2023-12-14 13:37:32
Trzeci C-130H dotarł do Polski
Dnia 12 grudnia br. Agencja Uzbrojenia poinformowała o przylocie do 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu kolejnego samolotu transportowego C-130H Hercules przeznaczonego dla Sił Powietrznych RP. Wraz z dostawą trzeciej maszyny przekroczyliśmy półmetek w wykonaniu umowy podpisanej przez MON z Amerykanami w 2021 roku.

Trzeci w ramach kontraktu, ale pierwszy z R2R - samolot transportowy C-130H przybył do Powidza. W praktyce może okazać się, że będzie pierwszym przedstawicielem tej wersji dopuszczonym do lotów operacyjnych. Zdjęcie: DGRSZ
Chociaż mowa o trzecim egzemplarzu, w praktyce najnowszy nabytek może być pierwszym wprowadzonym do służby w 33. Bazie Lotnictwa Transportowego. Wojsko szacuje, że za około cztery tygodnie, po wykonaniu niezbędnego przeglądu odbiorczego i zapewne instalacji środków łączności wymaganych przez Siły Powietrzne, wspomniany C-130H będzie gotowy do wykonywania zadań.
Będzie to możliwe, ponieważ dwa pozostałe C-130H, które dotarły do Polski w lipcu (numer 85-0035) i październiku 2022 roku (85-0036), bezpośrednio po locie trafiły do bydgoskich WZL Nr 2 na wymagane przeglądy i doposażenie (Programmed Depot Maintenance, PDM). Stosowną umowę na prace Inspektora Wsparcia i WZL Nr 2 podpisały 15 czerwca 2022 roku. Pierwsza z maszyn prace przejść miała do końca 2023 roku, a więc dosłownie już na dniach powinna zasilić 33. BLTr.
Nowo przybyły C-130H (91-9141) skierowany zaś został bezpośrednio do Powidza, ponieważ nie będzie przechodził prac w ramach PDM. Oznacza to pewną przebudowę programu, bowiem pierwotnie do przekazania Polsce wytypowano egzemplarze 85-0035, 85-0036, 85-0037, 85-0038 oraz 85-0039, maszyny lotne do 2017 roku, a następnie składowane w Arizonie (309th AMARG).
Realizacja pierwotnych założeń programu się przeciągała, o czym świadczy nawet fakt, że pierwsza maszyna miała przybyć do Polski jeszcze w 2021 roku, a faktycznie stało się tak ponad pół roku później. Dlatego jesienią 2022 roku Agencja Uzbrojenia zgodziła się na amerykańską propozycję, aby trzy z pięciu planowanych samolotów przekazać w ramach programu Ramp to Ramp (R2R), czyli od razu maszyn przygotowanych do wykorzystania operacyjnego. Podobnie więc stanie się z ostatnimi dwoma C-130H przeznaczonymi dla polskiego lotnictwa transportowego. Zabieg ten powoduje, że maszyny nie pochodzą ze składu w Arizonie, nie muszą przechodzić trwającego blisko rok PDM, a na dodatek są o kilka lat młodsze. Na przykładzie już dostarczonych egzemplarzy pochodzą one z zamówień Pentagonu z 1985, a najnowszy z programu R2R z 1991 roku.
Do tej pory rdzeń transportowy 33. Bazy tworzy pięć ponad 50-letnich samolotów C-130E (70-1273 - polski numer taktyczny 1501, 70-1262 - 1502, 70-1272 - 1503, 70-1276 - 1504 i 70-1263 - 1505). Maszyny przeszły w kraju pewne modyfikacje (np. silników), a ich sprawność utrzymywana miała być na poziomie 60% posiadanej floty. Nie zmieniało to realiów, że były wiekowe i zużyte, a wykonywanie na nich kolejnego PDM (prowadzi się po 69 miesiącach), nie wydaje się zasadne. W tym miejscu mała uwaga, dla utrzymania ciągłości zdolności zdecydowano się, aby wymagająca tego maszyna 1501 przeszła jednak drugi PDM (pierwszy w 2015 roku) w Bydgoszczy.
Nabywane umową z kwietnia 2021 roku (wartość 14,3 mln USD za niezbędne wyposażenie i prace pozwalające na przelot z USA do Polski) pięć C-130H to młodsze samoloty, ale pamiętajmy, że już na starcie ponad 30-letnie. Poprzednicy prawni Agencji Uzbrojenia prowadzili w przeszłości postępowania związane z zakupem nowych zdolności transportowych (program Drop) czy związanych z nimi tankowania powietrznego (Karkonosze). Warto dodać, że w latach 2009-2012 wykorzystywano w lotnictwie transportowym również trzy C-130E wypożyczone w różnych okresach od USAF (nr. taktyczne 1506, 1507 i 1508).
Wymiana pokoleniowa polskich średnich samolotów transportowych z C-130E na C-130H jest technicznie konieczna, ewolucyjna dla załóg i techników, mająca oparcie również w kompetencjach polskiego przemysłu w zabezpieczeniu ich eksploatacji. Pięć Herculesów, pomimo że wiekowych, rozwiązuje sporą część problemów transportowych Sił Powietrznych. W ostatnim czasie wykonywały misje lecąc po polskich obywateli ewakuowanych z Izraela czy też Strefy Gazy. Najbardziej pamiętna jest chyba ewakuacja z upadającego afgańskiego Kabulu w 2021 roku.
(MC)