2015-06-15 20:42:50
UTC oficjalnie i nieoficjalnie o przyszłości Sikorsky Aircraft
O ile sam zamiar wydzielenia, bądź sprzedaży Sikorsky Aircraft Corporation (SAC) ze struktur United Technologies Corporation (UTC) nie jest niczym nowym i informowaliśmy o tym już kilkukrotnie, a informacje na ten temat pojawiają się od 2010 roku, to jednak warto odnotować oficjalne oświadczenie UTC w tej sprawie wystosowane w czasie trwającego aktualnie salonu lotniczego w Paryżu. Zgodnie z opublikowanym dziś komunikatem firma UTC formalnie ogłosiła zamiar zakończenia działalności w sektorze śmigłowcowym. Finalne decyzje dotyczące losów SAC mają zostać podane najpóźniej przed końcem trzeciego kwartału bieżącego roku.
Ciekawsze od doniesień zawartych w oficjalnym komunikacie okazały się być jednak informacje ujawnione przez CEO UTC, Gregory'ego Hayesa w rozmowie z branżowym magazynem Aviation Week. O ile bowiem do niedawna dość prawdopodobną opcją, ze względów podatkowych, wydawało się wydzielenie SAC jako samodzielnego przedsiębiorstwa lub ewentualnie wydzielenie połączone z wymianą udziałów z innym podmiotem, to zgodnie z najnowszymi informacjami znacznie wzrosły szanse na sprzedaż Sikorsky Aircraft Corporation.
Zgodnie z wypowiedzią CEO UTC firma miała otrzymać jak dotąd trzy oferty wykupu SAC, a nie jest wykluczone złożenie kolejnych. Te już złożone, mają być co najmniej tak dobre jak tego oczekiwał dotychczasowy właściciel UTC lub niewiele odbiegają od wyceny Sikorsky Aircraft Corporation przeprowadzonej przez UTC. Oferowane warunki wykupu mają być korzystne nawet z uwzględnieniem należności podatkowych. Ostateczna ocena ofert ma zostać dokonana w przeciągu następnych dwóch miesięcy. Wśród najbardziej prawdopodobnych oferentów wymienia się, co również nie jest zaskoczeniem, firmy Airbus, Boeing, Lockheed Martin oraz Textron. Przedstawiciele pierwszej z nich jak dotąd dość dyplomatycznie mówią o "śledzeniu sytuacji", natomiast w przypadku koncernu Boeing wprost mówi się o prowadzeniu rozmów na temat ewentualnego odkupienia SAC.
Jak do tej pory amerykański Departament Obrony miał nie wyrażać zastrzeżeń wobec możliwości sprzedaży SAC żadnej z wymienionych firm, stąd też wydaje się, że bardziej problematyczne może okazać się raczej stanowisko instytucji antymonopolowych.
Sam proces wydzielenia, o ile taka decyzja miałaby być podjęta, mógłby zakończyć się przed końcem obecnego roku kalendarzowego. W przypadku sprzedaży, ze względu na procedury antymonopolowe, proces miałby potrwać od sześciu do dwunastu miesięcy.
Do przyśpieszenia decyzji o ewentualnej sprzedaży, a czytając między wierszami należy tę opcję uznać za aktualnie najbardziej prawdopodobną, przyczynić miał się nie tyle spadek zamówień wojskowych (mówi się tu głównie o ograniczeniach spowodowanych już wcześniej przez sekwestrację), co przede wszystkim o gwałtowne tąpnięcie na rynku cywilnym. W tym przypadku należy wyjaśnić, że o ile zamówienia z sektora cywilnego stanowią 30% portfela SAC, to aż 80 % z nich pochodzi z sektora naftowego, lub firm z nim powiązanych. To sprawia, że cywilna aktywność SAC jest bardzo silnie uzależniona od wahań kursów ropy naftowej na rynkach światowych. Nie bez znaczenia w tym przypadku jest stosunkowo uboga cywilna oferta firmy.
Co prawda kierownictwo UTC ma widzieć dobre perspektywy wzrostu, znów, głównie dzięki programom wojskowym (dostawy nowych maszyn prezydenckich, programy JMR, FVL), czy też dzięki nowym technologiom (program śmigłowca S-97), jednak potencjalne zyski mają być osiągalne w zbyt długim dla akcjonariuszy UTC horyzoncie czasowym. Stąd też takie a nie inne plany UTC. Oczywiście należy pamiętać i o tym, że pozostałe sektory aktywności UTC charakteryzują się wyraźnie wyższą stopą zwrotu z inwestycji niż ma to miejsce w przypadku SAC.
(MG)