Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-03-14 16:03:31

Atomowy okręt podwodny USS Seawolf

     Po zamówieniu prototypu okrętu z reaktorem typu STR podjęto decyzję o przetestowaniu na morzu także reaktora typu SIR. Decyzję o jego budowie podjęto w 1951 roku, a środki na jego sfinansowanie pochodziły z budżetu FY53. Z powodu doświadczalnego charakteru postanowiono wykorzystać w projekcie i budowie maksymalną ilość elementów opracowanych wcześniej na rzecz projektu SCB-64 (USS Nautilus) – projekt przyszłego Seawolf-a otrzymał oznaczenie SCB-64A.

   Zmiany konstrukcyjne (dziób oraz kiosk) miały pozwolić na zmniejszenie oporów hydrodynamicznych oraz hałasu. Dodatkowo podwyższony kiosk zapewniał możliwość operowana na większych głębokościach w czasie obserwacji powierzchni morza przez peryskop (rozwiązanie zapożyczone z projektu konwencjonalnego okrętu podwodnego SCB-2A).

   Budowa okrętu została zlecona prywatnej stoczni Electric Boat Co. w Groton, po zarzuceniu prac rozwojowych nad reaktorami typu SIR postanowiono dokończyć go w zamówionej konfiguracji, a po cyklu prób podjąć decyzję o dalszej przyszłości. Ostatecznie, ze względów finansowych doszło do przebudowy i wymiany reaktora na STR (koszt wymiany oszacowano na 20 mln USD, a budowa nowej jednostki 47 mln USD).

Okręt podwodny typu Seawolf:

 Nazwa Numer  Stocznia  Poł. stępki  Wodowanie  W służbie  Wycofanie
 Seawolf  SSN575  Electric Boat Co. - Groton 7.09.1953 r. 21.07.1955 r. 30.03.1957 r. 30.03.1987 r.

   Powodem wymiany były niewielkie problemy z reaktorem, ze względu na przecieki pary oraz przekaźnika (skażonego) ciepła ograniczono moc do 80% maksymalnej. Innymi kwestiami przeciwko reaktorom SIR była płynnego sodu – przy wspaniałych możliwościach chłodzenia był bardzo wrażliwy na nagłe zmiany temperatury otoczenia w niektórych wypadkach jej nagła zmiana mogła doprowadzić do pęknięcia rur, co mogło doprowadzić do silnego skażenia.

Opis konstrukcji

   Okręt podwodny Seawolf stanowił kolejną próbę połączenia koncepcji kadłuba okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym i nowoczesnej siłowni atomowej. Wobec tego, że był także prototypem postanowiono, ze względu na koszty, wykorzystać jak najwięcej z projektu SSN 571 – największą różnicę stanowiła konstrukcja dziobowej części kadłuba oraz kiosku. Przeprojektowanie kadłuba spowodowało jego przedłużenie z 98,6 do 102,9 metrów. Wnętrze zostało podzielone na sześć przedziałów wodoszczelnych (patrząc od dziobu – dziobowy przedział torpedowy, przedział załogi, centrum dowodzenia, przedział reaktora, przedział napędowy oraz przedział rufowy). Nad przedziałem centrum dowodzenia umieszczony został charakterystyczny kiosk o budowie schodkowej, w którym znalazły się szyby dla dwóch peryskopów, radarów obserwacji nawodnej i powietrznej BPS-1 i BPS-4, maszt radiowy BRA-34, „chrapy” dla generatorów awaryjnych, maszty dla elektronicznych systemów rozpoznawczych oraz ostrzegania przed wykryciem emisji systemów elektronicznych. Wewnątrz jego niższej części znalazło się także miejsce dla stanowiska dowodzenia (poza Seawolf-em układ taki zastosowany został później tylko na jednym okręcie podwodnym – USS Triton). Mimo odległego wcielenia do służby do dziś marynarka wojenna USA nie ujawniła maksymalnej głębokości na jaką okręty tego typu mogły zejść, oficjalna głębokość testowa to 213 metrów.

Wodowanie.

