2016-09-29 17:25:37
Szwajcarskie Super Pumy i Cougary wznawiają loty po wypadku
Szwajcarski Federalny Departament Obrony, Ochrony Ludności i Sportu poinformował oficjalnie o wstępnych wynikach dochodzenia prowadzonego przez wojskowy wymiar sprawiedliwości w sprawie wypadku śmigłowca AS532UL, do jakiego doszło 28 września w rejonie schroniska na przełęczy Gotarda w Alpach.
Według wstępnych ustaleń komisji badającej okoliczności wypadku nie stwierdzono żadnych przyczyn technicznych które mogłyby przyczynić się do wypadku śmigłowca. Najprawdopodobniej oznacza to potwierdzenie doniesień świadków zdarzenia donoszących o zderzeniu się śmigłowca z przewodami trakcji elektrycznej. Sam śmigłowiec uległ rozbiciu bezpośrednio po starcie, po dostarczeniu grupy czterech francuskich inspektorów wojskowych mających dokonać inspekcji szwajcarskich instalacji wojskowych w ramach porozumień Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Z trzech członków załogi rozbitej maszyny śmierć w wypadku poniosło dwóch pilotów. Trzeci z członków załogi trafił do szpitala, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W związku z wypadkiem, w ramach standardowej procedury, czasowo wstrzymano loty szwajcarskich śmigłowców rodziny AS332/AS532, jednak po zapoznaniu się z wstępnymi wynikami dochodzenia zostały one już następnego dnia przywrócone do służby.
Gwoli wyjaśnienia należy zauważyć, że choć większość doniesień, również szwajcarskich mediów, mówi o wypadku śmigłowca AS332M1 Super Puma, to faktycznie rozbitym egzemplarzem jest jeden ze śmigłowców AS532UL Cougar (wcześniej produkowane śmigłowce w analogicznej specyfikacji nosiły oznaczenie AS332M), najprawdopodobniej noszący numer T-338 (co można wywnioskować z analizy dostępnych zdjęć z miejsca wypadku).
Wypadek szwajcarskiego AS532 był trzecim w tym roku przypadkiem katastrofy statku powietrznego należącego do Szwajcarskich Sił Powietrznych. Jeszcze w czerwcu, w czasie treningu przed pokazami lotniczymi w holenderskim Leeuwarden doszło bowiem do zderzenia się w powietrzu dwóch samolotów F-5E. W wyniku czego rozbiciu uległa jedna z maszyn, druga zaś została uszkodzona. W sierpniu tego roku rozbity został natomiast jeden z szwajcarskich z Hornetów. W wypadku śmierć poniósł jego pilot.
(MG)