2014-11-20 15:26:16
Kosztowny rosyjski czołg Armata
Wiceprzewodniczący rosyjskiego kolegium wojskowo-przemysłowego skrytykował Uralwagonzawod za zbyt wysokie koszty nowego czołgu Armata, jednocześnie przyznał, że została ona już ustalona.

T-90 (na zdjęciu) jest kosztowny, z tego powodu zdecydowano się na modernizację T-72 do wersji T-72B3 (koszt jednostkowy 52 mln rubli, w tym 30 milionów sam remont). Wozy otrzymują przede wszystkim nowy system kierowania ogniem Sosna-U, automat ładowania dostosowany do nowej amunicji, nowy przyrząd obserwacyjny dowódcy. Pozostawiono ten sam napęd i osłonę, w tym pancerz reaktywny Kontakt-5. fot. Uralwagonzawod
Pomimo tego, Oleg Boczkariew potwierdził, że umowę podpisano na trzy lata (2015-2017). Nowych pojazdów w liczbie 24 (12 czołgów i 12 ciężkich bojowych wozów piechoty) z pewnością należy się spodziewać 9 maja 2015 roku, na paradzie z okazji 70. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.
Nie wiadomo ile dokładnie wynosi koszt takiego wozu, ale pada w mediach szacunek „kilkaset milionów rubli” (pojawiła się liczba 400 milionów rubli czyli 29 mln PLN). Producent już zapowiada, że będzie starał się koszt wozów obniżyć, a wysokie stawki tłumaczy nowymi technologiami oraz początkiem produkcji i serią próbną. Czołgi mają być i tak „dwa razy tańsze od konkurencji”. Zastępca dyrektora generalnego Uralwagonzawod, Wiaczesław Chalitow, określił możliwości Armaty jako cztery razy większe od T-72B, a wobec współczesnych konstrukcji więcej o 25-30%.
Armata będzie kosztować Rosjan kilkakrotnie więcej niż T-90, który wedle różnych informacji wyceniany był na 70-118 mln rubli. Koszt ten oceniono jako bardzo wysoki, co było także powodem wstrzymania zakupów czołgu, wyboru rozwiązania tymczasowego w postaci modernizacji T-72B3 i oczekiwania na Armatę. O nowym rosyjskim wozie pancernym obecnie niewiele wiadomo, prócz ogólnej koncepcji opierającej się na filozofi jednolitego podwozia pod kilka zastosowań (czołg, ciężki bwp, haubica samobieżna, wozy pomocnicze).
(MC)