2015-07-27 10:38:40
Armia Izraela z planem redukcji
Generał Gadi Eizenkot przedstawił pięcioletni program zmian podległych mu sił zbrojnych Izraela. Będzie mniej żołnierzy, rezerwistów, stanowisk generalskich i jednostek. Co może trudne do uwierzenia w przypadku tego kraju, armia ma być bardziej zintegrowana z obywatelami. W założeniu plan ma być zrealizowany do 2020 roku, jeżeli tylko tzw. Plan Gideona zostanie zatwierdzony.
Program zakłada:
-
zwolnienie 2,5 tysiąca żołnierzy zawodowych;
-
ograniczenie rezerw operacyjnych o 100 tysięcy ludzi, pozostali rezerwiści mają być przygotowywani do konfliktów dużej intensywności;
-
ograniczenie liczby brygad artylerii oraz lekkiej piechoty;
-
specjalizację batalionów/brygad tylko do operacji ochrony strefy przygranicznej i pozostawienia szczebla dywizji jako wojsk operacyjnych;
-
odmłodzenie kadry dowódczej poprzez ograniczenie jej wieku do poziomu: 32 lat dla szczebla pułk (było 35-37), 40-42 lata dla szczebla brygady (było 45-46);
-
redukcję dowództw o 6%, między innymi połączone zostanie dowództwo Korpusu Północ z dowództwem wojsk lądowych, prawdopodobnie zlikwidowane zostaną cztery etaty dla generała majora;
-
wyłączanie z sił zbrojnych lub likwidacja: korpusu edukacyjnego, rabinów, wojskowego cenzora, wojskowego radia, biura rezerw, biura ds. kobiet;
-
powołane zostanie skrzydło cybernetyczne, kupowane będą F-35 oraz powietrzne bezzałogowce przeznaczone do nadzoru.
Przy okazji prasa izraelska poinformowała, że od 1985 roku wojska pancerne zredukowane zostały o 75%, liczba samolotów bojowych i okrętów bojowych od lat 90. ubiegłego wieku spadła o 50%. Natomiast w ciągu 30 lat o 8% wzrosła liczba żołnierzy zawodowych a bezzałogowców o 400%. Zmiany w składzie wojsk nie są określane jako zwiastun problemów, ale dostosowywanie potencjału do obecnych wyzwań.
Każdy z rozwiązywanych pułków rezerwowych przynieść ma dla budżetu oszczędność na poziomie 70 milionów szekli (18 mln USD) rocznie. W najbliższych sześciu miesiącach nie planuje się powołania do aktywnej służby żadnej z rezerwowych jednostek.
Dla Izraela problemem są finanse i frustracja korpusu żołnierzy zawodowych. W ostatnim czasie przedstawiono tzw. Raport Lockera opracowany przez znajdującego się już w rezerwie generała Yohanana Lockera. Poszukiwane są rozwiązania oszczędnościowe. Żołnierze obawiają się, że zostaną pomniejszone ich emerytury i przed nimi okres redukcji etatów w jednostkach. Raport Lockera sugeruje wprowadzenie emerytury pomostowej do czasu osiągnięcia pełnych praw emerytalnych w wieku 67 lat, nie będzie to dotyczyć tylko kadry dowódczej (szczebel od dowódcy batalionu, eskadry). Wojskowi odpowiadają, że ogranicza to o 40-60% ich przychody po odejściu z armii. Innym z pomysłów kadrowców jest przyjmowanie do służby na krótki okres czasu, kilku lat. To ma służyć temu, aby tylko jeden na dziesięciu wojskowych uzyskiwał uprawnienia emerytalne tylko z armii. Oburzają się także dowódcy szczebla pułku-brygady, nie widzą w praktyce swojego miejsca na rynku pracy w sytuacji, gdy armia chce ograniczyć wiek oficerów dla tego szczebla taktycznego. Inne pomysły Lockera to ograniczenie czasu służby poborowych do 2 lat, choć dziś krytykowana jest decyzja o praktykowanych 32 miesiącach.
Ciekawe jest samo określenie programu Planem Gideona. Chodzi o biblijnego bohatera, który zredukował swoją armię z tysięcy do 300 wojowników i stanął do walki Midianitami.
(MC)