2013-09-27 14:46:29
Prezydent Komorowski na lotniskowcu USS Theodore Roosevelt
Obecność w Stanach Zjednoczonych na 68. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ pozwoliła Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i polskiej delegacji na dodatkowe punkty w podróży. Jednym z nich była czwartkowa wizyta w największej na wschodnim wybrzeżu USA bazie marynarki wojennej w Norfolk i zwiedzanie atomowego lotniskowca USS Theodore Roosevelt oraz odwiedziny NATO-wskiego Dowództwa Transformacji.
Z Waszyngtonu do Norfolk Prezydent i osoby towarzyszące, między innymi minister SZ Radosław Sikorski, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej i ambasador USA w Polsce Stephen Mull udali się na pokładzie samolotu amerykańskich sił powietrznych, po czym już z samego lotniska Chambers Field, dalszy etap podróży Prezydent odbył się dzięki śmigłowcowi Black Hawk, który wylądował bezpośrednio na pokładzie USS Theodore Roosevelt.


Po zwiedzaniu lotniskowca Prezydent udał się do Sojuszniczego Dowództwa Transformacji (Allied Command Transformation) kierowanym przez francuskiego generała Jean-Paul Paloméros. Jak widać ACT to nie jest narodowa instytucja amerykańska, służy tutaj także grupa polskich żołnierzy, a do początku września br. zastępcą francuskiego dowódcy był generał Mieczysław Bieniek (jedyny generał czterogwiazdkowy w czynnej służbie w Wojsku Polskim). Według komentatorów w Norfolk już dawno nie było zagranicznej głowy państwa, co tylko podkreśliło znaczenie wizyty polskiego prezydenta i było pewnym powrotem – Bronisław Komorowski jako pierwszy cywilny wiceminister ON przebywał w Norfolk w 1991 roku.
Allied Command Transformation powstało by zintensyfikować kontakty pomiędzy członkami sojuszu NATO, ukierunkować ich przemiany, wzmocnić partnerstwo poprzez realizację wspólnych zamierzeń – szkoleniowych oraz na misjach.


Lotniskowiec USS Theodore Roosevelt (CVN-71) w służbie amerykańskiej marynarki jest od października 1986 roku jako czwarty zbudowany okręt typu Nimitz. To mierzący ponad 330 metrów i wypierający 117 tysięcy ton kolos z atomowym napędem. Okręt wraz z grupą lotniczą oraz morskim zespołem towarzyszącym (krążowniki, niszczyciele, okręt podwodny) stanowi jeden z 10 (liczba lotniskowców w USA, dodatkowe dwa typu Ford są w budowie) militarnych i najważniejszych narzędzi amerykańskiej polityki zagranicznej w strefach konfliktogennych. Tam, gdzie operują amerykańskie lotniskowce, tam jest ryzyko zbrojnej interwencji i tam na pewno interesy mają Stany Zjednoczone.
(MC)
Zdjęcia: Wojciech Grzedziński/Kancelaria Prezydenta RP