Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-03-17 07:53:24

Pocisk przeciwokrętowy Penguin

     Na początku lat sześćdziesiątych XX wieku, na wniosek Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii, rozpoczęto w tymże kraju prace badawczo-rozwojowe mające na celu opracowanie kierowanego przeciwokrętowego pocisku rakietowego, którego rozmiary pozwalałyby na instalację na niewielkich jednostkach nawodnych.

  Rezultaty wstępnych badań przeprowadzonych przez jeden z ośrodków badawczych (Forsvarets forskningsinstitutt) przekazano w 1966 roku firmie Kongsberg Våpenfabrikk A/S, obecnie Kongsberg Defense & Aerospace. Ta z kolei zajęła się opracowaniem rodziny przeciwokrętowych pocisków klasy „odpal i zapomnij”. Co interesujące, do finansowania prac projektowych wykorzystano także środki zagraniczne, pochodzące z USA i RFN – w tym ostatnim przypadku finansowanie ogłoszono w styczniu 1970 roku. W pracach nad nowym pociskiem bazowano m.in. na doświadczeniach z programu pocisku Terne III przeznaczonego do zwalczania okrętów podwodnych. Skorzystano także z niektórych gotowych już rozwiązań, takich jak głowica bojowa zastosowana w amerykańskim pocisku ASM-N-7/AGM-12 Bullpup. W tym ostatnim przypadku było to uzasadnione szczególnie z tego względu, że Kongsberg Våpenfabrikk A/S produkował wspomniane głowice w ramach kontraktu NATO na dostawy pocisków Bullpup dla sił powietrznych Norwegii, Turcji, Danii oraz brytyjskiego RAF. W 1969 roku pojawiły się próby nawiązania współpracy brytyjsko-norweskiej. Chodziło w tym przypadku o kooperację z British Aircraft Corporation, która to firma miała produkować omawiane pociski na licencji. Ostatecznie jednak nie zanotowano żadnych wymiernych efektów współpracy.

Warianty woda-woda

  Na początku lat siedemdziesiątych pierwsze Penguiny Mk1, bo tak nazwano nową broń, zaczęły wchodzić do służby, osiągając gotowość operacyjną w 1972 roku. Jako pierwsze, w nowe pociski przeciwokrętowe w wariancie woda-woda zostały uzbrojone norweskie ścigacze rakietowe typu Snøgg, przejęte w latach 1970-1971. Następnie pociski trafiły na pokłady fregat typu Oslo oraz ścigaczy rakietowych typu Storm. O ile ścigacze typu Snøgg otrzymały po cztery pojedyncze kontenery z pociskami Penguin Mk 1, o tyle pozostałe jednostki przenosiły po 6 kontenerów.

  Pociski w tej wersji zostały również zakupione przez pierwszego użytkownika zagranicznego - Turcję. Tamtejsza marynarka wojenna wykorzystała Penguiny Mk 1 przy modernizacji ścigaczy typu Kartal. Te ostatnie jednostki, uzbrojone początkowo w armaty automatyczne kalibru 40 mm oraz wyrzutnie torped kalibru 533 mm, zostały częściowo przezbrojone w norweskie pociski przeciwskrętowe, w taki sposób, że kontenery z czterema Penguinami Mk 1 zastąpiły dwie z czterech wyrzutni  torpedowych. Zainteresowanie zakupem pocisków Penguin w 1970 roku wyraziła m.in. Republika Południowej Afryki, jednak do realizacji transakcji nie doszło.

  Produkcja wspomnianego wariantu Penguina trwała do 1978 roku. Koszt tego etapu rozwoju pocisku oceniony został w 1975 roku na 350 mln koron. Spotkało się to zresztą z dość ostrą krytyką norweskich organów kontroli finansowej, kontrowersje wzbudziło ponad czterokrotne przekroczenie pierwotnych szacunków kosztów. Na marginesie można odnotować, że w tym samym roku pojedynczy pocisk Penguin Mk1 wyceniono na 800 tys. koron.

