2014-12-23 12:04:04
Grudziądz centrum serwisowym dla francuskiej Wisły
Rok 2014 zapamiętamy chyba jako czas dialogów technicznych wojska oraz listów intencyjnych przemysłu. W tym drugim przypadku w ostatnich dniach wysyp wstępnych porozumień pomiędzy MBDA/Thales a polskimi podmiotami przemysłowymi. W kręgu ich zasadniczego zainteresowania jest polonizacja Wisły, czyli przyszłego polskiego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu opartego o Eurosam SAMP/T z pociskami Aster 30.
Philippe, Juchacz i Hardange podpisują listy intencyjnie w sprawie polonizacji francuskiej Wisły. Jak powiedział prezes WZU, spółka ma jeszcze większe ambicje do międzynarodowej współpracy.
22 grudnia br. w Warszawie doszło do podpisania porozumienia pomiędzy MBDA/Thales a Wojskowymi Zakładami Uzbrojenia S.A. z Grudziądza. Jest to o tyle ważne porozumienie (choć należy je traktować bardzo wstępnie, zapisy są niewiele rozleglejsze niż wiadomość prasowa), bowiem dotyczy stworzenia w WZU linii montażu końcowego wyrzutni pocisków Aster 30 i Aster 30 Block 1 NT. Zakłady zajmą się produkcją niektórych jej elementów i systemu załadowczego francuskich pocisków oraz wsparciem eksploatacyjnym i szkoleniem obsług wyrzutni przez cały okres użytkowania systemu w Siłach Zbrojnych RP. Grudziądz stanie się także integratorem ze strony polskiej systemu posprzedażnego Wisły MBDA/Thales. Będzie pierwszym kontaktem dla resortu obrony w zakresie logistyki, szkolenia i wszelkich usług związanych z rakietowym systemem.
Ze strony zagranicznego oferenta listy podpisali Didier Philippe z MBDA i Jean-Philippe Hardange z Thalesz, WZU reprezentował prezes Zdzisław Juchacz. Przedstawiciele MBDA/Thales porozumienie argumentowali korzystnym poszerzeniem swojego zespołu, wymogiem polskiego użytkownika o bazie serwisowej Wisły w Polsce oraz „potrzebą silnego polskiego przemysłu w Unii Europejskiej”. Prezes Juchacz oczekuje szansy na wejście spółki na nowe rynki zbytu.
WZU z Grudziądza są mniej znanym u nas elementem polskiej zbrojeniówki, ale atraktyjnym dla NATO. Te widoczne propozycje to choćby "westernizacja" Kuba, te mniej - to systemy walki radioelektronicznej dla państw Sojuszu. Zdjęcia: Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny
Grudziądzkie WZU jest może nieco na uboczu głównego nurtu polskiej zbrojeniówki, ale to tylko pobieżny osąd. Spółka jest liderem (na pewno w NATO) jeśli chodzi o know-how postradzieckich systemów rakietowych obrony przeciwlotniczej. Współpracowała z Raytheon nad integracją systemów Kub w pociski RIM-162 ESSM, pozwoliła wprowadzić do służby operacyjnej w węgierskich siłach zbrojnych modernizację tegoż zestawu, czy polską modyfikację systemów Osa. WZU ma kontrakty z zakresu walki radioelektronicznej z brytyjskimi i niemieckimi siłami zbrojnymi. Negocjuje obecnie w sprawie podobnych prac na potrzeby USAF. Zakłady znalazły swoją niszę, przeciwnikiem państw zachodnich są i będą jeszcze jakiś czas starsze generacje postradzieckich systemów, w tym Osa czy Kub.
MBDA i Thales podpisały 17 grudnia list intencyjny również z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych oraz po raz kolejny z PIT-Radwar. Chodzi o przekazanie stronie polskiej technologii symulatora rakietowego HWIL (Hardware in The Loop). Strona polska uzyska autonomię – słowo powtarzane wielokrotnie przez MON, jak i przez MBDA/Thales – w wypracowywaniu własnej oceny pracy pocisków obrony powietrznej oraz ich głowic w zakresie jak najbardziej zbliżonym do rzeczywistego. Technologia oceni logikę komputerową rakiety i jej oprogramowania, odtworzy zachowanie pocisku w locie wobec wymaganych celów, zbada system przed rzeczywistymi strzelaniami. HWIL to odpowiednik symulatora prób jądrowego uzbrojenia, nie ma potrzeby prowadzenia tak szerokich prób rzeczywistych do osiągnięcia zakładanego celu badawczego lub kontrolnego.
(MC)