywania w wodę zabezpieczają dwie instalacje do jej destylacji metodą odwróconej osmozy o wydajności 50 m³.

Spojrzenie na jednostkę francuską od strony rufy. Widoczne charakterystyczne elementy nowoczesnych konstrukcji: długi pokład dziobowy z (najczęściej) wyrzutniami pionowymi rakiet, jednolita bryła nadbudówki z pełnymi masztami i obowiązkowy pokład lotniczy z hangarem. fot. Marine Nationale.

   Otwarty pokład dziobowy jest czysty ze względu na przeniesienie urządzeń cumowniczych poziom niżej, za nim znajduje się pionowa wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych, a zaraz przed mostkiem para armat kalibru 76 mm ustawionych obok siebie na burtach, co jest obecnie rzadkością. Sporych rozmiarów kominy mieszczące obok wylotów spalin czerpnie powietrza turbin gazowych zostały posadowione w sporej odległości od siebie i dodatkowo przesunięte w stronę burt, przedni na lewą, a tylny na prawą. Jest to związane z tym, że każdy z nich obsługuje inną siłownię. Zgodnie z obecnymi trendami każda z nich może pracować autonomicznie, a w celu zminimalizowania możliwości zniszczenia obu w przypadku pojedynczego trafienia zostały przesunięte na przeciwległe burty. Między kominami w specjalnej „wannie”, tworzonej przez ściany nadbudówki, znajdują się wyrzutnie rakiet przeciwkorętowych. Jest to jedno z rozwiązań mających na celu zmniejszenie echa radiolokacyjnego. W tylnej części nadbudówki umieszczono hangar, zaś na samej rufie lądowisko dla śmigłowca.

   Wyporność standardowa francuskich jednostek wynosi 5600 ton, pełna 6635 ton, ich wymiary to 152,87 (141,7 KLW) x 20,3 (17,9 KLW) x 5,4 (7,5 z opływką sonaru) m. Siłownia skonfigurowana została w układzie CODOG (COmbined Diesel Or Gas) i składa się ona z dwóch turbin gazowych GE-Avio LM2500 o mocy 20 600 kW (28 000 KM) każda oraz dwóch dwunastocylindrowych silników wysokoprężnych SEMT Pielstick 12 PA6 STC po mocy 4320 kW (5875 KM) każdy, które przekazują napęd za pomocą przekładni redukcyjnych i wałów na dwie pięcioskrzydłowe śruby napędowe o zmiennym skoku i średnicy 4,8 m. Zdolności manewrowe okrętów zwiększa dziobowy ster strumieniowy o mocy 550 kW. Siłownia pozwala na osiągnięcie prędkości 29 w., a przy pracy jedynie silników wysokoprężnych 18 w. Zasięg okrętów sięga 7000 Mm przy 18 w. i 3500 Mm przy 25 w., zaś autonomiczność to 45 dób. Elektrownia okrętowa składa się z czterech generatorów spalinowych Isotta Fraschini VL 1716 T2 ME o mocy 1600 kW każdy.

   Zasadniczym systemem przeciwlotniczym i przeciwrakietowym niszczycieli jest 48-komorowa pionowa wyrzutnia rakiet Sylver A50 systemu PAAMS (Principal Anti-Air Missile System), mieszcząca 16 rakiet Aster 15 i 32 pociski Aster 30. Do samoobrony służą dwie wyrzutnie Sadral dla rakiet bliskiego zasięgu Mistral (po 6 rakiet na każdej), które umieszczono na dachu hangaru. Do zwalczania okrętów nawodnych służy 8 pocisków przeciwokrętowych Exocet MM40 Block 3 zgrupowanych w dwóch zespołach po cztery kontenery startowe umieszczonych, jak wspomniano, w „wannie” miedzy kominami. Uzbrojenie artyleryjskie składa się z dwóch armat OTO Melara Super Rapid L/62 kalibru 76 mm zamontowanych w wieżach mających kształty zgodnie z zasadami „stealth”, a umieszczonych przed mostkiem. Do zwalczania małych celów nawodnych oraz wymuszania posłuszeństwa służą dwie armaty Oerlikon mod. F2 kal. 20 mm umieszczone po bokach dziobowego masztu. Do zwalczania okrętów podwodnych służą natomiast dwie stałe wyrzutnie torped zop Eurotorp B515/3 kalibru 324 mm z zapasem 24 torped MU90 Impact. Wyposażenie lotnicze składa się z jednego śmigłowca Eurocopter NH90 dla którego przewidziano hangar o powierzchni 180 m² (wymiary 15 x 12 m) i lądowisko o powierzchni 530 m² (26,5 x 20 m) z systemem kotwiczenia i transportu do hangaru Samahé opracowanego przez DCNS.