   Układ napędowy składał się początkowo z pojedynczego reaktora firmy General Electric S2G – jego chłodziwem był płynny sód, a przekaźnikiem ciepła do turbin parowych była mieszanka płynnego sodu i potasu. Ze względu na problemy i wrażliwość instalacji po niecałych dwóch latach eksploatacji wymieniono go na zbliżony do Nautilus-a reaktor Westinghouse S2Wa – chłodziwem i przekaźnikiem ciepła była woda z obiegu zamkniętego. W obu instalacjach podgrzana para była doprowadzana do dwóch zespołów turbin parowych firmy Westinghouse o łącznej mocy około 15000 koni mechanicznych, które napędzały dwa wały napędowe zakończone pięciołopatkowymi śrubami – każda turbina osobny wał. Prędkość maksymalna na powierzchni dochodziła do 23 węzłów, a podwodą dochodziła do 20 (według części źródeł dochodziła do 19 węzłów). Wkłady w reaktorze S2Wa pozwalały na przepłynięcie ponad 160 tys. mil morskich, jednak wymiany dokonywano średnio po 130 tys.

   Mimo doświadczalnego charakteru, podobnie jak Nautilus, otrzymał uzbrojenie składające się z sześciu wyrzutni torpedowych Mk 50 (długość wyrzutni 7,01 metrów) – początkowo ciężkich Mk 14-6 oraz Mk 16-6 i Mk 16-8 (do zwalczania celów nawodnych) oraz lekkich Mk 37 (do zwalczania okrętów podwodnych), a po modernizacji w latach 70. wszystkie zostały zastąpione przez uniwersalne Mk 48. Jednostka ognia spełniała wymagania US Navy (mówiące o posiadaniu czterech torped na wyrzutnię w przedziale dziobowym) i wynosiła 24 podwodne pociski.

Seawolf wychodzący z San Francisco.

   Wyposażenie elektroniczne składało się z systemów hydroakustycznych BQR-4A oraz SQS-4, których elementy zostały umieszczone w dziobowej części jednostki i służyły do pasywnej i aktywnej obserwacji przedniej półsfery. Kierowanie ogniem zapewniał system Mk 101 Mod 8.

   Podobnie jak w przypadku Nautilus-a załoga składała się ze 105 osób (13 oficerów i 92 podoficerów i marynarzy), którzy podobnie jak na SSN 571 posiadali własne koje i dużą stołówkę, pełniącą także rolę miejsca rozrywki i spędzenia czasu wolnego. Tam też, podobnie jak na wcześniejszej jednostce, znalazły się automaty z lodami czy Coca-Colą.

W służbie

   W czasie prób stoczniowych okazało się, że instalacja układu napędowego jest niedopracowana (dochodziło do wycieków płynnego sodu oraz płynny stop sodowo-potasowy), to zaś spowodowało przedłużenie prac stoczniowych oraz ograniczenie mocy reaktora. Po wejściu do służby rozpoczął się okres intensywnych prób w warunkach bojowych. 26 września 1957 roku na jego pokład wkroczył prezydent Dwight D. Eisenhower, odbywając krótki podwodny rejs w rejonie stanu Rhode Island (był to pierwszy rejs prezydenta okrętem o napędzie atomowym). Na początku 1958 roku skierowany został na Karaiby, gdzie brał udział w ćwiczeniach z jednostkami nawodnymi, w ich czasie otrzymał pierwsze zadanie operacyjne – zlokalizowaniu (bez sukcesu) obcego okrętu podwodnego, którego obecność była meldowana w rejonie Florydy. W II połowie tego roku Seawolf ustanowił rekord czasu żeglugi pod wodą – od 7 sierpnia do 6 października bez przerwy znajdował się w zanurzeniu. Pod koniec roku, w związku z problemami z reaktorem typu SIR podjęto decyzję o jego wymienieniu na reaktor typu STR stosowany już na Nautilus-ie. Prace rozpoczęły się 12 grudnia 1958 roku w stoczni Electric Boat Division i potrwały do sierpnia 1960 roku. Łącznie przez okres kilku lat prób okręt przepłynął dzięki niemu 71610 mil morskich, z czego 57118 mil w zanurzeniu. Po zakończonej przebudowie i próbach morskich ponownie wrócił do linii 30 września 1960 roku. Na początku stycznia 1961 roku ponownie wypłynął na ćwiczenia na Karaiby, 25 stycznia został odwołany z manewrów i skierowany na Atlantyk w celu zlokalizowania portugalskiego statku pasażerskiego Santa Maria, który został uprowadzony przez opozycję portugalską w ramach akcji przeciwko reżimowi Salazara. Cel został odnaleziony 1 lutego u wybrzeży Brazylii, po pokojowym rozwiązaniu sytuacji przez władze Seawolf powrócił na ćwiczenia. W II połowie 1961 roku odbył dwa rejsy oceanograficzne na Atlantyku w czasie których odwiedził Portsmouth w Wielkiej Brytanii. Po okresie rejsów na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych w 1963 roku wziął udział w akcji poszukiwania okrętu podwodnego USS Thresher, który zaginął wraz z całą załogą 10 kwietnia.

