Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-07-24 17:22:53

Cienka czerwona linia w Syrii

     "Jest tylko cienka czerwona linia", jak pisał klasyk - James Jones. Taką cienką linię mają wojska rządowe w Syrii, linię pomiędzy trwaniem a załamaniem. Wojska al-Assada zostały zmuszone do zostawienia prowincji i przerzucenia dużej części swoich sił do Damaszku, gdzie od ponad tygodnia trwały ciężkie walki uliczne, nie wspominając o spektakularnym zamachu bombowym (śmierć ministra obrony, szefa wywiadu oraz szwagra prezydenta). Skierowanie wojsk ku stolicy, co było naturalnym krokiem reżimu w tej sytuacji, pozostawiło wiele luk w systemie bezpieczeństwa na pozostałym terytorium. Chyba nie bez powodu tak łatwo udało się grupom rebeliantów zająć prawie cały teren nadgraniczny z Turcją i częściowo z Irakiem. Skierowane ku Damaszkowi wojska Assada wypierają rebelię i opanowują sytuację. Ale być może to zaplanowany (ale przez kogo? Zachodnich doradców?) krok by wciągnąć oddziały reżimu do miasta, pozostawić oddziały osłonowe do ich związania i uderzyć na drugie co do wielkości miasto w Syrii – Aleppo (2 mln mieszkańców). Chyba nie bez powodu jesteśmy dziś świadkami ożywionych starć w tym mieście.

    Jeżeli udałoby się opanować to miasto, mogłoby ono odegrać rolę syryjskiego Benghazi. Czyli przyczółka i twierdzy oporu wobec dotychczasowej władzy. Dodatkowo miasto leży w pobliżu granicy z Turcją, takie położenie w sposób naturalny pozwoliłoby stworzyć z niego centrum operacyjne do dalszych działań przeciw al-Assadowi.

   Sprawy w rejonie komplikują jednak Kurdowie. Jak powszechnie wiadomo, naród prowadzący małą wojnę partyzancką z państwem tureckim (częściowo wspomagani przez pobratymców z irackiego Kurdystanu) jest sojusznikiem powstańców. Powstaje zatem pytanie, na ile Turcja zechce wesprzeć swoich wrogów, wiadomym jest, że część ruchu oporu przy północno-wschodniej granicy to właśnie Kurdowie (liczebność mniejszości szacowana na 800 tysięcy).

   Generalnie, od strony geopolitycznej, sytuacja jest wyjątkowo ciekawa. Co będzie po rozkładzie syryjskiej układanki, czy będziemy świadkami powstania nowego państwa Kurdów (tereny irackiego Kurdystanu i syryjskiej północy)? Czy Turcja na to pozwoli? Choćby z tego powodu należy obserwować rozwój sytuacji w Syrii.

(Krzysztof Kozłowski)

 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
System SAN – wywiad z Zastępcą Szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michałem Marciniakiem

System SAN – wywiad z Zastępcą Szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michałem Marciniakiem

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Konsorcjum w składzie Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider) i Kongsberg Defence & Aerospace 30 stycznia 2026 roku zaw...

więcej polecanych artykułów