2014-01-09 12:28:06
Bilion USD na modernizację amerykańskiej triady jądrowej
Dwuroczny budżet Pentagonu, tyle środków wymagać będzie w najbliższych trzech dekadach amerykański program modernizacji broni jądrowej odpalanej z wyrzutni naziemnych (silosy podziemne), okrętów podwodnych i samolotów bombowych. Plan to nie tylko same pociski, spory odsetek w kosztach pochłoną ich nosiciele, następcy okrętów podwodnych typu Ohio czy nowy bombowiec strategiczny. Wyliczeń, na podstawie danych oficjalnych dokonało James Martin Center for Nonproliferation Studies.

Proponuje się rezygnację z naziemnych pocisków balistycznych czy z modernizacji bomb B-61. fot. Boeing.
Sporo kontrowersji wzbudza projekt modernizacji grawitacyjnych bomb jądrowych B-61, który pochłonąć ma 10-12 mld USD. Według USAF, broń i tak nie będzie mogła być stosowana przy wykorzystaniu samolotu F-35 Lightning II. Inne planowane programy to opracowanie nowego pocisku manewrującego czy serii nowych głowic bojowych.
Według instytucji monitorujących amerykański potencjał nuklearny, Stany Zjednoczone faktycznie nie znają kosztów jakie chłonie ten strategiczny rodzaj uzbrojenia. W 2010 roku podano szacunki mówiące o 214 mld USD potrzebnych do wydania tylko w latach 2011-2020, choć zwraca się uwagę, że ów raport wskazujący wydatki kończy się przed datą wprowadzenia nowych systemów do uzbrojenia.
W raporcie zawarto tezę, że plan jest nie do udźwignięcia w realiach finansów federalnych USA i będzie musiał być okrojony. Takim elementem redukcji mogłyby być pociski odpalane z silosów, podatne na zniszczenie, mało elastyczne w użyciu i będące swoistym reliktem Zimnej Wojny. Na przeszkodzie stanąć jednak mogą kwestie prestiżowe, rezygnacja z nich może być poczytana jako słabość mocarstwa.
Prezydent Obama podczas zeszłorocznego przemówienia w Berlinie zapowiedział redukcję arsenału nukleranego do 1000 głowic. Wówczas spotkała go krytyka, że jednostronnie, bez negocjacji z Rosją, złożył taką deklarację. Według ekspertów z centrum James Martin, "dobrze będzie, jeżeli USA stać będzie wkrótce na te 1000 głowic".
(MC)