2014-04-02 21:17:33
Marines kierowani do Rumunii
Trwa wzmacnianie południowej flanki NATO bez oczekiwań na międzynarodowe ustalenia. Decyzję podjęli Amerykanie. Operacja jest przeprowadzona przewrotnie, 175 Marines kierowane w ramach wzmocnienia specjalnej kryzysowej jednoski (Special Purpose Marine Air-Ground Task Force Crisis Response) stacjonującej w bazie Moron w Hiszpanii, w praktyce dołączy do 300 Marines obecnych już w Rumunii w ramach sił rotacyjnych Morza Czarnego (Black Sea Rotational Force). Wraz z piechotą morską do Rumunii na ćwiczenia kierowany jest okręt US Navy.

Żołnierze piechoty morskiej pochodzić będą z największej bazy tej formacji na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, z Camp Lejeune (stacjonuje tam 47000 Marines i marynarzy). Nie wskazano jaka jednostka z US Navy zostanie skierowana na Morze Czarne, jednak Pentagon nie wykluczył wspólnych ćwiczeń z flotą ukraińską. Oczywiście jednocześnie pojawiła się deklaracja, że działania nie mają nic wspólnego z obecnym kryzysem rosyjsko-ukraińskim.
Hiszpański oddział Marines podlega pod US Africa Command (dowództwo regionalne odpowiadające za Afrykę), jednak w zależności od potrzeb, tam kierowani są żołnierze. Zgrupowanie powstało wiosną 2013 roku na bazie analizy doświadczeń z ataku na konsulat USA w Libii.
14 już rotacyjny kontyngent Black Sea Rotational Force (obecnie elementy 3. batalionu 8. pułku 2. Dywizji Marines) stacjonuje w rumuńskiej bazie lotniczej Mihail Kogălniceanu. Amerykanie ostatnio głównie ćwiczyli z rumuńskim 307. Batalionem Piechoty Morskiej. W dniu wczorajszym prezydent Rumunii, Traian Băsescu, poinformował o prośbie Stanów Zjednoczonych w sprawie wzmocnienia kontyngentu obecnego w jego kraju.
(MC)