  Norweski pocisk przeciwokrętowy miał być sukcesywnie unowocześniany. Już w 1974 roku, a więc krótko po przyjęciu pocisku do uzbrojenia, rozpoczęto, na wniosek ministerstw obrony Norwegii i Szwecji prace projektowe mające na celu opracowanie nowego wariantu pocisku charakteryzującego się polepszonymi parametrami. Modernizacji poddano m.in. głowicę naprowadzającą z układami chłodzącymi, która została dostarczona przez szwedzką firmę PEAB. Wprowadzone modyfikacje przyczyniły się do zwiększenia odporności pocisku na środki przeciwdziałania radioelektronicznego przeciwnika. Wymieniono również silnik rakietowy na nowszy, co przełożyć się miało na zwiększenie zasięgu rakiety.

   Morski wariant Penguina Mk 2 Mod 3 krótko po odpaleniu z pokładu greckiego kutra Xenos, nalezącego do typu La Combattante IIIb. Fot. MW Grecji

  Nowy wariant, oznaczony jako Penguin Mk 2 Mod 3 wszedł do produkcji w 1978 roku. Pociski tej wersji zostały wykorzystane jako uzbrojenie norweskich jednostek typu Hauk, szwedzkich ścigaczy typu Hugin (Szwecja wprowadziła pociski na uzbrojenie pod nazwą Rb12, a sam pocisk współpracował w tym przypadku z systemem kierowania ogniem PEAB 9LV200 Mk2), a później również greckich jednostek typu La Combattante III. Penguiny otrzymało sześć z 10 jednostek tego typu, po 6 kontenerów na jednostkę, pozostałe okręty otrzymały pociski MM38 Exocet (w przypadku jednostek greckich pociski współpracowały z systemem kierowania ogniem Thomson-CSF Vega). Na tym etapie rozwoju Penguin miał już m.in. możliwość takiego zaprogramowania głowicy naprowadzającej, aby w przypadku ataku na ugrupowanie okrętów pominąć kilka celów (do czterech) należących do zewnętrznego pierścienia osłony nieprzyjacielskiego zespołu. Takie rozwiązanie miało pozwolić na atak na bardziej wartościowe okręty idące w centrum ugrupowania przeciwnika.

 Warianty powietrze-woda

  Penguin w wariancie Mk2 Mod 3 wzbudził również zainteresowanie US Navy, która rozważała zastosowanie rakiet tego typu, np. na jednostkach patrolowych czy poduszkowcach. Do tego rodzaju zastosowań wprawdzie nie doszło, jeśli nie liczyć przeprowadzonych na początku 1982 roku przez amerykańską flotę próbnych odpaleń, jednak US Navy wykazała wkrótce zainteresowanie opracowaniem lotniczej, a dokładnie śmigłowcowej wersji Penguina.

  Rozmowy na ten temat rozpoczęto na przełomie 1982 i 1983 roku. Amerykańskim poddostawcą Kongsberga została firma Grumman, z którą w 1983 roku zawarto porozumienie dotyczące wspólnej produkcji oraz marketingu pocisku na rynku amerykańskim. Grumman miał również współpracować z Kongsbergiem w celu dostosowania pocisku do wykorzystania na amerykańskich platformach mających przenosić nową broń.

  Początkowo bazą dla wersji powietrze-woda miał stać się wariant Mk 2 Mod 3 jednak ostatecznie zdecydowano się skorzystać z rozwiązań opracowanych dla właśnie rozwijanej, nowej wersji Mk 3.

  Śmigłowcowy Penguin wszedł ostatecznie do produkcji pod oznaczeniem Mk 2 Mod 7 w 1985 roku. Testy kwalifikacyjne standaryzowanej jako AGM-119B rakiety rozpoczęto w listopadzie 1987 roku i zakończono latem 1988 roku. Warto przy tym zaznaczyć, że pociski zamówione przez US Navy (po raz pierwszy w listopadzie 1984 roku) noszą oznaczenie AGM-119B, natomiast przeznaczone dla śmigłowców pociski zamawiane bądź już zakupione przez Australię, Nową Zelandię, Turcję, Grecję, Brazylię oraz Hiszpanię, oznaczenie oryginalne.

