Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-07-23 13:38:07

Hokeje przyleciały, Mi-24 do Afganistanu.

     Dwa Mi-24, wyremontowane w Polsce i przetestowane w 1. Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych, zasiliły polską eskadrę w Afganistanie.

 

 

   Popularnie nazywane "krokodylami" lub "hokejami"  Mi-24 - to ciężkie śmigłowce bojowe. Na wyposażeniu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie znajduje się obecnie sześć takich maszyn. Z uwagi na zbliżający się okres międzyremontowy już wkrótce dwa z nich, w ramach planowanej rotacji, zostaną przetransportowane do kraju, gdzie czeka je generalny przegląd i remont. Dlatego już teraz, aby nie zmniejszać zdolności bojowej PKW, do bazy w Ghazni przyleciały dwa kolejne śmigłowce.
 
    Załogi z klucza Mi-24 codziennie pełnią dyżury QRF (Siły Szybkiego Reagowania) i w razie potrzeby zapewniają wsparcie z powietrza wojskom operującym na ziemi.  Prowadzą zadania ogniowe, osłony wojsk, konwojów i transportu powietrznego. Biorą również udział w operacjach wojsk specjalnych. Wykorzystują do tego wyposażenie śmigłowców w trzy typy uzbrojenia: karabin maszynowy JakB-12.7, zamontowany na dziobie, dwulufowe działka GSz-2-30, podwieszone na gondolach z boku śmigłowca, i wyrzutnie rakiet niekierowanych. Oprócz zadań związanych ze wsparciem z powietrza, wykonywane są dodatkowe loty testowe i kontrolne. To konieczność, bo "hokeje"  muszą być zawsze sprawne i gotowe do akcji.  


    W warunkach afgańskich każdy statek powietrzny ma ograniczone parametry lotne. Start z bazy w Ghazni, położonej na wysokości ponad 2200 m n.p.m., gdzie gęstość powietrza jest mniejsza, wymaga od pilotów umiejętności startowania z rozpędu na przednim kole. Ten efektowny manewr, który w Polsce obserwować można zazwyczaj na ćwiczeniach, sprawdza się na płytach lotnisk Afganistanu. Jak tłumaczy dowódca klucza Mi-24, kpt. pil. Michał Gęślowski, nie są to pokazy umiejętności polskich pilotów, ale wybór optymalnego dla tych warunków sposobu startu. Ważne jest również racjonalne gospodarowanie masą, czyli odpowiedni dobór ilości paliwa do warunków pogodowych.


    Nawet doświadczeni piloci, którzy przed wyjazdem na misję zaliczyli dziesiątki godzin lotów w polskich górach, w dzień i z noktowizją w nocy, muszą mieć na uwadze, że śmigłowce nie będą tak zwrotne i szybkie jak w kraju: - Tutaj pewne rzeczy można zrobić jedynie w ograniczonym zakresie. Nie da się w pełni zastosować niektórych figur pilotażu – dodaje dowódca klucza. I chociaż przed startem temperatura w kabinie może sięgać 50 st. C, Mi-24 ma wśród pilotów PKW wiernych fanów: - Ja osobiście jestem w nim zakochany. Uwielbiam nim latać i nie wyobrażam sobie służby na innym – przekonuje kpt. pil. Gęślowski.

Tekst: PKW Afganistan

 

 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Zabezpieczenie eksploatacji Węzłów Teleinformatycznych

Zabezpieczenie eksploatacji Węzłów Teleinformatycznych

W latach 2026-2029 spółka Teldat zajmie się naprawami i konserwacją Węzłów Teleinformatycznych w ramach zleconych przez wojsko prac. To efekt zamów...

więcej polecanych artykułów