2013-01-02 09:33:35
Kanada rozważa udział w operacji w Mali
Podczas wizyty w bazie w Halifaksie (kanadyjska Nowa Szkocja) minister obrony Peter MacKay przyznał, że jego kraj rozważa udział w misji szkoleniowej w afrykańskim Mali. Dodał, że jego resort stale śledzi rozwój sytuacji w tym kraju ale i w regionie. Na chwilę obecną jednoznacznej decyzji w sprawie operacji brak.
W zeszłym tygodniu dowódcą operacji szkoleniowej Unii Europejskiej został francuski generał Francois Lecointre. 250 europejskich żołnierzy zajmie się szkoleniem malijskiej armii (2600 żołnierzy) w rejonie Segou (250 km na pónoc od stolicy Mali – Bamako). Do chwili obecnej nie ma jasnej deklaracji, czy Polska weźmie udział w nowych działaniach w Afryce.
Operacja w Mali jest niezbędna przede wszystkim dla Europejczyków, a szczególnie Francuzów zabiegających o utrzymanie wiodącej roli w regionie zdestabilizowanym przez radykalnych islamistów w północnym Mali. Pewne, jednoznaczne wsparcie misji ze strony innych członków UE jest dla nich kłopotliwe. W Mali nie rządzi demokracja, a jak przystało na ten kontynent – armia. Armia, która sama skomplikowała (być może świadomie, czując się zagrożona europejskimi oczekiwaniami dotyczącymi demokratyzacji) sytuację odwołując poprzedniego premiera. Nowy premier Mali, Diango Cissoko, oficjalnie, w ostatnim czwartek, wezwał jednak wspólnotę międzynarodową do jak „najszybszej akcji”.
(Krzysztof Kozłowski)