2015-01-07 07:31:03
Francja dokupi bezzałogowce Reaper
Odwiedzający francuskich żołnierzy w Nigrze minister obrony Jean-Yves Le Drian zapowiedział zakup w 2015 roku kolejnych trzech amerykańskich powietrznych bezzałogowców MQ-9 Reaper. L'armée de l'Air do 2019 roku docelowo ma być wyposażona w 12 statków tego typu.

Wraz z rozpoczęciem operacji w Mali Francja stanęła przed problemem dozoru niebezpiecznych i rozległych rejonów Afryki, problem rozwiązano szybkim zakupem amerykańskich MQ-9 Reaper w wersji rozpoznawczej. fot. SP Francji
Jednym z warunków odniesienia sukcesu w operacji antyterrorystycznej Barkhane jest rozpoznanie zapewniane przez bezzałogowe statki powietrzne. W rejonie Sahelu patrolują one obszar dziewięć i pół razy większy od Francji. Działają nie tylko na rzecz 3000 francuskich żołnierzy, ale też sił sprzymierzonych z Mauretanii, Mali, Burkina Faso, Nigerii i Czadu.
Z bazy Niamey w Nigrze operują dwa zestawy BSP Harfang (po dwa statki powietrzne w każdym) oraz dwa MQ-9 Reaper eksploatowane przez eskadrę rozpoznawczą 1/33 Belfort ze składu francuskich sił powietrznych. Trzeci Reaper ma do nich dołączyć pod koniec marca.
MQ-9 Reaper należące do L'armée de l'Air w ciągu roku przebywały na afrykańskim niebie ponad 2000 godzin. Dla porównania dla wszystkich francuskich aparatów bezzałogowych w Afganistanie w latach 2009-12 było to 5100 godzin.
Największym problemem pozostaje brak odpowiedniej liczby personelu do obsługi nowych bezzałogowców. Szkolenie Francuzów w Stanach Zjednoczonych nie przebiega tak szybko jak się spodziewano. Tymczasowo eksploatację nowego systemu wspierają dwie cywilne ekipy z General Atomics oraz L3C. Zazwyczaj są to byli żołnierze USAF, których głównym zadaniem pozostaje obsługa dwóch amerykańskich Reaperów stacjonujących w tej samej bazie (jeden uległ wypadkowi, obecnie w naprawie). Roczny koszt takiego zewnętrznego wsparcia obsługi to 16 milionów USD. Francuscy wojskowi deklarują, że pełną autonomię w tym zakresie uzyskają w 2017 roku.
(CL)