2012-10-23 14:53:32
Afganistan - sekcja strzelców wyborowych
Wyszkolenie i predyspozycje w ich profesji nie wystarczają. W tym wypadku powiedzenie, że trening czyni mistrza sprawdza się nawet bardziej niż w innych zawodach. W Afganistanie w ramach Sekcji Strzelców Wyborowych działa kilkanaście osób wyposażonych w karabiny snajperskie. „Jesteśmy przydzieleni do kompanii zmotoryzowanych, ale na co dzień działamy z plutonami. Razem z nimi uczestniczymy w operacjach i patrolach. Naszym głównym zadaniem jest udzielać im wsparcia ogniowego przy jednoczesnym prowadzeniu obserwacji na dużych dystansach.” – mówi starszy kapral Jacek Domański, dowódca Sekcji Strzelców Wyborowych.
Broń snajperska i specyfika działania czynni z nich niezastąpione wsparcie podczas działania pododdziału. „Dzięki optyce naszej broni jesteśmy w stanie wykryć cel dużo wcześniej niż inni strzelcy w plutonie i zniszczyć go na dystansach przekraczających typowy zasięg broni strzeleckiej.” – tłumaczy starszy szeregowy Tomasz Lubieński, strzelec wyborowy. Ale oprócz tego o ich skuteczności decydują cechy psychofizyczne, tj. odporność, opanowanie i siła woli.

Oprócz posiadanych cech osobowych ważne jest także wyszkolenie. „Od 2010 roku istniejemy jako samodzielny element w strukturach kompanijnych. Od tego momentu szkolimy się kompleksowo jako sekcja. Wcześniej strzelec wyborowy był w składzie plutonu i szkolił się jako jego integralny element.” – wyjaśnia st. kpr. Domański. Ich szkolenie w kraju nie różni się znacznie od misyjnego. „W kraju organizowano dodatkowo szkolenia z instruktorami strzelectwa wyborowego oraz dodatkowe treningi strzeleckie dla naszego typu broni. Przed misją odbyliśmy kurs strzelców wyborowych w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. Tam mieliśmy treningi strzeleckie z karabinów snajperskich, zajęcia z topografii, z technik maskowania i obserwacji. Czyli uczono nas jak być skutecznym podczas działania. Na poligonach również mieliśmy specjalne strzelania dla strzelców wyborowych oraz współdziałaliśmy już z plutonami, tak jak to miało być realizowane w Afganistanie.” – wyjaśnia st. szer. Lubieński.
Działanie strzelca wyborowego musi być elastyczne. Wyuczone dane, nawyki często trzeba zmienić i dostosować do specyfiki terenu, klimatu, w którym przyjdzie mu działać. „W Afganistanie musieliśmy wziąć dodatkowo pod uwagę podczas strzelania: gęstość powietrza, ciśnienie oraz wysokość. Czynniki te powodują inną parabole lotu pocisku i wymuszają wprowadzenie innych nastaw niż przy strzelaniu w warunkach krajowych na poszczególnych odległościach. Z racji tego, że powietrze jest rzadsze, ciśnienie niższe i wyższa wysokość, pociski osiągają większą prędkość, wolniej ją wytracają i możemy strzelać celniej i dalej niż w kraju.” – wyjaśnia st. szer. Lubieński.
Karabin snajperski i odpowiednie predyspozycje to dopiero początek długiej i żmudnej drogi. Trening i determinacja to w ich przypadku droga do zostania dobrze wyszkolonym i skutecznym w działaniu strzelcem wyborowym.
Tekst i zdjęcia: ppor. Katarzyna Szal (PKW Afganistan)