2012-09-08 11:03:11
Austriackie referendum w styczniu
Na 20 stycznia 2013 roku Austria planuje poprosić swoich obywateli o głos w sprawie pozyskiwania personelu dla sił zbrojnych. Dziś w tym kraju obowiązuje obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa, inne propozycje jakie zapewne padną w referendum to jej modyfikacja lub oparcie zasobów osobowych o żołnierzy zawodowych. Do 2005 roku zasadnicza służba wojskowa w Austrii trwała 8 miesięcy, od tamtej pory jest to już tylko pół roku. Co roku, około 30 tysięcy mężczyzn w wieku do 35 lat powoływanych jest do służby w siłach zbrojnych. Dla osób o innych przekonaniach pozostawiono furtkę w postaci służby cywilnej. Referendum zaakceptować musi jeszcze parlament, jeżeli tak się stanie będzie to pierwsze referendum w historii współczesnej Austrii.
6-miesięczna służba wojskowa to duży problem przy dzisiejszych rozwiniętych systemach uzbrojenia oraz oczekiwanym poziomie wyszkolenia żołnierzy. To okres zbyt krótki by pozyskać akceptowalne umiejętności. Z drugiej strony to czas w zupełności wystarczający do wyszkolenia narodowych sił obrony terytorialnej, które wespół z członem zawodowym mogą stanowić zgrany element do działań na terytorium macierzystym (klęski żywiołowe, katastrofy techniczne, niekontrolowane ruchy migracyjne czy w końcu obrona terytorium) lub ekspedycyjnym (segment zawodowy sił zbrojnych). Nie wolno zapominać o jeszcze jednym czynniku, moim zdaniem pozytywnym przy armiach z poboru – utrzymywaniu więzi i nici zrozumienia pomiędzy obywatelami a siłami zbrojnymi.
Dziś siły zbrojne Austrii liczą na stopie pokojowej około 35 tysięcy żołnierzy (w tym 16 tysięcy zawodowych), 75 tysięcy rezerwistów w gotowości: 4 brygady wojsk lądowych (z m.in. 2 batalionami Leopardów 2A4, zapewne jeden z nich zostanie rozwiązany), eskadrę samolotów myśliwskich Eurofighter Typhoon (15 sztuk, misje obrony powietrznej).
(MC)