2012-08-19 21:48:24
Osman Karahan
Turecka gazeta "Milliyet" twierdzi, że "Al-Kaida" stworzyła tajny obóz w pobliżu granicy tureckiej w którym szkoleni są bojownicy w przyszłości gotowi do przeprowadzania ataków przeciwko syryjskiej armii. Gazeta informuje również, że turecki obywatel Osman Karahan, który był przywódcą "Al-Kaidy" w Turcji był także szefem tego obozu. Odpowiadał za dostarczanie broni i amunicji bojownikom oraz ich szkolenie.
Tureckie siły bezpieczeństwa wiedziały o wszystkich ruchach Karahana i jego wspólników od czasu kiedy zbiegł z tureckiego więzienia w Antakya.
7 sierpnia media syryjskie podały, że Osman Karahan, Metin Ekinci i Egit Bucky zostali zabici na terenie Syrii w starciach z siłami rządowymi. Co ciekawe te same media, w tym samym czasie informowały o oddziale tureckich sił specjalnych który na krótko przekroczył granicę w kurdyjskim regionie Syrii, w tym samym w którym ostatni raz był widziany Karahan.
Ponad 100 żołnierzy tureckich wyposażonych w zaawansowany technicznie sprzęt wkroczyło do miasteczka Cerablos w regionie Kobani. Turcy opuścili ten teren po upływie około godziny.
Śmierć Osmana Karahana została potwierdzona przez jego brata ale jednocześnie podkreślał on, że jego brat nie był szefem al-Kaidy w Turcji, a tylko prawnikiem, który bronił jej członków.
Karahan rzeczywiście był założycielem Stowarzyszenia ds. ochrony praw człowieka (İHADER), ale niektóre media i dziennikarze z Turcji m.in. gazety "Hurriyet" i kanału "Khabar-Turk", uważają, że dawno on już wszedł w kooperację z regularnymi terrorystami, także kurdyjskimi. To mogłoby wyjaśniać operację Turków na terenie Syrii.
Turecki dziennikarz gazety "Radikal" Dzhonniet Ozdam uważa, że w niedalekiej przyszłości Karahan i jego bojownicy mogliby być problemem dla Turcji.
(Piotr Woźniak)