2016-03-30 09:30:53
Multi Stinger
W ostatnich dniach US Army przetestowała pociski Stinger z wykorzystaniem nowej wielokontenerowej wyrzutni. Z sukcesem.

Test związany z odpaleniem trzech pocisków przeprowadzono 23 marca br. na poligonie Eglin w ramach programu podnoszenia zdolności do obrony (Indirect Fire Protection Capability Increment 2-Intercept) z wykorzystaniem nowej wyrzutni (Multi-Mission Launcher). Nowe zdolności mają chronić wojska przed zagrożeniem ze strony pocisków moździerzowych, rakietowych, artyleryjskich a nawet manewrujących i coraz powszechnijeszych bezzałogowców. W najbliższych tygodniach MML będzie testowany również z innymi pociskami.
MML mieści piętnaście kontenerów, w każdym może być jeden pocisk klasy Stinger, ewentualnie więcej o mniejszych możliwościach. W teście wykorzystano oczywiście Stingery. Wyrzutnia może być montowana na samochodzie średniej ładowności (np. FMTV), zdolna do dookólnego obrotu, ruchoma w elewacji od 0 do 90 stopni, o modułowej architekturze. Zestaw będzie zintegrowany z nowym amerykańskim systemem dowodzenia wskazanym dla obrony powietrznej IBCS (Integrated Air and Missile Defense Battle Command System) i radarem Sentinel.
Do obrony przed zagrożeniami C-RAM zwykle stosowano systemy artyleryjskie o kalibrze pozwalającym na wykorzystanie amunicji programowalnej, w Polsce obrano kierunek artyleryjsko-rakietowy w postaci działek 23 mm oraz pocisków Grom, Amerykanie jak widać na tym przykładzie, dla znanego przede wszystkim jako ręczna wyrzutnia Stingera, wybrali nową drogę, której chyba bliżej do rozwiązań izraelskich.
fot. US Army