   Przesnaczony do odpalania z pokładu śmigłowców Penguin Mk 2 Mod 7, czyli inaczej AGM-119B. Stosunkowo dobrze widoczne są miejsca podziału skrzydeł. Fot. US Navy

  Kilka lat wcześniej, bo w 1980 roku, na zamówienie Królewskich Norweskich Sił Powietrznych rozpoczęto opracowywanie wersji Mk 3 Mod 1 przeznaczonej do odpalania z samolotów odrzutowych. Rozmowy na temat dostosowania Penguinów do odpalania z pokładów F-16 rozpoczęto jednak jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych. Pocisk w tej wersji otrzymał nową głowicę naprowadzającą o zwiększonych możliwościach rozpoznawania celu i zwiększonej odporności na cele pozorne (prace nad nią zainicjowano na początku lat osiemdziesiątych XX wieku z przeznaczeniem właśnie dla Penguina Mk 3 oraz modernizacji dotychczas wyprodukowanych Penguinów Mk 2), zmienione napędy sterów, a także nowy jednostopniowy silnik rakietowy o wydłużonym czasie działania. Ta ostatnia modyfikacja pozwoliła na wydłużenie zasięgu do 55 km (30 mil morskich). Wariant Mk 3 miał również uzyskać możliwość wykonywania manewrów pod kątem większym niż 90° oraz programowania większej ilości punktów zwrotnych niż miało to miejsce w Penguinie Mk 2. Wymianie podlegać miał także dotychczas stosowany wysokościomierz laserowy na nowy radiowysokościomierz. Przy opracowaniu elementów Penguina Mk 3 norweski producent współpracował m.in. ze szwedzką firmą SAAB-Scania, która miała opracować wyrzutnię dla pocisku oraz elementy układu zasilania. Innym z kooperantów Kongsberga była w tym przypadku firma Sperry Gyroscope odpowiedzialna za układy wykonawcze sterów. Pocisk w wersji Mk 3, wykorzystywany na norweskich F-16, wszedł do służby 1989 roku. Odbyło się to więc z dwuletnim opóźnieniem w stosunku do pierwotnych planów, pomimo tego, że produkcja seryjna pocisków miała się rozpocząć pod koniec 1986 roku, a do pierwszych testowych odpaleń Penguina Mk3 miało dojąć w drugiej połowie 1983 roku. Lotniczy Penguin Mk3 otrzymał także amerykańskie oznaczenie AGM-119A.

   Norweski F-16A sfotografowany w trakcie prób lotniczego wariantu Penguina. Fot. USAF

  Głowica naprowadzająca zastosowana w Penguinach Mk3 Mod 1 została również wykorzystana w śmigłowcowych pociskach Mk 2 Mod 7. Wykorzystano ją również do modernizacji wariantu woda-woda uzyskując w ten sposób pocisk oznaczony jako Mk 2 Mod 5, wykorzystywany przez floty Norwegii i Szwecji. Kongsberg oferował do niedawna również wariant Mk 2 Mod 7N przeznaczony dla jednostek nawodnych. Występuje również modernizacja oznaczona jako Mk 2 Mod 6, której celem jest przedłużenie okresu eksploatacji wcześniej wyprodukowanych pocisków poprzez wymianę silnika na ten użyty w pociskach Mk 2 Mod 7.

