Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-06-18 15:53:40

Z Black Hawka do drawskiego jeziora

     Ponad 130 amerykańskich, kanadyjskich i polskich żołnierzy wzięło udział w zaawansowanym szkoleniu wodnym z użyciem śmigłowców.


  Helocasting to powietrznodesantowa technika przewidziana do przerzucenia niewielkich pododdziałów do rejonu wykonania zadania, na przykład w celu uchwycenia przyczółka. W jej czasie żołnierze opuszczają pokład śmigłowca lecącego na niewielkiej wysokości nad powierzchnią wody, skacząc bezpośrednio do niej. Według tych założeń przebiegało właśnie szkolenie spadochroniarzy na poligonie w Drawsku Pomorskim. Od końca kwietnia, właśnie w tym ośrodku szkolenia doskonalą swoje umiejętności żołnierze polskiej 6. Brygady Powietrznodesantowej, amerykańskiej 173. Powietrznodesantowej Brygadowej Grupy Bojowej Piechoty oraz 3. batalionu Kanadyjskiej Lekkiej Piechoty Księżniczki Patrycji.

  Ćwiczenie przeprowadzono na jeziorze Bucierz Duży nieopodal Oleszna, w którym znajduje się komenda poligonu. Do desantowania żołnierzy wykorzystano trzy amerykańskie śmigłowce UH-60 Black Hawk. Spadochroniarze wyskakiwali do wody ze śmigłowca lecącego na wysokości trzech metrów nad jej powierzchnią z prędkością około 20 km/h. W czasie skoku każdy żołnierz musiał zachować odpowiednią sylwetkę ponieważ woda w pewnych warunkach potrafi być naprawdę twarda. Złe oddzielenie się od pokładu śmigłowca lub zły kąt wpadnięcia do wody może spowodować, że spotkanie z powierzchnią jeziora będzie niezwykle bolesne.

  Po wylądowaniu w wodzie spadochroniarze musieli przepłynąć jeszcze kilkadziesiąt metrów aby stanąć na suchym lądzie. Choć odcinek jaki mieli pokonać nie był duży to jednak nie było to najłatwiejsze zadanie. Z każdym przepłyniętym metrem mundur, a szczególnie buty stawały się coraz cięższe skutecznie utrudniając wykonanie zadania. Na wszelki więc wypadek nad bezpieczeństwem szkolących się żołnierzy czuwali wyposażeni w łodzie saperzy.


  Helocasting to także doskonałe ćwiczenie dla pilotów śmigłowcowych. Lot na bardzo niskiej wysokości i utrzymanie odpowiednich parametrów lotu jest kluczem do skutecznego wykonania zadania przez desantujących się żołnierzy.

  W czasie szkolenia żołnierze trzech ćwiczących państw NATO mieli doskonałą okazję do wymiany doświadczeń o sposobach prowadzenia działań powietrznodesantowych i różnych technikach wykonywania zadań. Po raz kolejny mieli także możliwość kształtowania poprzez wspólne pokonywanie trudności poczucia przynależności do spadochroniarskiej rodziny. Poczucia, które w tym przypadku nie zna granic.

Tekst: kpt. Marcin Gil (6 Brygada Powietrznodesantowa)

Zdjęcia: Sebastian Brzezina, Łukasz Juroszek




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Ponad 4,8% PKB na obronność Polski w 2026 roku

Ponad 4,8% PKB na obronność Polski w 2026 roku

W dniu 30 września br. do Sejmu RP wpłynął przygotowany przez Radę Ministrów projekt ustawy budżetowej na 2026 rok. Zaplanowano w nim dochody budże...

więcej polecanych artykułów