2013-01-14 07:04:53
Algierska zgoda na przeloty uzbrojonych maszyn francuskich
Była kolonia francuska i miejsce niedawnej wizyty prezydenta Francji Hollande – Algieria – wyraziła zgodę na wykorzystanie jej przestrzeni powietrznej podczas przelotów samolotów wojskowych wykonujących ataki w sąsiednim Mali. Co istotne, władze Algierii zgodziły się by maszyny były uzbrojone.

Algierska zgoda pozwoliła nie tylko na przelot samolotów Rafale, ale umożliwiła od razu wykonanie przez te maszyny misji bombowej. Dla producenta maszyn, firmy Dassault to również niepowtarzalny argument marketingowy - nasz samolot sprawdził się w boju w operacjach dalekiego zasięgu (ponad 5000 km a więc o charakterze strategicznym). Na zdjęciu wspomniana czwórka Rafale. fot. SZ Francji.
Ostatnia znana próba wykorzystania zgody w praktyce to wczorajszy przelot z francuskiego Saint-Dizier czterech samolotów Dassault Rafale i ataki bombowe w rejonie malijskiego Goa (bomby GBU-12 oraz AASM). Po wykonaniu misji maszyny z 1/7 Provence wylądowały w bazie Ndżamena (Czad) wzmacniając tym samym francuskie zgrupowanie lotnicze.
Zaszłości historyczne (krwawa wojna algierska) a także dzisiejszy dystans do międzynarodowej operacji zbrojnej w Mali nie przeszkodził jednak by Algieria współpracowała z Francją. Trudno było jednak tolerować by jako sąsiada mieć bazę ekstremizmu islamskiego, który pochłonął tysiące ofiar w samej Algierii. Także w jej interesie jest zamknięcie granic w sytuacji, gdy wojska afrykańskie wespół z Francuzami zaatakują północne terytoria Mali i zmuszą rebeliantów do odwrotu.
(MC)