Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-12-11 05:56:31

Mało wspólnoty we Wspólnocie, EDA o wydatkach obronnych

     Ukazała się publikacja Europejskiej Agencji Obrony dotycząca podstawowych charakterystyk wydatków obronnych 26 jej członków (nie ujęto Chorwacji i Danii, ta ostatnia nie jest członkiem EDA). Zestawienie zawiera kwoty, jak i wartości procentowe. Całość odniesiono w stosunku do założonych w listopadzie 2007 roku przez ministrów obrony zakładanych do osiągnięcia wskaźników. Trudno uznać, że to co osiągnęliśmy po siedmiu latach, miałoby napawać świadomego wyzwań Europejczyka optymizmem.

Pułap docelowy

   W listopadzie 2007 roku ministrowie ustalili cztery kryteria, jakie państwa członkowskie EDA planują osiągnąć w ramach struktury wydatków na obronność:

  • wydatki inwestycyjne (w tym badania i rozwój) na poziomie 20% środków przeznaczanych na obronność,

  • wydatki inwestycyjne (w tym badania i rozwój) w ramach współpracy europejskiej na poziomie 35% środków przeznaczanych na ten cel,

  • wydatki na nowe technologie na poziomie 2% wszystkich wydatków na obronność,

  • wydatki na nowe technologie w ramach współpracy europejskiej na poziomie 20% środków przeznaczanych na ten cel.

    W celu dokonania oceny, na ile udało się osiągnąć deklarowane pułapy, Europejska Agencja Obrony dokonała przeglądu wydatków w latach 2006–2012. My, na potrzeby naszego porównania, wybraliśmy dwa lata skrajne. Rok 2006, jako stan przed deklaracją ministrów, jak i 2012 rok, jako ostatnie możliwe do podania wartości kwotowe i procentowe oddające w sposób jak najbardziej zbliżony osiągnięty stan dzisiejszy.

Wydatki na obronność

   Na przestrzeni ostatnich kilku lat już na początku można postawić jedną istotną tezę. Wydatki na obronność zostały znacznie zredukowane. W 2006 roku (biorąc pod uwagę ceny z 2012 roku) na ten cel, 26 członków EDA przeznaczyło 216 miliardów euro, w 2012 roku było to już tylko 190 miliardów euro.

   W przeciągu siedmiu lat realny spadek w wydatkach obronnych wyniósł 26 miliardów euro. To ponad 12% kwoty bazowej z 2006 roku.

   Myliłby się ten, kto by sugerował, że spadek wydatków obronnych 26 członków EDA to efekt ich makroekonomicznego problemu związanego z kryzysem. Średnio, produkt krajowy brutto (PKB) na osobę wzrósł bowiem u nich z 12178 euro w 2006 (biorąc pod uwagę ceny z 2012), do 12653 euro w 2012 roku. Redukcja wydatków militarnych to świadomy wybór poszczególnych rządów, w latach 2006 i 2012, w stosunku do całego PKB wyniosły one odpowiednio 1,78 i 1,50%.

Redukcja personelu

   Oczywiście europejski potencjał militarny to nie tylko redukcja przeznaczanych nań środków finansowych, ale także idące za tym równolegle ograniczanie stanu osobowego.

   W 2006 roku w europejskim sektorze militarnym służyło i pracowało 2,425 mln ludzi. 1,94 mln w formacjach mundurowych i 0,484 mln jako pracownicy cywilni.

   Po siedmiu latach ich liczba spadła do 1,875 mln ludzi, w tym 1,453 mln w formacjach mundurowych i 0,422 mln cywilów. Odnotować powinniśmy więc, aż 23% spadek liczby mundurowych i pracowników cywilnych sektora obronnego w latach 2006-2012.

   Mniejsza liczba osób obecnych w systemie nie oznacza zwiększenia, ani nawet podobnego poziomu wydatków obronnych. Wydatki obronne na jednego obywatela spadły z 413 euro w 2006 (ceny z 2012 roku) do 380 euro w 2012 roku. Z kolei przeliczeniowe wydatki na pojedynczego żołnierza zdecydowanie wzrosły. W 2006 roku wyniosły ponad 111 tysięcy euro (ceny z 2012 roku), w 2012 roku już 130,4 tysiąca euro.

