2012-07-28 21:56:34
Gen. Dempsey: interwencja USA mało prawdopodobna
Szef Połączonych Kolegiów Sztabów Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych, generał Martin Dempsey powiedział, że nawet jeżeli w Aleppo dojdzie do masakry to Stany Zjednoczone dalej będą prowadzić presję ekonomiczną i polityczną nim podejmą operację militarną. Oczywiście jego dowództwo musi być przygotowane na różne opcje i takie plany istnieją, jednak nie są na tyle szczegółowe by móc mówić o „wykonawczym planie operacyjnym”. Uważa, że sytuacja może się również zmienić, jeżeli kraje arabskie zaczną wywierać presję w sprawie akcji wojskowej.
Dodał, że sytuacja w Syrii jest odmienna od tej libijskiej, gdzie społeczność międzynarodowa interweniowała. Syria jest bardziej podzielona etnicznie i przede wszystkim ciągle brak wsparcia ze strony ONZ (rezolucja).
Tymczasem w samej Syrii trwa operacja lądowa przeciw pozycjom rebeliantów w Aleppo. Według nich samych, udało im się odeprzeć dzisiejsze ataki wojsk rządowych. Pułkownik Abdel Jabbar al-Oqaidi z Wolnej Armii Syryjskiej poinformował, że jego oddziały zniszczyły dziś 8 pojazdów pancernych reżimu, jednak ciągle na obrzeżach miasta liczebność czołgów al-Assada szacują na 100 sztuk.
My tymczasem powróćmy do rywalizacji olimpijskich...
(Krzysztof Kozłowski)
Uzupełnienie: od wtorku sekretarz obrony USA Leon Panetta planuje odwiedzenie Tunezji, Egiptu, Jordanii i Izraela.
(MC)