Zarzucone warianty

  O ile pocisk z powodzeniem dostosowano do przenoszenia przez statki powietrzne, o tyle nie zmaterializowały się plany baterii brzegowych wyposażonych w Penguiny. Przewidywały one kilka wariantów organizacji tego rodzaju pododdziałów. Według jednego z nich w skład jednej baterii wchodzić miało sześć samochodów przenoszących po 4 do 6 pojemników z rakietami. Bateria miała posiadać zamontowany na samochodzie system wskazywania celów wykorzystujący radar i systemy optyczne – również w podczerwieni. Inna z propozycji, tym razem instalacji stacjonarnej, zakładała, że bateria składać będzie się z pojedynczego stanowiska ogniowego z sześcioma rakietami lub dwóch stanowisk z czterema pociskami i stanowiska kierowania ogniem (to ostatnie miało być umieszczone w kontenerze). Dane niezbędne do strzelań pochodzić miały ze źródeł zewnętrznych, tj. z radarów brzegowych, okrętowych czy umiejscowionych na samolotach. W końcu inne warianty przewidywały możliwość instalacji na samochodzie-wyrzutni jedynie dwóch kontenerów lub też opracowanie wyrzutni na pojeździe gąsienicowym. W tym ostatnim wypadku zamierzano na podwoziu gąsienicowym osadzić trzy kontenery startowe pocisków Penguin, rozmieszczone w poprzek kadłuba pojazdu. Wyrzutnie miały zostać dodatkowo osłonięte opancerzoną osłoną. Pojazd-wyrzutnia miał być w zasadzie samowystarczalny, ponieważ zamierzano go również wyekwipować w radar poszukiwawczy z anteną umieszczoną na unoszonym maszcie. Tak przygotowany pojazd-wyrzutnia miał być zdolny do odpalenia pocisków w ciągu 5 minut od zatrzymania się, a dzięki możliwości samookopywania się – zwiększyć przeżywalność wyrzutni.   

Charakterystyka techniczna

  Rakiety rodziny Penguin są samonaprowadzającymi się na podczerwień przeciwokrętowymi pociskami krótkiego zasięgu przystosowanymi, w zależności od wersji, do odpalania z pokładów okrętów, samolotów lub śmigłowców.

  Kadłub pocisku Penguin ma kształt cylindryczny ze zwężającą się częścią nosową mieszczącą pod zaokrągloną osłoną głowicę naprowadzającą. Pociski poszczególnych wersji mają zbliżony układ konstrukcyjny z możliwymi do wyróżnienia trzema sekcjami: naprowadzania, bojową i napędową.

  Sekcja naprowadzania ma głowicę przeszukującą pracującą w podczerwieni, zdolną do odróżniania celów pozornych, radiowysokościomierz, układy nawigacyjne, naprowadzania i sterowania oraz baterie.

  Sekcja bojowa zawiera głowicę bojową o masie 125 kg, z czego 43 kg przypada na materiał wybuchowy, bazującą na rozwiązaniach zastosowanych w pocisku Bullpup (głowice produkowane są obecnie przez australijską firmę ADI) i zapalnik działający z opóźnieniem.

  Sekcja napędowa z dwustopniowym (wersje Mk1 i Mk2 oraz ich podwersje) silnikiem rakietowym na stały materiał pędny (producentem silnika jest firma Nammo Raufoss A/S Balistite) lub jednostopniowym silnikiem rakietowym o wydłużonym czasie spalania paliwa w przypadku pocisków w wersji Mk3.

  Powierzchnie aerodynamiczne pocisku mają układ kaczka. W przedniej części pocisku umieszczone zostały małe ruchome, trójkątne (z zaokrąglonymi końcówkami) powierzchnie sterowe w układzie krzyżowym, w środkowej zaś części pocisku znajdują się cztery znacznie większe skrzydła o podobnym kształcie, również w układzie krzyżowym. W przypadku pocisków w wersji Mk2 Mod 7 stateczniki są składane co zmniejsza wymiary, ułatwia transport i przenoszenie rakiety. W przypadku pocisków w wersji Mk3 doszło do przeprojektowania stateczników, które odznaczają się mniejszą rozpiętością.

   Penguin Mk 3, czyli inaczej AGM-119A, podwieszony pod skrzydłem F-16A USAF, sfotografowany w trakcie testów prowadzonych z bazy Eglin. Dość łatwo zauważalna jest mniejsza rozpiętość skrzydeł pocisku. Fot. USAF

  Odpalenie pocisku może nastąpić pod kątem do 180° od azymutu położenia atakowanego celu. Pocisk po odpaleniu kieruje się w rejon celu sterowany przez inercyjny system nawigacyjny według danych przekazanych do pocisku przed jego startem z systemów kierowania ogniem nosiciela. W rejonie, w którym powinien znajdować się cel ataku włącza się głowica poszukująca pocisku pracująca w podczerwieni. Po wykryciu celu, głowica przełącza się w tryb śledzenia, a pocisk kieruje się na niego w taki sposób, aby uderzyć weń na wysokości linii wodnej, w ostatniej fazie lotu podążając do celu na minimalnej wysokości, tj. 2-3 m.

