2014-10-29 20:02:18
F-16 z Łasku na ćwiczeniach NATO-wskiego odstraszania nuklearnego
W ćwiczeniach Steadfast Noon 2014, elementu natowskiego odstraszania nuklearnego, po raz pierwszy w historii biorą udział lotnicy z Europy Środkowo-Wschodniej. Mowa o polskich F-16 z 10. Eskadry Lotnictwa Taktycznego z Łasku.
Obecność polskich F-16 na ćwiczeniach nuklearnego odstraszania NATO splotła się ze skomplikowaną sytuacją polityczną i bezpieczeństwa w Europie. We Włoszech prawdopodobnie ćwiczono wspólne wykonywanie zadań, w których nasze Jastrzębie brały udział jako maszyny osłony i wsparcia. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny
Ćwiczenia, w których udział biorą samoloty F-16 z Belgii, Holandii, Polski, Turcji i Stanów Zjednoczonych oraz niemieckie i włoskie Tornado IDS, odbywają się w bazie lotniczej Ghedi Torre w północnych Włoszech. Ćwiczenia były wspomagane przez wyspecjalizowany (imitator statku powietrznego) samolot Learjet C-21A należący do współpracującej z Luftwaffe niemiecką firmą Gesellschaft für Flugzieldarstellung (GFD). Z racji tego, że polskie F-16 nie dysponują oprogramowaniem integrującym z grawitacyjnymi bombami nuklearnymi B61, takie mogło być zadanie trzech samolotów z Łasku – zapewnienie osłony i wsparcie dla samolotów-nosicieli B61 z państw sojuszniczych. Podczas wykonywania misji nasze Jastrzębie (nr 4072 i nr 4075) przenosiły system do symulacji walki powietrznej ACMI.
Grawitacyjne bomby B61, traktowane jako broń taktyczna, znajdują się pod kontrolą sił amerykańskich i składowane są na terenie holenderskiej bazy Volkel, belgijskiej Kleine-Brogel, niemieckiej Buchel, włoskich Ghedi Torre i Aviano oraz w tureckim Incirlik. Tym sposobem w rejonie bazowania nosicieli, rozmieszczono składy taktycznej broni atomowej, której zapasy w Europie szacowane są na około 200 sztuk B61 kilku wersji. Przewiduje się modernizację bomb do wersji B61-12 pozwalającą na atakowanie celów spoza zasięgu ognia naziemnej obrony powietrznej (tzw. broń stand off) oraz precyzyjniejszej.
(MC)