2013-10-30 09:04:18
Parasol staje się coraz gęstszy: kolejne S-300 dla Białorusi
"Rosja da Białorusi cztery kolejne S-300" - tak informują w nagłówkach media rosyjskojęzyczne. I precyzują, że Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zamierza sprzedać reżimowi Łukaszenki kolejne rakietowe kompleksy obrony powietrznej. Ustalenia takie zapadły po spotkaniu szefa rosyjskiego resortu obrony, Sergieja Szojgu z białoruskiem odpowiednikiem - Jurijem Żadobinem.
Umowa będzie dotyczyć zestawów S-300PMU-1, a dostawy będą realizowane w ramach rozwoju jednolitego systemu regionalnej obrony powietrznej, który obejmuje obecnie Rosję, Białoruś, Armenię, Uzbekistan i Tadżykistan, a niedługo również Kazachstan. Rosja i Białoruś podpisały porozumienie w sprawie utworzenia jednolitego systemu obrony powietrznej w lutym 2009 roku. Rosjanie oczekują, że system będzie stanowił pierwszą linię obrony powietrznej zachodniej części federacji. Pod koniec 2012 roku planowano oddać do użytku zautomatyzowany system dowodzenia rosyjskimi i białoruskimi siłami obrony powietrznej. Nie jest wykluczone, że na Białorusi powstanie także radar dalekiego zasięgu Woroneż-DM.

Ciekawym stwierdzeniem jest to, że do obrony z kierunku zachodniego potrzeba jest (dla Rosji i Białorusi), co najmniej 16 dywizjonów zestawów klasy S-300/400. W tym kontekście zasadne wydaje się pytanie, jak do tej liczby ma się zaledwie sześć baterii średniego zasięgu, które do 2022 roku zamierza zakupić polskie MON? fot. MO FR.
Oprócz systemów S-300 w kręgu zaintersowania Bialorusi są kolejne systemy krótkiego zasięgu Tor-M2 i nowe - średniego zasięgu S-400.
(RC)