2015-10-01 09:56:24
MON nie obawia się sankcji RSK MiG
W 2002 roku strona polska podpisała z rosyjskim RSK MiG umożliwiającą utrzymywanie w sprawności samolotów myśliwskich MiG-29, także ich silników, według stanu technicznego, przez okres 40 lat. Jak powiedział wiceminister obrony Czesław Mroczek, nie ma tam żadnych zapisów ograniczających polskie zakłady w świadczeniu usług stronom trzecim.

Dla Polski sprzęt poradziecki nie jest taką bolączką jak dla innych państw regionu, w naszym kraju mamy rozwiniętą sieć zakładów obsługujących takie systemy.
Z Bułgarami negocjujemy umowę na utrzymanie w sprawności posiadanych przez ten kraj samolotów MiG-29. WZL nr 2 oraz WZL nr 4 mają wieloletnie doświadczenie w obsłudze, a nawet modyfikacji samolotów tego typu. Polskie MiGi podlegają pracom kontrolno-remontowym, od kilku już lat użytkowane są według stanu technicznego. Nie widzimy także zagrożeń w groźbach ze strony RSK MiG zapowiadających odcięcie naszego kraju od części zamiennych do tego myśliwca. Większe w tym względzie obawy żywią Bułgarzy, znajdujący się dziś w trudnej sytuacji sprzętowej.
Pułkownik Marek Jabłonka z Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON uspokajał, samolot jest bardzo popularny w świecie, został wyprodukowany w dużej liczbie egzemplarzy, jest rynek części do tych maszyn. Dodał również, że Polska prowadzi rozmowy z państwami regionu wyposażonymi w ten typ samolotów bojowych, padł przykład między innymi Słowacji oraz Ukrainy. W odniesieniu do pytania o polskie zainteresowanie samolotami MiG-29 ze Słowacji, wiceszef resortu obrony Czesław Mroczek wyjaśnił, że nasi specjaliści byli obecni u naszego południowego sąsiada, zakładano nabycie samolotów, ale z przeznaczeniem na części zamienne. Opinia specjalistów była jednak negatywna, samoloty wykorzystywane przez Słowaków reprezentują odmienną wersję, nie będą przydatne dla utrzymania polskich MiG-29.
Podczas rozmowy dodano również inny ważny czynnik korzyści z potencjalnej umowy na utrzymanie w służbie operacyjnej bułgarskich myśliwców MiG-29. Nie chodzi tylko o kontrakty dla polskich zakładów lotniczych, Bułgaria może być ważnym elementem dla zachowania w stanie lotnym polskich MiG-29. Sofia planuje w przeciągu kilku lat wymienić posiadane samoloty na maszyny produkcji zachodniej (temat znany jest od dawna, między innymi w grze są używane F-16, włoskie Eurofighter czy szwedzkie JAS-39 Gripen), Polska natomiast zamierza utrzymać w linii sowieckie MiGi jeszcze przez około 15 lat. Bułgaria dysponuje dużymi zapasami części zamiennych, dużą liczbą silników, problemem tego kraju jest brak zakładów zdolnych wyremontować silniki RD-33 czy inne agregaty. Polska jest zainteresowana odkupieniem bułgarskich zapasów części zamiennych do myśliwca MiG-29.
Z powodu dużych zapasów bułgarskich, polskich możliwości w zakresie utrzymania ich w sprawności oraz braku prawnych ograniczeń dla współpracy polsko-bułgarskiej w treści umowy z Rosjanami z 2002 roku, nie widzimy ani zagrożenia ze strony RSK MiG, ani powodów do powstrzymania się od składania oferty bułgarskim siłom powietrznym.
(MC)