Okręt podczas marszu na powierzchni.

   Po tej operacji 28 kwietnia został skierowany na Morze Śródziemne, gdzie spędził trzy i pół miesiąca. Po powrocie do New London i okresie odpoczynku przebywał na wodach wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, po czym w maju 1965 roku przeszedł do stoczni marynarki w Portsmouth, gdzie dokonano wymiany paliwa w reaktorze oraz przeprowadzono przegląd w ramach programu SUBSAFE, został on zakończony we wrześniu 1966 roku. Resztę tego roku oraz 1967 spędził głównie na ćwiczeniach na Morzu Karaibskim, w tym czasie w październiku 1967 roku przeszedł awaryjną wymianę śruby napędowej w stoczni w Charleston. 30 stycznia 1968 roku, w czasie wyjścia z New London, wszedł na mieliznę – po zejściu z niej w asyście holownika powrócił do bazy, gdzie przeszedł przegląd oraz naprawy. Ponownie na morze wrócił pod koniec marca 1969 roku, po których skierowany został na Karaiby. W sierpniu powrócił do bazy, gdzie przygotowano go do kolejnej misji na Morzu Śródziemnym – operował tam od 29 września do 21 grudnia 1969 roku. Do listopada 1970 roku operował na wodach wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, po czym został skierowany na Pacyfik – nowym portem macierzystym zostało Vallejo, a w czasie rejsu przeszedł przez Kanał Panamski. W styczniu 1971 roku znalazł się w stoczni marynarki Mare Island, gdzie dokonano przebudowy na okręt specjalnego przeznaczenia – prace zakończyły się w czerwcu 1973 roku. W latach 1974 – 1986 wykonywał misje rozpoznawcze i specjalne na Pacyfiku, w czerwcu 1986 roku rozpoczęto prace związane z wycofaniem go ze służby. Wydarzenie to miało miejsce 30 marca 1987 roku w Vallejo w Kalifornii, po tym przeholowano go do Bremerton, gdzie przeszedł zabiegi dezaktywacji i recyclingu (zakończone 30 września 1997 roku).

Dane taktyczno-techniczne:

 Wyporność nawodna [t] 3720
 Wyporność podwodna [t] 4280
 Długość całkowita [m] 102,9
 Szerokość [m] 8,4
 Zanurzenie kadłuba [m] 7
 Napęd
  • 2 turbiny parowe General Electric
  • reaktor atomowy (początkowo S2G, potem S2Wa)
 Moc [KM] 15000
 Prędkość nawodna [w] 23
 Prędkość podwodna [w] 19
 Uzbrojenie 6 wyrzutni torpedowych Mk 50 kalibru 533 mm
Załoga [osób] 105

Łukasz Pacholski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec szturmowy Bell AH-1 Cobra jest z pewnością jedną z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszą, prowizorek w historii lotnictwa wojskoweg...

więcej polecanych artykułów