2015-03-05 13:11:30
Pakistańskie JF-17 oferowane Bułgarii
Bułgarskie media doniosły o pakistańskiej propozycji dotyczącej wymiany parku sprzętowego bułgarskich sił powietrznych. Do grupy trzech znajdujących się na tzw. krótkiej liście bułgarskiego MON propozycji, Pakistańczycy chcą dołączyć swoje samoloty JF-17 Thunder. Chodzi o wieloletnie już próby znalezienia następców myśliwskich MiG-29.

Pakistańczycy chcą sprzedać swoje samoloty do NATO, Bułgaria jest potencjalnym klientem. fot. Wikipedia
Program związany z wymianą samolotów bojowych Bułgaria prowadzo już od czterech lat. Na ogłoszenie otrzymano 15 ofert z 9 krajów. Ostatecznie w grze pozostały tylko trzy z nich. Mowa o włoskim samolocie Eurofighter, amerykańskich F-16 oraz szwedzkim JAS-39 Gripen. Problemem Bułgarów, większym niż w stolicach innych NATO-wskich użytkowników lotnictwa bojowego, jest brak środków finansowych. To miałoby być atutem produkowanego w Pakistanie na chińskiej licencji (i silnikami o korzeniach RD-33, czyli z MiG-29) samolotach bojowych JF-17 Thunder.
Potrzeba oceniana jest na 16 samolotów. Bułgarzy analizowali, że 8 nowoczesnych i zbudowanych na zamówienie samolotów bojowych to wydatek rzędu 1 miliarda lewów (2,1 mld PLN), a mogą przeznaczyć na ten program, co zapisano także w dokumentach, raptem 700 mln lewów (1,3 mld PLN). Zdecydowano zatem o zakupie używanych i zmodernizowanych portugalskich F-16. Brakowało jednak ze strony bułgarskiego resortu obrony pełnej dokumentacji dotyczącej wymagań. Następnie, z powodu zmian rządowych decyzji nie udało się podjąć, a jak wiadomo te konkretne egzemplarze zdecydowała się zakupić Rumunia. Obecnie program jest sparaliżowany, głównym uzasadnieniem jest brak funduszy.
Propozycje dotyczące trzech ofert z tzw. krótkiej listy dotyczyły samych maszyn i pakietu obsługowego. Zakup uzbrojenia miał być przedmiotem odrębnej umowy. Propozycję obejmują składowane w Tuscon amerykańskie F-16 Block 15 – podarowane jako grant, ale wymagające inwestycji co nie powoduje, że Bułgaria uważa pomysł za korzystny i prosty. Dodatkowo zakup maszyn z zapasów sił zbrojnych zwykle nie wiąże się z inwestycjami gospodarczymi, a na takich Sofii również zależy.
Szwedzi chcą dostarczyć swoje Gripeny jako maszyny nowe, pierwsze w terminie dwóch lat od podpisania umowy. Gdy strona bułgarska przedstawi taką potrzebę, Szwedzi gotowi są wcześniej skierować do lotnictwa tego kraju maszyny zastępcze, przeznaczone głównie do szkolenia czy narodowych dyżurów air policing. Finansowanie jest dobrą stroną propozycji Saaba, także w tym wypadku. Rozliczenie programu miałoby nastąpić w czasie 15 lat. Oferta Gripena wiązać się będzie także z pakietem gospodarczym.
Trzecia propozycja to zakup wycofanych z włoskich sił powietrznych samolotów myśliwskich Eurofighter. Dowódca bułgarskiego lotnictwa wojskowego, generał Rumen Radiew w wywiadzie dla mediów przyznawał, że zakup nowego samolotu jest najbardziej korzystny – maszyna ma duże możliwości bojowe, większą niezawodność oraz posłuży przez wielokrotnie większy czasu. W tej wypowiedzi oraz zapewne w niższych kosztach upatrują swojej szansy Pakistańczycy. Przykład tureckiego programu obrony powietrznej pokazuje jednak, że trudno w państwie NATO zaszczepić zaawansowane uzbrojenie pochodzenia chińskiego.
(MC)