2015-10-28 00:00:26
LRS-B dla Northrop Grummana
27 października Sekretarz Obrony USA, Ash Carter, wraz z Sekretarz Sił Powietrznych Deborah Lee James oraz Szefem Sztabu USAF gen. Mark A. Welshem ogłosili wybór oferty koncernu Northrop Grumman jako najlepiej spełniającej wymagania programu Long Range Strike-Bomber (LRS-B). Tym samym to Northrop Grumman dostarczy następców aktualnie eksploatowanych przez USAF bombowców strategicznych B-52H oraz B-1B.
Umowa, której wartość szacowana jest na 21,4 mld USD, obejmuje dokończenie prac badawczo – rozwojowych oraz przygotowanie LRS-B do produkcji. Ponadto, zgodnie ze wcześniejszymi informacjami, w ramach ustaleń kontraktu przewidziano dostawę pięciu partii samolotów w ramach tzw. produkcji małoseryjnej. Te mają obejmować łącznie 21 maszyn.
Przypomnijmy, że prace nad programem LRS-B rozpoczęto niedługo po zawieszeniu programu Next-Generation Bomber. Formalnie zapytania ofertowe dotyczące programu Long Range Strike Bomber, definiujące wymagania USAF oraz zawierające instrukcje na temat formy odpowiedzi, zatwierdzono w maju 2013 roku, a rozesłano 9 czerwca 2014 roku. Co prawda jeszcze latem 2014 roku przewidywano, że do przyznania kontraktu na budowę nowego bombowca USAF dojedzie wiosną 2015 roku jednak szacunki te okazały się być nieco zbyt optymistyczne.
Nowy bombowiec strategiczny USAF miałby osiągnąć wstępną gotowość operacyjną w ciągu dekady. Siły powietrzne planują zaś ogółem zakup od 80 do 100 egzemplarzy nowych bombowców, przy czym każdy miałby kosztować, według szacunków i celu ustanowionego jeszcze przez Sekretarza Roberta Gatesa, około 550 mln USD w cenach z 2010 roku.
Zwycięstwo w programie LRS-B niewątpliwie powinno przyczynić się do poprawy sytuacji rynkowej firmy Northrop Grumman. Pierwsze komentarze sugerują również, że otrzymanie kontraktu na dostawy nowych bombowców strategicznych najprawdopodobniej pozwoli na zabezpieczenie przyszłości zakładów Northrop Grummana mieszczących się w Palmdale w Kalifornii. Jak narazie nie można wykluczyć ewentualnych protestów ze strony konkurencyjnego zespołu Boeing - Lockheed Martin lub członków Kongresu. Oświadczenie koncernów Boeing - Lockheed Martin wystosowane krótko po ogłoszeniu decyzji Departamentu Obrony (DoD), mówi o rozczarowaniu obu firm decyzją DoD, jednak dalsze decyzje mają zapaść po udzieleniu wyjaśnień przez Departament.
(MG)