2026-06-20 09:55:55
Doświadczalno-bojowy sprawdzian Małej Narwi
Na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce 27 maja br. odbyło się doświadczalno-bojowe strzelanie zestawów rakietowych obrony powietrznej krótkiego zasięgu (ZROP-KZ) Mała Narew. W ćwiczeniu uczestniczyli żołnierze z 15. Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego wchodzącego w skład 16. Dywizji Zmechanizowanej oraz żołnierze z 18. Pułku Przeciwlotniczego z Zamościa, wchodzącego w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej. Każda z tych jednostek posiada na stanie po jednej jednostce ogniowej Mała Narew. Podczas ćwiczenia zrealizowano cztery różne scenariusze strzelania rakietami CAMM, sprawdzające zarówno funkcjonowanie samego systemu Mała Narew, jak i zdolności ćwiczących jednostek, włącznie z ich współpracą w zwalczaniu tego samego celu i przydziałem zadań przez dowództwo wyższego szczebla. Wszystkie scenariusze zakończyły się sukcesem i zniszczeniem celów, potwierdzając prawidłowe działanie systemu i odpowiedni poziom wyszkolenia jego operatorów.

Start pocisku CAMM z wyrzutni iLauncher. fot. st.chor.szt. R.Stańczak.
Dwie jednostki ogniowe ZROP-KZ Mała Narew zostały zamówione 14 kwietnia 2022 roku za 1,65 mld PLN brutto na mocy umowy pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Konsorcjum PGZ-Narew. Pierwszą jednostkę ogniową dostarczono z końcem września 2022 roku do 18. Pułku Przeciwlotniczego, a we wrześniu 2023 roku drugą jednostkę ogniową odebrał 15. Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy.
Jednostki ogniowe Małej Narwi wyposażone są w wyrzutnie rakiet iLauncher z pociskami CAMM, których producentem jest brytyjska firma MBDA UK Ltd. Pociski tego typu charakteryzują się zasięgiem do 25 km i wyposażone są w aktywną głowicę radiolokacyjną, co umożliwia zwalczanie celów powietrznych w każdych warunkach atmosferycznych. Mała Narew to system posiadający kilkanaście kanałów celowania, co umożliwia zwalczanie wielu celów jednocześnie.
W skład pojedynczej jednostki ogniowej ZROP-KZ Mała Narew wchodzą:
- zdolna do przerzutu stacja radiolokacyjna Soła;
- kontenerowe stanowisko dowodzenia Zenit-M;
- 3 wyrzutnie iLauncher dla 8 pocisków CAMM na podwoziu Jelcz P882.57;
- 1 pojazd transportowo-załadowczy na podwoziu Jelcz z napędem 8x8 z żurawiem HIAB;
- 2 pojazdy transportowo-załadowcze na podwoziu Jelcz 442.32;
- odpowiednia liczba pocisków rakietowych CAMM.

Podczas ćwiczenia wykorzystano cele powietrzne PNS-1. fot. Aether Aeronautics.
Ćwiczenie przeprowadzone 27 maja br. było już czwartym strzelaniem Małej Narwi. W jego trakcie jako cele wykorzystano bezzałogowe statki powietrzne PNS-1, które są produkowane przez grecką firmę Aether Aeronautics i zostały nabyte na mocy konkurencyjnego postępowania przetargowego. Bezzałogowce charakteryzują się długością 2,2 m, rozpiętością 2,5 m, napędzane są śmigłem, co pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 252 km/h i czasu lotu do 90 minut.
Przebieg ćwiczenia obserwował m.in. gen. dyw. pil. Ireneusz Starzyński, wówczas jeszcze jako I zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, a obecnie zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Załadunek kontenerów z pociskami CAMM z pojazdu Jelcz 442.32 na wyrzutnię iLauncher zamontowaną na podwoziu Jelcz P882.57. fot. 15. PPlot.
W trakcie ćwiczenia zrealizowano cztery scenariusze, mające sprawdzić funkcjonowanie i możliwe słabsze strony systemu Mała Narew, w różnych sytuacjach.
W pierwszym scenariuszu strzelano do celu atakującego obszar broniony przez system Mała Narew. Zadaniem operatorów było jak najszybsze wykrycie celu i jego zestrzelenie z jak największej odległości od bronionego obszaru. Udało się tego dokonać z odległości ok. 13 km. Ten scenariusz uwzględniał wydanie komendy do wykonania zadania ogniowego przez Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie, z wykorzystaniem łączności satelitarnej.

Sensorem systemu Mała Narew są stacje radiolokacyjne Soła (zdjęcie z innego ćwiczenia). Fot. mł. chor. Aleksander Perz.
W drugim scenariuszu strzelano do celu, który nagle znalazł się nad ugrupowaniem Małej Narwi i oddalał się od bronionego obszaru. Ponownie zadaniem operatorów było jak najszybsze wykrycie celu i jego możliwie szybkie zestrzelenie, z jak najmniejszej odległości od bronionego obszaru. Udało się tego dokonać z odległości ok. 2-3 km.
W trzecim scenariuszu strzelano do celu poruszającego się wzdłuż bronionego obszaru nie zagrażając mu bezpośrednio, a mimo to zapada decyzja o konieczności jego zniszczenia. Tu również udało się skutecznie śledzić i zestrzelić cel.

Pocisk CAMM chwilę po starcie z już pracującym silnikiem. fot. 15. PPlot.
W czwartym scenariuszu brały udział obie jednostki ogniowe Małej Narwi. Najpierw pierwsza z jednostek miała wykryć cel i wystrzelić do niego pocisk (co nastąpiło), po czym nastąpiło polecenie „hold fire” (czyli przerwanie ognia), w wyniku którego musiało nastąpić samozniszczenie pocisku CAMM na polecenie operatora (co również zrealizowano). Miało to symulować przerwanie ataku np. w wyniku stwierdzenia, że cel jest własnym statkiem powietrznym. W tym samym czasie śledzenie celu i jego zestrzelenie na polecenie wyższego szczebla dowodzenia musiała przejąć druga jednostka ogniowa, która skutecznie to zrobiła. Łącznie podczas strzelania wykorzystano pięć pocisków CAMM.
Ćwiczenie miało również na celu sprawdzenie funkcjonowania systemu Mała Narew w konfiguracji, w której poszczególne jego elementy były od siebie oddalone na odległość kilku kilometrów.
Co ważne, ćwiczenie potwierdziło możliwość skutecznego wykorzystania systemu Mała Narew w dyżurach bojowych i usunięcie wcześniej zdiagnozowanych problemów.

W ćwiczeniu przeprowadzonym 27 maja br. uczestniczył 15. Pułk Przeciwlotniczy i 18. Pułk Przeciwlotniczy (wyrzutnia z tego pułku na zdjęciu). fot. st.szer. Witold Nowak.
Warto podkreślić, że konfiguracja systemu Narew i Pilica+ dla których trwa obecnie realizacja zamówień będzie odmienna od Małej Narwi, która jest pewnym rozwiązaniem „pomostowym”, mającym tylko doraźnie zwiększyć zdolności w zakresie naziemnej obrony powietrznej.
Jesienią tego roku można spodziewać się kolejnego strzelania na poligonie w Ustce z użyciem rakiet CAMM, ale tym razem już dla systemu Pilica+, czyli z wykorzystaniem radaru Bystra i systemu dowodzenia Zenit-MP+.
Tomasz Dmitruk