2013-01-23 15:19:13
Lotnictwo afgańskie – jak po grudzie
Bliski załamania jest program wyposażenia Afgańczyków we własne samoloty transportowe – włoskie G.222 (C-27A) trapią ciągłe problemy, pojawia się sugestia, że program zostanie zarzucony a rozmowy na temat sprzedaży własnych produktów zaoferował już Airbus Military (CN-235 i C-295). Pojawił się kolejny cios. Planowano rozstrzygnięcie w styczniu br. przetargu na 20 lekkich samolotów uderzeniowych (Light Air Support). Prawie pewne jest, że nie nastąpi to w najbliższych miesiącach.
W szacunkowo wartym 355 mln USD programie, to kolejna odsłona przetargu na LAS, poprzednia została anulowana w 2011 roku po wcześniejszym wyborze A-29 Super Tucano od Embraera. Zmusiły do tego protesty konkurencji, Beechcrafta (AT-6 Texan II).
Trudno sobie wyobrazić samodzielną działalność Afgańczyków po 2014 roku bez lotnictwa transportowego i samolotów wsparcia. Na szczęście są jeszcze Rosjanie. Ich śmigłowce Mi-17 to chyba jeden z tych nielicznych pozytywnych punktów jaki dotyczy wyposażania afgańskiego lotnictwa wojskowego w sprzęt.
(MC)