   Za redukcją personelu poszło także ograniczenie udziału żołnierzy w działaniach operacyjnych. W 2006 roku uczestniczyło w nich 83300 żołnierzy (4,3% całości), w 2012 roku już tylko 49550 (3,4%). To, że spadła o blisko 40% liczba uczestników operacji, nie oznacza wcale ograniczenia kosztów samych działań, te wzrosły w podanym okresie z 6,6 do 10,7 mld euro.

Struktura wydatków obronnych

   Istotne ograniczenie stanów osobowych, pozwoliło w dużej mierze na tak istotną redukcję wydatków obronnych.

Ich struktura w 2006 roku (wg cen z 2012) to:

  • 119,1 mld euro (55% całości) przeznaczonych na wydatki osobowe,

  • 46,7 mld euro (21,6%) na utrzymanie i przygotowanie systemu,

  • 41,9 mld euro (19,4%) na wydatki inwestycyjne, także badania i rozwój,

  • 8,8 mld euro (4,1%) na wydatki inne (w tym infrastruktura).


Z kolei w 2012 roku owa struktura wyglądała następująco:

  • 95,7 mld euro (50,5%) przeznaczonych na wydatki osobowe,

  • 44,8 mld euro (23,7%) na utrzymanie i przygotowanie systemu,

  • 39 mld euro (20,8%) na wydatki inwestycyjne, także badania i rozwój,

  • 10 mld euro (5,3%) na wydatki inne (w tym infrastruktura).

 

   Redukcja personelu pozwoliła państwom EDA na lekką modyfikację struktury wydatków. Spadły te związane z kosztami osobowymi, dzięki czemu mogły wzrosnąć pozostałe segmenty.

Struktura wydatków inwestycyjnych

   EDA bliżej przyjrzała się strukturze inwestycji. W 2006 roku na zakup sprzętu i wyposażenia przeznaczono 14,5% wydatków inwestycyjnych, na badania i rozwój, także technologii kolejne 4,9%. W 2012 roku na zakup sprzętu i wyposażenia przeznaczono 18% wydatków inwestycyjnych, na badania i rozwój, także technologii kolejne 2,5%.

   Istotnie zauważalny jest spadek środków przeznaczanych na badania i rozwój. Jest to spadek o blisko połowę. Taki krok można uznać za bardzo krótkowzroczną politykę poszczególnych rządów. Innowacyjność winna być motorem rozwoju cywilizacyjnego i gospodarczego, a nie jedną z pierwszych ofiar kryzysu.

Odbiorca wydatków na zakupy

   Jako instytucja ponadnarodowa, EDA przyjrzała się także odbiorcom wydatków na zakupy sprzętu i uzbrojenia. Na ile są one stricte narodowe, na ile wynikają z programów europejskich (program, w którym uczestniczy przynajmniej dwóch członków UE i ich udział jest większościowy), na ile z innych kierunków pozyskania.

   W 2006 roku, spośród wydatkowanych 29,1 mld euro, 22,47 mld (77,1%) zrealizowano na programy narodowe, 6,7 mld na programy europejskie i 0,58 mld euro z innych państw.

   W 2012 roku, spośród wydatkowanych 34,2 mld euro, aż 28,16 mld (82,4%) zrealizowano na programy narodowe, 5,74 mld na programy europejskie i 0,27 mld euro z innych państw.

   W widoczny sposób wzrost środków, jaki stał się kosztem badań i rozwoju, poszczególne państwa przeznaczyły na złożenie zamówień we własnych, narodowych zakładach. Te dodatkowe kilka miliardów euro potraktowano jako element państwowego wzmocnienia przemysłu zamówieniami, by wspomóc go w czasach kryzysu ekonomicznego.

Odbiorca wydatków na nowe technologie (innowacyjność)

   Podobnie postąpimy z wydatkami na tworzenie nowych technologii, składowej większego segmentu jakim są badania i rozwój. Ponownie wartości zostaną podzielone na projekty narodowe, europejskie i pochodzące z innych krajów świata.

