2014-11-19 12:09:03
Szwedzkie Gripeny przechwyciły francuski samolot
Nie tylko Rosjanie są powodem alarmowych startów maszyn myśliwskich w regionie Bałtyku. 15 listopada start pary szwedzkich samolotów JAS-39 Gripen sprowokował, jak się potem okazało, francuski samolot wojskowy. Kilka miesięcy temu także polskie lotnictwo naruszyło szwedzką przestrzeń – przez przypadek.

Wykorzystując komunikację z obwodem kalningradzkim Rosjanie permanentnie prowokują (wyłączony transponder, brak kontaktu z cywilną kontrolą przestrzeni powietrznej, przelot w pobliżu przestrzeni powietrznej państw NATO) do startu myśliwce NATO oraz Szwecji. To wszystko niewielkim kosztem, w odróżnieniu od lotnictwa zachodniego (kontyngenty, resursy maszyn, finanse). Tym razem jednak to nie Rosjanie, ale Francuzi mieli sprowokować szwedzką obronę powietrzną. fot. SP Szwecji
Maszyna nie tylko zbliżyła się do Szwecji, ale wręcz naruszyła jej przestrzeń powietrzną. Bez dodatkowych komentarzy takie zdarzenie mediom potwierdzili przedstawiciele szwedzkiego resortu obrony oraz spraw zagranicznych. Sprawa jest przez nich analizowana i konsultowana, wstępnie wiadomo, że nie była to żadna planowana operacja z NATO. Strona szwedzka nie poinformowała o jakim typie czy klasie francuskiego samolotu mowa.
Wyklucza się również sytuację o którą mogło chodzić rankiem, także 15 listopada. Wówczas to samoloty wydzielone do Baltic Air Policing znajdowały się w pobliżu Gotlandii, ale wykonywały lot na przechwycenie rosyjskiego zgrupowania złożonego z transportowego Ił-76 oraz dwóch myśliwskich Su-27. Nie doszło wówczas do naruszenia przestrzeni powietrznej przez żadną ze stron.
Prowokowanie do startów samolotów myśliwskich przeważnie nie wiąże się z opuszczeniem międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Taki przypadek ostatnio Szwedzi odnotowali w końcu września z dwoma Su-24 w rejonie Gotlandii, w lipcu z amerykańskich samolotem rozpoznawczym oraz co ciekawe z Polakami. 19 czerwca br. dwa polskie samoloty wojskowe naruszyły przestrzeń w rejonie Gotlandii. Nasze maszyny znajdowały się poza międzynarodową przestrzenią przez jedną minutę i 43 sekundy. Szwedzi przyjęli wyjaśnienia, że chodziło o błąd. Prawdopodobnie chodziło o samoloty MiG-29 z PKW Orlik 5 stacjonującego w litewskim Siauliai.
(MC)