2017-04-10 15:48:01
Syryjczycy już latają z Al-Sharjat
W niecałą dobę po intensywnym, bo składającym się z 59 pocisków Tomahawk, ataku amerykańskim na syryjskie lotnisko Al-Sharjat, te jest ponownie w użytku. Przynajmniej dwa samoloty wystartowały do kolejnej misji w piątek, 7 kwietnia.

Według mediów rosyjskich, syryjskie lotnictwo wojskowe w ataku stracić miało 9 maszyn bojowych. Z kolei syryjskie źródła identyfikują straty na konkretnie 5 sztuk Su-22M3, pojedynczy Su-22M4 oraz 3 egzemplarze MiG-23ML. Nie jest wykluczone, że część z nich, chociaż ukryta w schronach, i tak była już niewykorzystywana. Straty miała ponieść także obrona przeciwlotnicza złożona z zestawów 2K12 Kub.
Atak pociskami manewrującymi TLAM wykonano nad ranem 6 kwietnia 2017 roku z rejonu wschodniej części Morza Śródziemnego. 59 Tomahawków odpalono na rozkaz prezydenta Donalda Trumpa z pokładów niszczycieli USS Porter i USS Ross (oba Arleigh Burke). Decyzja była wynikiem analizy, że to właśnie samoloty bojowe z lotniska Al-Sharjat dokonały ataku z użyciem broni chemicznej w miejscowości Chan Szajchun.
(Red.)
fot. zniszczony w bazie Al-Szajrat jeden z Su-22 (źródło ANNA News)