  W przypadku pocisków w wariancie Mk 2 istnieje możliwość zaprogramowania pocisku w taki sposób, aby zignorował określone cele. W przypadku pocisków w wariancie woda-woda standardową praktyką miało być atakowanie celów salwą dwóch pocisków zaprogramowanych w taki sposób, aby atakowały cel z różnych kierunków. W rejon ataku Penguin podąża na wysokości około 80 m (według innych źródeł na wysokości od 60 do 100 m), przy czym do wyznaczonego rejonu może podążać również po trasie uwzględniającej jeden punkt pośredni i zmianę wysokości lutu. Daje to możliwość atakowania celu np. za pomocą kilku pocisków nadlatujących z rożnych kierunków na różnych wysokościach lub też atakowania zza przeszkód terenowych. Pociski w wariantach woda-woda przenoszone są w pojedynczych kontenerach pełniących równocześnie rolę wyrzutni. Kontener startowy wraz z rakietą ma masę 590 kg (Mk 1) lub 720 kg (Mk 2). Jest on zintegrowany z wewnętrzną szyną startową, do której mocowany jest pocisk. Odpalenia kolejnych rakiet następują w pięciosekundowych odstępach.

  Od 2000 roku producent pocisku włączył do oferty nowy wariant kontenera-wyrzutni, o zmienionym, pudełkowatym kształcie przeznaczony dla najnowszego wariantu woda-woda Penguin Mk 2 Mod 7N. Pociski w wersjach Mk2 Mod 7 oraz Mod 7N, a także Mk 3 są zaliczane przez producenta do trzeciej generacji, już w pełni „ucyfrowionych”, rakiet.

  Jednostki nawodne uzbrojone w norweskie rakiety typu Penguin przenosiły bądź przenoszą zwykle 6 pocisków tego typu. Wyjątkiem są tu jednak jednostki typu Snögg uzbrojone w 4 rakiety oraz jednostki typu Kartal przenoszące od 2 do 4 rakiet. Według nieoficjalnych danych wyprodukowano w sumie 850-900 sztuk Penguinów różnych odmian wariantu woda-woda. Pociski w wariantach Mk2 pochodzące z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych miały legitymować się skutecznością na poziomie 88 %.

Typ Mk 1 Mk 2

Mk 2 Mod 7

(AGM-119B)
Mk 2 Mod 7N

Mk 3

(AGM-119A)
Kategoria woda-woda woda-woda powietrze-woda woda-woda powietrze-woda
Naprowadzanie INS/IR INS/IR INS/IR INS/IR INS/IR
Długość [m] 3 3 3 3 3,2
Rozpiętość [m] 1,4 1,4 1,4 1,4 1
Średnica kadłuba [m] 0,28 0,28 0,28 0,28 0,28
Masa startowa [kg] 330 340 385 385 370
Masa głowicy bojowej [kg] 120 120 120 120 120
Prędkość [Ma] 0,7 0,8 0,8 0,8 0,9
Zasięg [km] 2,5-18,8 2,5-27 >34 >34 >55

   Co ciekawe, większej popularności pocisku Penguin częściowo zapobiegła afera, w którą firma była zamieszana razem z japońskim koncernem Toshiba, a dotycząca sprzedaży do ZSRR nowoczesnych technologii, które miały pozwolić na opracowanie cichszych okrętów podwodnych. Zaowocowała ona bowiem zablokowaniem w 1987 roku przez norweski rząd sprzedaży pocisków poza państwa NATO i OECD. Wśród zainteresowanych państw, którym odmówiono sprzedaży rakiet znalazły się wówczas Indonezja, Singapur, Tajlandia i Wenezuela.

Michał Gajzler




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec szturmowy Bell AH-1 Cobra jest z pewnością jedną z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszą, prowizorek w historii lotnictwa wojskoweg...

więcej polecanych artykułów