2013-02-12 17:20:56
USA: plany wobec Afganistanu
Według zapowiedzi, dziś Prezydent Obama ma ogłosić wycofanie z Afganistanu w przeciągu najbliższego roku 34 tysięce żołnierzy amerykańskich. To blisko połowa z dziś obecnych w tym kraju. Jak zaznacza samo ISAF, blisko 90% operacji bojowych prowadzonych jest przez lokalne siły bezpieczeństwa. Pomocnicza rola wojsk zagranicznych staje się widoczna, również w przypadku strat sił ISAF. Chociaż mamy już 12 luty, w tym miesiącu nie zginął w Afganistanie żaden żołnierz zagraniczny. W styczniu, takich ofiar było „tylko” 8 (w styczniu 2012 – 35 ofiar śmiertelnych, w 2011 – 32 ofiary). Rozpoczyna się międzynarodowy odwrót, ale także szukanie właściwych proporcji związanych z siłami jakie mają pozostać w Afganistanie po 2014 roku.
Do niedawna wojskowi amerykańscy swój kontyngent po zakończeniu podstawowych działań ISAF określali na minimum 10 tysięcy żołnierzy. Administracja cywilna chce jednak by ta liczba była mniejsza – z różnych powodów, od ekonomicznych po wizerunkowe. Jedni i drudzy obawiają się jednak, że zbytnie obniżenie wojsk spowodować może utratę dzisiejszych zdobyczy politycznych i społecznych w Afganistanie. Ostatnie informacje jakie dotyczą tych „targów” (za Washington Post) określają tą liczbę na poziomie 8 tysięcy żołnierzy. W kolejnych latach liczba ta będzie spadać. Na początku 2016 roku Pentagon widziałby kontyngent na poziomie 3,5-6 tysięcy żołnierzy, administracja w granicach 2,5 tysiąca. W kolejnym, 2017 roku ich liczba ograniczyłaby się tylko do 1 tysiąca żołnierzy (Pentagon wolałby mocniejszy kontyngent, ale ostatecznie ma zaaprobować taki plan) zgrupowanych w zasadzie tylko w Kabulu z zadaniem osłony amerykańskiej placówki dyplomatycznej i pozostałych instalacji służących do wsparcia rządu afgańskiego. Co ciekawe, przewiduje się, że po 2016 roku w Afganistanie nie będą działać już komandosi USA (zapewne jako stały kontyngent, co raczej wydaje się mało prawdopodobne).
(MC)