2013-11-10 12:43:42
Jedyna szwedzka droga – współpraca z NATO
W wypowiedzi dla szwedzkiej gazety Svenska Dagbladets sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział, że dla Szwecji nie ma innej drogi niż bliższa współpraca z sojuszem, nie musi to nawet oznaczać wchodzenia w struktury NATO. Sytuacja ekonomiczna państw bowiem jest taka, że samodzielnie nie są w stanie podołać dużemu wysiłkowi militarnemu, a zaletą NATO może być koordynacja projektów obronnych.
Szwedzki wybór o bliższej współpracy z NATO to nie jest wskazanie, że chcemy uczestniczyć w misjach na świecie. To warunek do budowania zdolności obrony własnego terytorium. Militarny izolacjonizm w państwach brzegowych nie jest skuteczną formą dbania o własne bezpieczeństwo - jedyna droga dla Szwedów to NATO. Na zdjęciu samolot C-17 ze skrzydła operującego z Węgier, a z którego możliwości transportowych już dziś Szwecja korzysta. fot. Mariusz Cielma.
Rasmussen nie chciał oczywiście ingerować w wewnętrzne decyzje Szwedów, ale wspomniał, że obserwuje dyskusję w sprawie członkowstwa w NATO Szwecji jaka odbywa się w tym kraju oraz zbieżność takiej bliższej współpracy z oczekiwaniami niektórych państw, szczególnie małych krajów nadbałtyckich.
Były premier Danii (Rasmussen jest politykiem z państwa nordyckiego) nawiązał do już realizowanych wspólnych projektów. Ćwiczeń lotniczych związanych z osłoną przestrzeni powietrznej Islandii (Norwegia-Szwecja-Finlandia), deklaracji o skierowaniu szwedzkich samolotów Gripen do NATO-skich Sił Odpowiedzi (NRF), udziale w inicjatywach Paktu, w tym i w ostatnich ćwiczeniach Steadfast Jazz 2013 jakie odbyły się w rejonie Morza Bałtyckiego, czy korzystaniu z samolotów transportowych C-17 Globemaster III w ramach NATO-wskiego programu Strategic Airlift Capability (trzy transportowce bazujące na Węgrzech).
(MC)