2015-08-26 07:07:23
Abramsy piechoty morskiej przybyły do Bułgarii
Kombinowana kompania amerykańskiej piechoty morskiej przybyła we wtorek na bułgarski poligon Nove Sieło. Będzie tutaj obecna przez pół roku, wespół z 550 osobowym pododdziałem marines rozlokowanym w rumuńskiej bazie lotniczej Kogalniceanu stworzy regionalne zgrupowanie Korpusu Piechoty Morskiej. Kompania posiada sprzęt ciężki, transportem kolejowym przybyły również czołgi M1 Abrams.

Mniej typowo czołgi znalazły się na naczepach za pomocą dźwigu, co patrząc po skrajni nie było prostym przedsięwzięciem. fot. USMC
Cztery czołgi M1A2 Abrams, 6 kołowych wozów opancerzonych LAV oraz trzy haubice przybyły ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych do niemieckiego portu Bremerhaven. Stamtąd transportem kolejowym dotarły do Bułgarii. Łącznie pododdział USMC zlokalizowany w tym kraju liczy 160 marines. Sprzęt i ludzie pochodzą z II Ekspedycyjnej Jednostki Piechoty Morskiej z Camp Lejeune. Planowane są trzy rotacje.
Na przybycie kompanii w rejon basenu Morza Czarnego należy patrzeć przez pryzmat konfliktu ukraińskiego, ale nie tylko. Kompania zapewni większą swobodę na reagowanie w całym regionie, główny element zdolny do prowadzenia interwencji w Europie i Afryce znajduje się w hiszpańskiej bazie Moron (500 marines z możliwością rozwinięcia do 3000).
USMC zreorganizował swoją strukturę dowodzenia w Europie i Afryce. Tworzy się specjalne dowództwo z dwugwiazdkowym generałem (generał Niel Nielson), co podkreśla zmiany, ale i redukcję potencjału. Do tej pory kwestie Europy pozostawały w rękach dowódcy Korpusu Piechoty Morskiej z Norfolk (tzw. Marine Forces Europe), Afryki natomiast dowódcy II Ekspedycyjnej Jednostki Piechoty Morskiej z Camp Lejeune (tzw. Marine Forces Africa).
(MC)