Oba włoskie niszczyciele w bazie La Specja. Na jednostce z prawej, na hangarze widoczny wyróżnik jednostek Marina Militare - trzecia armata kalibru 76 mm. fot. Andrzej Nitka.

   W związku z wykonywaniem przez te jednostki bardzo odpowiedzialnych zadań, czyli ochrony plot./prak. grup lotniskowcowych, amfibijnych czy zespołów innych, słabiej uzbrojonych okrętów, poza silnym uzbrojeniem, Horyzonty mają bogate wyposażenie radarowe i elektroniczne, pozwalające na odparcie masowego ataku rakietowego dokonanego z wielu kierunków i z różnych wysokości. Podstawowymi środkami obserwacji technicznej są trójwspółrzędny radar obserwacji powietrznej dalekiego zasięgu Thales/Selex S-1850M umieszczony na szczycie masztu rufowego oraz wielofunkcyjny radar Selex SPY-790 EMPAR zamontowany w kopule na szczycie masztu dziobowego. Ten ostatni radar może służyć do wykrywania celów, dokładnego ich namierzania oraz naprowadzania na nie rakiet przeciwlotniczych, stąd bezpośrednio współpracuje on z systemem PAAMS. Do kierowania armat średniego kalibru służy zainstalowany z przodu masztu dziobowego tuż pod kopułą radar EMPAR optoelektroniczny system kierowania ogniem Selex NA 25X z radarem RTN-25X.

   Nawigację wspomagają dwa radary nawigacyjne Selex SPN 753 (V) 4. Do obserwacji służą dwa optoelektroniczne systemy obserwacyjne Sagem Vigy 20 oraz dwa systemy obserwacji optycznej Sofresud QPD. Do naprowadzania śmigłowca wykorzystywany jest zainstalowany z tyłu rufowego masztu radar DRBN 38A Decca Bridgemaster E250 oraz system naprowadzania statków powietrznych TACAN. Głównym źródłem informacji o sytuacji podwodnej jest aktywno-pasywna stacja hydrolokacyjna średniej częstotliwości Thales UMS 4110 CL zamontowana w gruszce dziobowej współpracująca z holowaną anteną linearną systemu przeciwtorpedowego SLAT (Systeme de Lutte Anti-Torpilles) konsorcjum Euroslat (WASS, DCNS, Thales).

   Zestaw środków walki radioelektronicznej opracowany przez konsorcjum Sigen (powołane przez Thalesa i Electtronicę) składa się z systemu rozpoznawania i rejestracji pracy stacji radiolokacyjnych, którego charakterystyczne stałe anteny znajdują się wokół przedniego masztu poniżej radaru EMPAR, systemu przeciwdziałania (ECM) Nettuno-4100 firmy Electtronica, którego dwie anteny zainstalowano na postumentach nad mostkiem i na dachu hangaru po prawej burcie, systemu przechwytywania i namierzania łączności radiowej Elite, systemu aktywnych zakłóceń radiowych, systemu wykrywania i śledzenia w podczerwieni Sagem DIBV-2A (Vampir MB) oraz dwóch wyrzutni celów pozornych Sagem NGDS (New Generations Dagaie Systems) z których mogą być wystrzeliwane zarówno klasyczne cele pozorne w postaci dipoli i flar jak i aktywne pułapki radiolokacyjne i akustyczne służące do mylenia torped takie jak Contralto-V koncernu DCNS. Wyrzutnie celów pozornych umieszczono na burtach w okolicach tylnego komina.

Andrea Doria od dziobu, widoczne bogactwo anten systemów elektronicznych zabudowanych na maszcie pełnym. fot. Andrzej Nitka.

   Co zrozumiałe, okręty tej wielkości posiadają bogaty zestaw urządzeń łączności satelitarnej (zarówno wojskowej Syracuse III jak i cywilnej Inmarsat B), radiowej (HF, VHF, UHF), jak i cyfrowe łącza danych Link 11, 16, 22 oraz telefon podwodny. Wszystkie te urządzenia i systemy zostały połączone w ramach bojowego systemu dowodzenia CMS (Command Management System) wykorzystującego system operacyjny Linux a przygotowanego przez konsorcjum EuroSysNav (Armaris i Finmeccanica). Jego 24 uniwersalne konsole zostały rozmieszczone następująco: 19 w bojowym centrum dowodzenia CIC (Combat Information Center), trzy w zapasowym centrum dowodzenia, jedna w centrum dowodzenia zespołu (admiralskim) i jedna na mostku. Załoga niszczycieli liczy 193 ludzi (27 oficerów, 120 podoficerów oraz 46 marynarzy) dodatkowo możliwe jest zaokrętowanie 20 ludzi.

