2014-07-23 15:52:42
Ukraińskie wojsko obwinia Rosjan za stratę dwóch Su-25
Około godziny 13.30 w rejonie wioski Dmitriwka w obwodzie donieckim doszło do zestrzelenia dwóch samolotów szturmowych Su-25 ukraińskich sił powietrznych. W momencie zestrzelenia maszyny znajdowały się kilka kilometrów od granicy z Rosją, dowództwo operacji antyterrorystycznej oskarża o atak Federację Rosyjską.

Ukraińcy stracili dziś dwa Su-25, co ciekawe Ministerstwo Obrony Ukrainy wskazuje iż mogły to być maszyny dwumiejscowe - fot. Łukasz Pacholski/Dziennik Zbrojny
Dmitriwka leży w połowie drogi pomiędzy Torez a granicą państwową. Zadanie wsparcia wojsk zabezpieczających granicę wypełniały aż 4 samoloty szturmowe Su-25 z 299. Brygady Lotnictwa Taktycznego. Prawie jednocześnie doszło do ataku na oba szturmowce za pomocą pocisków rakietowych. Według ukraińskiego dowództwa Su-25 znajdowały się poza zasięgiem ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych, operowały na pułapie 5200 metrów (Igła pułap celu 3500 metrów, Wierba - 4500 metrów). Przed trafieniem ukraińscy piloci próbowali wymanewrować pociski, użyli także pułapek termicznych. Wstępne ustalenia Ukraińców mówią, że pociski przeciwlotnicze zostały odpalone z terytorium Rosji. Załogi samolotów miały się katapultować, ich los pozostaje nieznany. Igor Striełkow, "minister obrony" Donieckiej Republiki Ludowej w swoim wpisie na portalu społecznościowym twierdzi, że Su-25 zestrzelono z ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych.
W przekazach podnoszone są dwie sprawy. Oba samoloty szturmowe Su-25 zestrzelone zostały tylko blisko 20 kilometrów od miejsca, gdzie 17 lipca zaatakowano, prawdopodobnie za pomocą pocisku 9M38M1 z wyrzutni Buk-1M, samolot pasażerski Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych oraz zaskoczenie ich obecnością w zadeklarowanej przez prezydenta Petro Poroszenkę 40 kilometrowej strefie jednostronnego zawieszenia broni.
Strata dwóch kolejnych Su-25 oznacza, że w lipcu br. ukraińskie siły powietrzne były zmuszone spisać ze stanu aż 4 szturmowce tego typu. Wcześniej, 2 lipca w Dniepropietrowsku podczas lądowania rozbiła się jedna uszkodzona od ognia maszyna tego typu, 16 lipca w obwodzie donieckim zestrzelono (strona ukraińska jako sprawcę podaje rosyjskiego MiG-29) zmodernizowanego Su-25M1.
(ŁP/MC)