2013-09-07 11:11:45
Kuszenie systemem MEADS
Realizacja programu odbudowy polskiej obrony powietrznej jest koniecznością, poza tym na razie są zagwarantowane środki finansowe na realizację (ustawowy zapis o 20% z wydatków modernizacyjnych przeznaczonych na program). Do tej pory najwięcej mówiono o ewentualnym udziale w polskim postępowaniu europejskiego MBDA (system SAMP-T/Aster), amerykańskiego Raytheona (system Patriot) i izraelskich propozycji (Proca Dawida). Kilka miesięcy temu pojawiły się jednak znaki o kolejnym konsorcjum zainteresowanym udziałem w programie "Wisła" – wielonarodowym MEADS.

Wyrzutnia MEADS przezentowana w 2012 roku na berlińskim salonie ILA. W listopadzie 2012 roku dokonano skutecznego przechwycenia dwóch obiektów (samolot cel QF-4 oraz pocisk Lance jako imitatory aerodynamicznego środka napadu powietrznego i pocisku balistycznego) lecących z różnych kierunków w stronę strefy chronionej przez MEADS. fot. Michał Gajzler.
Nie bez powodu podaliśmy o „zainteresowaniu w udziale” z racji tego, że MEADS dopiero powstaje. Jest programem trójnarodowym ze stronami w postaci Niemiec (25% udziału w projekcie), Włoch (16,7%) i Stanów Zjednoczonych (58,3%). W praktyce MEADS International to dwa główne podmioty przemysłowe – Lockheed Martin oraz MBDA (z tej strony oddziały niemiecki oraz włoski), dziś szczególnie zainteresowane pozyskaniem nowych kooperantów, także partnerów strategicznych, a to w związku z amerykańską decyzją o wycofaniu się z finansowania projektu. I tutaj pojawia się miejsce dla Polski, kraju szukającego nowych rozwiązań nie tylko dla wojska, ale i skoku technologicznego własnej zbrojeniówki. To doskonała okazja by osiągnąć oba cele, ale oczywiście ich powodzenie zależy od szczegółów, czy stalibyśmy się podmiotem czy przedmiotem (jedynie rynek zbytu) projektu.
Sam MEADS powstał jako system o otwartej architekturze, nastawiony na współpracę w ramach działań koalicyjnych oraz przystosowany do zwalczania zagrożeń występujących we współczesnym środowisku (m.in. taktyczne pociski balistyczne, pociski manewrujące, bsl). Jego główne składowe to radiolokator obserwacyjny skanujący przestrzeń w zakresie 360 stopni azymutu, radar kierowania ogniem w takim samym zakresie przeszukiwania azymutu, stanowisko dowodzenia oraz w końcu sama wyrzutnia z 8 pociskami PAC-3 MSE. Pomimo strategicznej wolty ze strony amerykańskiego użytkownika program jest w dalszym ciągu rozwijany. W ostatnich dniach otrzymał certyfikat operacyjny dla systemu IFF (swój-obcy) w tybie Mode 5.
(MC)