2013-02-13 16:38:31
Bangladesz się zbroi
Siły zbrojne Bangladeszu czeka reforma ale i rozwój, wszystko to zgodnie z założeniami programu Forces Goal -2030. To długoterminowy plan podzielony na cztery pięcioletnie etapy.
Sformowane zostaną dwa nowe dowództwa wojskowe, nowa dywizja piechoty, 2 brygady zmechanizowane, 2 brygady obrony powietrznej, nowe bataliony (pancerne, artylerii, inżynieryjne). Wojska pancerne otrzymają czołgi MBT-2000, transportery opancerzone, samobieżną artylerię, radiolokatory dla artylerii, wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, granatniki automatyczne.
Marynarka wojenna otrzymać ma nowe śmigłowce a w trakcie budowy jest pięć nowych okrętów m.in. fregata, dwie korwety. Rząd w zasadzie wyraził zgodę na zakup dwóch okrętów podwodnych.
Siły powietrzne otrzymają już zamówionych 16 samolotów bojowych F-7BG1 i FT-7BG1.
Charakterystycznym elementem modernizacyjnego planu w Bangladeszu jest sformułowanie „w zaprzyjaźnionym kraju”. W większości przypadków możemy go zidentyfikować jako Chiny. Gdyby nie polityka, polski przemysł obronny miałby szansę zaoferować swoje produkty armiom azjatyckim, w tym i odpowiedzieć na potrzeby Bangladeszu. Dzisiejszy rynek sprzętu militarnego, także w uznawanych do tej pory za peryferyjne krajach, nie jest już taki prosty jak nawet 10 lat temu. Także tam weszła globalna polityka.
(MC)