2015-03-18 15:05:16
Gąsienice US Army znów na polskim poligonie
Na bocznice poligonu w Drawsku Pomorskim z Niemiec przybył kolejowy transport amerykańskich wojsk lądowych. Na platformach znalazł się ciężki sprzęt kolejnej zmiany Heavy Detachment, wojsk amerykańskich od roku w sposób ciągły przebywających na polskich poligonach, głównie w województwie zachodniopomorskim. Abramsy, Bradleye, Herculesy i M113 – gąsienice US Army znów na polskim poligonie.

Kolejny komponent sił rotacyjnych US Army w Polsce, podobnie jak przed kilkoma dniami w małych republikach nadbałtyckich, stanowią żołnierze 1. Pancernego Brygadowego Zespołu Bojowego Raider z 3. Dywizji Piechoty. Dywizja, chociaż stacjonuje za oceanem, przeznaczona jest do operacyjnego wykorzystania na europejskim teatrze działań. Liczebność Heavy Detachment zbliżona jest wielkością do poprzedniego zespołu, który jesienią stanowiły pododdziały 1. Brygady 1. Dywizji Kawalerii. Wówczas to brygada kawalerzystów stanowiła element Sił Odpowiedzi NATO, zdecydowano zatem, że to żołnierze tej jednostki, a nie 3. DP trafią do Europy. Do Polski przybyło zatem kompanijne zgrupowanie taktyczne liczące około 200 ludzi z kilkoma czołgami M1A2 Abrams, bojowymi wozami piechoty M2A3 Bradley, wozem zabezpieczenia technicznego M88A2 Hercules i transporterami M113.
Drawsko Pomorskie opuszczają z kolei żołnierze 3. szwadronu 2. Pułku Kawalerii wyposażeni w kołowe transportery Stryker. Przez ostatnie trzy miesiące wypełniali oni własny program szkoleniowy oraz prowadzili wspólne zajęcia wespół z żołnierzami polskiego 1. batalionu piechoty zmotoryzowanej 12. Brygady Zmechanizowanej. Ciekawym elementem amerykańskiego szkolenia jest planowany na najbliższe dni przerzut amerykańskich Strykerów z 2. Pułku stacjonujących do tej pory na Litwie, Łotwie i Estonii. Amerykanie przećwiczą coś, czego nie widziano w naszej części Europy od dekad, a stało się typowym elementem przygotowania rosyjskiej machiny militarnej. Przerzut własnymi środkami na dalekie dystanse. Strykery (szacunkowo 40-50 sztuk), szczególnie te z Estonii, przejadą na własnych kołach około 1800 kilometrów i poprzez Polskę i Czechy trafią do macierzystego garnizonu Vilseck w Niemczech. Będzie to doskonały element pokazania sojuszniczej solidarności, szczególnie w czasach mediów społecznościowych.

Nie można zapominać o kolejnym, nowym elemencie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, czyli baterii systemu obrony powietrznej Patriot, jaka już za kilka dni znaleźć się ma na terytorium Rzeczypospolitej. Bateria dotrze do naszego kraju z Niemiec, tam stacjonuje amerykański 5. batalion 7. Pułku Przeciwlotniczego. Ich obecność ma być krótsza, wspomina się o kilku dniach. W tym czasie przejdą wspólne ćwiczenia z żołnierzami polskiej 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej OP (jedyny związek tego typu w SZRP).
(MC)
fot. MON