Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-12-13 13:50:04

Wojna o Wislandię trwa, ćwiczenia Tumak-12

     Ćwiczenia taktyczne z wojskami pk. Tumak–12 odbywają się od 7 grudnia i trwają do 13 grudnia 2012 roku w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim. Na jednym z rozleglejszych miejsc w Polsce (powierzchnia 17 tysięcy hektarów) służącym wojskowym. Zresztą ćwiczenia wojskowe to nie tylko te kilka dni na poligonie. Jak mogliśmy się dowiedzieć z prezentacji przedstawionej podczas „Dnia dostojnych gości”, zasadnicza część poligonowego szkolenia musiała być poprzedzona częścią przygotowawczą trwającą już od 3 września. Głównym tematem była operacja obronna prowadzona przez brygadę ugrupowaną w pierwszym rzucie dywizji na głównym kierunku obrony. W zagadnienia szkoleniowe w dosyć szerokim stopniu wpleciono zagrożenia typu ROTA (użycie broni masowego rażenia środkami innymi niż bojowe). Pododdziały 1. Brygady Pancernej z Wesołej, bo to one odgrywały główną rolę w ćwiczeniu, kilkudniowe zajęcia grudniowe realizowały w ciągu całej doby, na szczęście w tym roku warunki klimatyczne w północno-wschodniej części naszego kraju, były raczej przyjazne. Klasycznie, po działaniach obronnych, także w głębi własnego ugrupowania, przeprowadzono kontratak celem odtworzenia początkowego ugrupowania obronnego.

Ćwiczenia Tumak-12 kończą główne tegoroczne przedsięwzięcia szkoleniowe w 16. Dywizji Zmechanizowanej, za rok czeka ją poważniejszy sprawdzian poligonowy.

   W Tumak-12 uczestniczyła głównie 1. Brygada Pancerna. W zajęcia poligonowe zaangażowano 2310 żołnierzy, 10 czołgów PT-91 Twardy, 8 wyrzutni rakietowych WR-40 Langusta (z 11. pułku artylerii), 3 zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4MP Biała, 56 bojowych wozów piechoty i transporterów, 4 samobieżne haubice 2S1 Goździk, śmigłowce oraz 270 innych pojazdów.

   Działania realizowano w oparciu o fikcyjne tło polityczne i militarne. Konflikt narastał stopniowo, Wislandia była w stanie podnieść gotowość bojową wojsk również poprzez ich mobilizacyjne rozwinięcię (mobilizacja we wrześniu, działania bojowe – agresja Mondy w grudniu). Mieliśmy więc do czynienia z dosyć komfortową sytuacją dla sił Wislandii, miały dosyć czasu na mobilizacyjne podniesienie gotowości (rezerwiści oraz ich integracja), przegrupowanie wojsk, przygotowanie fortyfikacyjne pozycji obronnych. Tutaj mała uwaga, już nie tylko hipotetyczna, takiego komfortu czasowego potrzebuje Wojsko Polskie, które pomimo oparcia o zasoby osobowe żołnierzy zawodowych w dalszym ciągu wymaga, w zasadzie każda brygada ogólnowojskowa, wsparcia rezerwistami. Zgodnie z używaną terminologią szkoleniową, 16. Dywizja Zmechanizowana stała się 216. Dywizją, a 1. Brygada Pancerna – 21. Brygadą (dwa bataliony czołgów, batalion zmechanizowany, batalion saperów, dywizjon artylerii samobieżnej i dywizjon przeciwlotniczy). W Tumak-12, już sztabowo, ćwiczyła również 15. Brygada Zmechanizowana (jako 215. Brygada). Oddziały Wislandii odpierały ataki klasycznego zgrupowania pancerno-zmechanizowanego Mondy.

Działania prowadzono w mroźnej suwalszczyźnie, nocą, w grudniu - co już samo w sobie było dużym sprawdzianem dla sprzętu i ludzi.

   Jak przedstawił dowódca 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej i jednocześnie kierownik ćwiczeń generał dywizji Janusz Bronowicz: "Tumak-12 to ćwiczenia dwuszczeblowe, które mają na celu zgranie pododdziałów 16. Dywizji Zmechanizowanej w warunkach polowych. W tym ćwiczeniu pododdziały 1. Brygady Pancernej realizowały zadania taktyczne na tle umownej sytuacji, w czasie której dowódca brygady organizował podstawowe rodzaje działań bojowych, które następnie realizowane były praktycznie przez ćwiczące wojska, w tym między innymi batalion czołgów, zmechanizowany, dywizjon artylerii rakietowej, samobieżnej a także dywizjon przeciwlotniczy. Najważniejszym elementem tego ćwiczenia jest podsumowanie na zasadzie efektywności strzelań. Na obecną chwilę mogę jednoznacznie powiedzieć, że 1. Brygada Pancerna osiąga dobre wyniki”. Właściwe przygotowanie oraz prowadzenie ćwiczenia to również koszty. Tumak-12 pochłonął 5,15 mln PLN w tym paliwo 1,1 mln, amunicja i środki bojowe 2,1 mln PLN.

16. Dywizja czeka na swój "czas" w programach modernizacyjnych. Do tej pory nowoczesny sprzęt otrzymywały głównie oddziały z zachodniej Polski (czołgi Leopard, KTO Rosomak) jednak jest mały i znaczący wyłom w tej polityce - pierwsze armatohaubice Krab otrzymał 11. pułk artylerii z Węgorzewa. Na zdjęciu strzelanie ppk Malutka z BWP-1.

   Redakcja Dziennika Zbrojnego uczestniczyła w organizowanym przez wojsko tzw. „Dniu dostojnych gości”. Wśród osób zaproszonych byli przedstawiciele Policji, Straży Granicznej, Służby Leśnej i Więziennej, Straży Miejskiej, przedstawiciele władz samorządowych oraz młodzież z I Liceum Ogólnokształcącego w Giżycku (klasa o profilu wojskowym).

   Szkoda tylko, że Dzień dostojnych gości odbył się w warunkach nocnych – z pewnością było to ciekawe doświadczenie, lecz zabrakło możliwości zobaczenia ogromu przedsięwzięcia (pojazdów, działań) w warunkach normalnej widoczności, ale oczywiście rozumiemy, że programu szkolenia nie można dopasować do wygody gości. Wojskowi zaprosili już na dużo większe przedsięwzięcie zaplanowane na wrzesień 2013, a zgrywające całą 16. Dywizję. Z zaproszenia postaramy się skorzystać.

Michał Popielski, Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Powstanie F-5C było związane z działaniami zbrojnymi prowadzonymi we Wietnamie. W 1965 roku USAF wypożyczyło, w ramach programu noszącego nazwę Sko...

więcej polecanych artykułów