2016-03-01 12:53:24
Amerykanie aktywniejsi przy Wiśle
Jesienią ubiegłego roku planowano, że do końca października 2015 roku do Stanów Zjednoczonych zostanie wysłana dokumentacja związana z konfiguracją systemu obrony powietrznej Wisła, opartego o rozwiązania Raytheon Patriot (tzw. Letter for Request). Tak się nie stało. Zamiast tego za oceanem była, raczej mało optymistyczna, wizyta wiceministrów ON Bartosza Kownackiego i Tomasza Szatkowskiego. Rozmowy trwają, ale w miejsce jednego partnera amerykańskiego, Raytheon jako lidera programu Patriot, pojawił się także Lockheed Martin.
Rozmowy z Lockheed Martin nie dotyczą jedynie jego wkładu w system Patriot, jako dostawcy zasadniczego oręża w postaci przeciwrakiet PAC-3MSE. Z Lockheed Martin prowadzone są także rozmowy związane z opracowywanym amerykańsko-europejskim systemem MEADS, wstępnie usuniętym z listy zainteresowań MON dla programu Wisła jeszcze w połowie 2014 roku. Ostatnie takie rozmowy, zarówno z Raytheon jak i Lockheed Martin, miały odbyć się w sobotę.
MEADS jest poddawany ponownej ocenie przez specjalistów z Polski. Raytheon natomiast budzi wątpliwości ze względu na technologie (ciągła krytyka rozwiązań radarowych), koszty (blisko 2,6 mld PLN za dwie pierwsze baterie w dzisiejszym standardzie), jak i pakiet dla polskiego przemysłu. MON oczekuje nie tylko 40% udziałów w systemie Patriot dla naszego przemysłu zbrojeniowego, ale równie istotnego zaangażowania rodzimej zbrojeniówki w dostawach systemu dla innych państw. Ważny jest również transfer technologii, bowiem strona polska chce zastosować koncepcję, że z Wisły rozwinięty zostanie potencjał do tworzenia systemu krótkiego zasięgu Narew.
Nie jest tak, że rozmowa z Raytheon oraz Lockheed Martin to inicjatywa ministrów czy urzędników z MON. To amerykańskie koncerny były zainteresowane spotkaniami i przedstawieniem jeszcze raz swojej oferty. Rozmów ze stroną francuską się nie prowadzi, bowiem MBDA nie zwróciła się w tej sprawie do MON. Jak mówił, podczas sobotniego TweetUp sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki, nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozmowy o Wiśle prowadzić z trzema, czy nawet czterema podmiotami zainteresowanymi złożeniem oferty. MBDA oferująca SAMP/T powinna wyrazić wolę „powrotu do gry” w postępowaniu na Wisłę, tak jak zrobił to Lockheed Martin.
(MC)