2012-11-05 10:43:40
Koreańskie MiGi i KF-16 w powietrzu
Wkrótce po 19 października, czyli okresie ponownego napięcia (pytanie na ile ono w ogóle spada) pomiędzy Koreą Południową a jej komunistycznymi pobratymcami, spowodowanym obywatelską akcją planowanej wysyłki 200 tysięcy antykomunistycznych ulotek balonami w kierunku północy – doszło do małego alarmu w Siłach Powietrznych Korei Południowej. Korea Północna już wcześniej groziła, że zbombarduje Imjingak, miejsce skąd miały balony startować.
Kiedy więc, 4-5 komunistycznych samolotów odrzutowych przekroczyło tzw. linię taktycznego działania i skierowało się na południe postanowiono poderwać w powietrze własne samoloty bojowe KF-16. Wkrótce po tym, maszyny Korei Północnej zawróciły.
Tzw. linia taktycznego działania została stworzona przez wojskowych z południa i leży w pasie 20-50 kilometrów na północ od strefy zdemilitaryzowanej i jej morskiego odpowiednika. Problemem Korei Południowej jest związana z bliskością zagrożenia (stolica kraju Seul, leży w odległości około 50 km od granicy) podatność na zaskoczenie. By zapewnić sobie czas na reakcję, wojskowi stworzyli pas, którego przekroczenie wywołuje w ich sztabach „dzwonek alarmowy”.
(MC)