Charakterystyka jednostek włoskich

   W związku z tym, że włoskie niszczyciele zbudowane zostały w oparciu o ten sam kadłub i taki sam układ napędowe oraz zbliżone uzbrojenie i wyposażenie (ocenia się że jednostki są w 90% identyczne), na potrzeby tego artykułu ich opis został ograniczony jedynie do różnic w stosunku do okrętów francuskich. I tak niszczyciele typu Orizzonte mają wyporność 5290,4 ton, zaś ich wyporność pełna wynosi 7050 ton. Najwięcej różnic dotyczy uzbrojenia. Otrzymały one trzecią armatę OTO Melara Super Rapid L/62 kalibru 76 mm wraz z dedykowanym jej systemem kierowania ogniem Selex NA 25X, które zostały zamontowane na dachu hangaru po prawej burcie. Zamiast Exocetów mają one być uzbrojone w osiem pocisków przeciwokrętowych Teseo Mk 2/A. Ich artyleria małokalibrowa składa się z dwóch armat Oto-Melara Oerlikon KBA L/80 kalibru 25 mm. Zamiast wyrzutni celów pozornych Sagem NGDS otrzymały one rodzime wyrzutnie Oto-Melara SCLAR-H, które zamontowano po bokach środkowego masztu. Z innych zmian dotyczących wyposażenia elektronicznego należy odnotować wyposażenie ich w radar dozoru nawodnego Selex RAN 30X/I (RASS) umieszczony na dachu mostka. Z ich pokładów obok śmigłowców NH 90 będą mogły operować większe maszynyAgustaWestland AW101, zaś do kotwiczenia i transportu wiropłatów do hangaru służyć będzie system TC-ASIST kanadyjskiej firmy Indal Technologies. Załoga włoskich jednostek składa się z 193 ludzi (24 oficerów, 87 podoficerów oraz 82 marynarzy) dodatkowo możliwe jest zaokrętowania 37 ludzi.

Próba oceny

   Niszczyciele rakietowe typu Horizon/Orizzonte mimo, że są nowoczesnymi okrętami dysponującymi znacznymi możliwościami bojowymi zdecydowanie nie trafiły w swój czas. Zaprojektowano je jeszcze zgodnie z założeniami z okresu zimnej wojny, a do ich budowy przystąpiono już w czasie gdy wzmocnione nimi floty zaczęły borykać się z zadaniami związanymi z działaniami w konfliktach asymetrycznych lub o niskiej intensywności. Można odnieść wrażenie, że decyzja o ich budowie miała na celu przede wszystkim przyjście z pomocą własnym przemysłom stoczniowym w przetrwaniu trudnego dla nich okresu. Duże koszty budowy, na które nałożyły się koszty opracowania nowych wzorów uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego, poza ograniczeniem liczby jednostek, spowodowały również zaprzepaszczenie szans na eksport niszczycieli. Oczywiście nie należy wykluczyć, że w dającej się przewidzieć przyszłości wystąpią konflikty o dużej intensywności, w których jednostki te będą bardzo wartościowym wzmocnieniem zespołów narodowych. Już teraz zarówno niszczyciele francuskie, jak i włoskie udowodniły zdolność do sprostania najważniejszym zadaniom przed nimi stawianym – czyli ochronie przeciwlotniczej/przeciwrakietowej zespołów własnych okrętów podczas działań w Libii. Jednak jak dotąd Horyzonty stanowią raczej obciążenie dla budżetów obu marynarek, co w przyszłości może spowodować konieczność ich modernizacji tak, aby były lepiej przystosowane do nowych zadań.

Przypisy:

[1] Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych. Natomiast Belgia, Grecja i Turcja były zainteresowanie przyłączenie się do niego w przypadku wejścia go w fazę realizacji.

[2] Hiszpanie ostatecznie wybrali dla swych okrętów amerykański system Aegis z antenami ścianowymi AN/SPY-1D.

[3] Dwa francuskie niszczyciele kosztowały aż 1,9 mld euro, kolejne 800 mln kosztowały systemy uzbrojenia dla nich. Jednostki włoskie kosztowały ponad 1,5 mld euro.

[4] Od roku 1997 wydobyto 391 000 m³ mułu.

[5] Wykorzystywana do tego celu była miedzy innymi włoska fregata Carabiniere (F 581), na której zainstalowane zostały podstawowe elementy tego systemu.

[6] Miejscowość leżąca między Genuą a La Specją.

Andrzej Nitka




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Pociski przeciwokrętowe Sea Killer i Marte

Pociski przeciwokrętowe Sea Killer i Marte

Historia rakiety przeciwokrętowej Sea Killer rozpoczęła się w 1963 roku, kiedy Contraves Italiana SpA, bazując na doświadczeniach wyniesionych z pr...

więcej polecanych artykułów