   W 2006 roku na nowe technologie przeznaczono 2,66 mld euro, w tym 2,27 mld (85,5%) na projekty narodowe, 0,254 mld na europejskie i 0,13 mld euro z innymi podmiotami.

   W 2012 roku na ten sam cel przekazano tylko 1,93 mld euro, w tym 1,73 mld (89,3%) na projekty narodowe, 0,14 mld na europejskie i 0,067 mld euro z innymi podmiotami.

   To co powinno być siłą wszystkich państw EDA, synergia potencjału w ramach instytucji, w praktyce nie funkcjonuje. Blisko 90% środków na innowacje kierowane jest na programy narodowe. W skali wszystkich członków, owe 140 mln euro na działania wspólnotowe jest bardziej niż tylko skromną wartością, obrazującą, że współpraca na tym polu nie funkcjonuje.

Udział podmiotów zewnętrznych w wydatkach obronnych

   Wydawać by się mogło, że ostatnie lata to istotny wysyp projektów mających na celu przekazanie podmiotom zewnętrznym części pomocniczych zadań, jakie wykonywały do tej pory siły zbrojne. Tutaj kolejne zaskoczenie.

   Outsourcing w 2006 roku objął 7% wydatków na obronność, czyli 14,1 mld euro. W 2012 roku ten procentowy współczynnik wzrósł raptem do 7,3%, jednak wartościowo było to tylko 13,8 miliarda euro. Nie można zatem uznać, że w Europie postępuje w sposób widoczny prywatyzacja sektora militarnego.

Podsumowanie

   Spośród czterech założeń wskazanych w 2007 roku część została zrealizowana. Udało się, co nie było kłopotem. Udało się uzyskać 20% udział wydatków inwestycyjnych w całości kwot przeznaczanych na obronność. Osiągnięto na tym polu 20,6%. Skok nie jest duży, w 2006 roku ten wskaźnik był tylko o procent niższy.

   W wydatkach na badania i rozwój, zamiast zakładanego 35% udziału programów europejskich, w 2012 roku osiągnięto ledwie 16,8%. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w 2006 roku, przed ogłoszeniem celów, ten wskaźnik wynosił 20,9%. Uwspólnotowienie projektów badawczych nie rozwinęło się na przestrzeni ostatnich lat, a wręcz zostało zredukowane.

   Podobny obraz dają wyniki osiągnięte w wydatkach na nowe technologie w stosunku do całych wydatków militarnych. Zamiast zakładanych 2%, w 2012 roku osiągnięto skromne 1,02%. W 2006 roku, przed określeniem ambitnych planów było to 1,32% całości. Oznacza to regres.

   Trzeci wskaźnik, 20% udział projektów europejskich w całości prac nad nowymi technologiami poniósł jeszcze większe niepowodzenie. W 2012 roku osiągnięto ledwie 7,2%, wobec 9,6% uzyskanych nawet w 2006 roku.

   Ustalane na forum wspólnoty cele, zakładane do osiągnięcia przez poszczególne kraje członkowskie, w praktyce nie są realizowane. Dotyczy to nie tylko sfery związanej z obronnością. Nie są najgorszymi informacjami te dotyczące redukcji wydatków militarnych jako takich. 190 miliardów euro to ciągle kwota mogąca stworzyć skuteczny system bezpieczeństwa militarnego. Niepokoi natomiast to, że poszczególne kraje, poza werbalnymi przekazami, w praktyce nie dążą do budowania potencjału wspólnego. Zauważalna jest tendencja odwrotna, narodowy obraz wydatków na zakupy, narodowy obraz skromnych środków na innowacyjność. Nie jest to dobry prognostyk przed rozpoczynającym się za tydzień szczytem przywódców Unii Europejskiej, dotyczącym przecież poprawy skuteczności Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Kolejne szczytne cele, zamienić się mogą w puste deklaracje i jest to bardzo prawdopodobne.

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Zarządzanie kryzysowe jest jedną z istotniejszych aktywności służb państwowych prowadzących działania z zakresu ochrony ludności i mienia. Chociaż ...

więcej polecanych artykułów